Kolorowy pasek
Godło, Herb, Logo
Logo Biuletyn Informacji Publicznej

Biuletyn Informacji Publicznej
Starostwo Powiatowe w Mogilnie

Kolorowy pasek

XXV/08 z dn.17.10.2008r.

Protokół Nr XXV/08
z sesji Rady Powiatu w Mogilnie,
odbytej 17 października 2008 r.
w Sali Konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Mogilnie ul. Ogrodowa 10
w godzinach od 13.00 do 16.35


W sesji udział wzięło 14 radnych, co wobec ustawowego składu Rady wynoszącego 17 radnych stanowi kworum pozwalające na podejmowanie prawomocnych uchwał i decyzji.
(Nieobecni radni: Krzysztof Laskowski, Jerzy Szczotka, Jan Bartecki)
Posiedzenie otworzył i mu przewodniczył, Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka, który powitał obecnych na sesji.
Radni obecni na sesji wg. listy obecności (lista obecności stanowi załącznik do protokołu).
Zaproszeni goście obecni na sesji wg. listy obecności (lista obecności stanowi załącznik do protokołu).
Protokół spisała Anita Barczak.

Ad.2
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka na wniosek Zarządu Powiatu w Mogilnie z dnia 15 października 2008r. (zgodnie z załącznikiem) poprosił o uwzględnienie zmian w porządku obrad oraz odczytał go.

Proponowany porządek obrad:
1. Otwarcie,
a) stwierdzenie kworum.
2. Przedstawienie porządku obrad.
3. Przyjęcie  protokołu z XXIV sesji.
4. Interpelacje i zapytania radnych.
5. Odpowiedzi na interpelacje.
6. Informacja  o  stanie  dróg  powiatowych oraz  wykonanie  planu  remontów  i  napraw.
7. Informacja  o  złożonych  oświadczeniach  majątkowych.
8. Informacja  o  standaryzacji  Domu  Pomocy  Społecznej  w  Siemionkach.
9. Podjęcie uchwały w sprawie  wyrażenia zgody na wykonanie termoizolacji nieruchomości oddanej w trwały zarząd jednostce organizacyjnej powiatu Mogileńskiego.
10. Podjęcie  uchwały  w  sprawie  zmiany  budżetu  Powiatu  Mogileńskiego na 2008r.
11. Podjęcie  uchwały  w  sprawie  zabezpieczenia  środków  na  inwestycję  dotyczącą  działania  kompleksowego  polegającego  wymianie  dachu, termomodernizacji  wraz  z  wyprawą  elewacyjną  budynku, wymianie  stolarki okiennej  i  drzwiowej  Pawilonu nr 1  Domu  Pomocy  Społecznej  w  Siemionkach.
12. Podjęcie  uchwały  w  sprawie  udzielenia  dotacji  w  2008 r. na  prace  konserwatorskie, restauratorskie  lub  roboty  budowlane  przy  zabytku  wpisanym  do  rejestru  zabytków.
13. Podjęcie  uchwały  w  sprawie  zmiany   Uchwały  Nr XVII/103/08  Rady  Powiatu w  Mogilnie z  dnia  29  lutego  2008r. określającej  zadania  na  których  realizację  przeznacza  się  środki  z  Państwowego  Funduszu  Rehabilitacji  Osób  Niepełnosprawnych.
14. Podjęcie uchwały w sprawie przeznaczenia  ze  środków  Państwowego  Funduszu  Rehabilitacji  Osób  Niepełnosprawnych  przeznaczonych  na  pokrycie  rocznych  kosztów  działalności  Warsztatów  Terapii  Zajęciowej  w  Bielicach  na  zakup  dodatkowego  wyposażenia.
15. Podjęcie uchwały   o  zmianie  uchwały  Rady  Powiatu  w  Mogilnie  z  dnia  22 lutego  2007 r. w  sprawie  ustalenia  diet  dla  radnych  powiatu.
16. Podjęcie uchwały   o  zmianie  uchwały  Rady  Powiatu  w  Mogilnie  z  dnia  22 lutego  2007 r. w  sprawie  ustalenia  diet  dla  przewodniczącego  rady   powiatu, wiceprzewodniczących  oraz  radnych  - członków  zarządu   powiatu.
17. Sprawozdanie  Starosty  z  działalności  Zarządu  za  okres  międzysesyjny.
18. Wnioski  i oświadczenia  radnych.
19. Zapytania  i oświadczenia  radnych  gminnych, wojewódzkich  i  mieszkańców.
20. Odpowiedzi  na  wnioski  i  zapytania.
21. Wolne głosy i sprawy różne.
22. Zakończenie.
Przewodniczący Rady zwrócił się z pytaniem, czy ktoś spośród radnych chciałby wystąpić z wnioskiem o dokonanie zmian w porządku obrad?

W związku z brakiem uwag poddał go pod głosowanie.
W wyniku głosowania 13 głosami za, 0 przeciw i przy 1 wstrzymującym porządek obrad został przyjęty.

ad.3
Do protokołu z XXIV sesji Rady Powiatu uwag i zastrzeżeń nie wniesiono.
W wyniku głosowania 14 głosami za, 0 przeciw przy 0 wstrzymujących, protokół został przyjęty.

ad.4
Radny Krzysztof Szarzyński poprosił o udzielenie głosu Przewodniczącej Rady Miejskiej w Strzelnie w sprawie wykonywania zabiegów rehabilitacji w SPZOZ w Strzelnie.

Dorota Repulak Przewodnicząca Rady Miejskiej w Strzelnie zabrała głos dotyczący stanu rehabilitacji w gminie Strzelno. Gabinet rehabilitacyjny zlokalizowano w pomieszczeniach parterowych po byłym oddziale wewnętrznym. Świadczy on usługi z zakresu fizykoterapii i dysponuje sprzętem pochodzącym z lat 1978 i 1981. Mimo sędziwego wieku urządzeń i kategorii „do wymiany” prowadzone są ku zadowoleniu liczne zabiegi. Gabinet posiada również laser z 2000r. pozyskany dzięki Burmistrzowi Strzelna. Od kilku lat słychać zapewnienia, iż czynione są starania, aby zmienić ten stan rzeczy, ale nie idą za tym konkretne działania. Brakuje pomieszczeń a kiedy wskazuje się takowe brakuje pieniędzy na ich remont lub zakup nowego sprzętu nie wspominając o poszerzeniu oferty rehabilitacyjnej o tak ważną kinezyterapię i masaż. Starania i rozmowy doprowadziły do zwiększenia limitu punktowego, czyli przyjmowania większej liczby pacjentów w tym samym czasie. Bezskuteczne okazały się próby zwiększenia zapotrzebowania na sprzęt. Pomimo ponawiania prośby, co roku. Gabinet posiada też wypożyczony z Mogilna w ostatnim czasie sprzęt do wykonywania zabiegów prądowych nieco nowszej generacji. Dysproporcja rysuje się na tle zaprzyjaźnionej gminy Mogilno, która dysponuje gabinetem rehabilitacyjnym w Gębicach, przy ZOL w Mogilnie i Przychodni na ul. Padniewskiej. Smutny dla mieszkańców Strzelna jest fakt, ze w tych gabinetach, udało się w całości wymienić sprzęt i tylko do tych kierowane są nowe urządzenia tłumacząc, że otrzymany sprzęt ma takie przeznaczenie. Co mamy odpowiadać Panie Starosto i Dyrektorze SPZOZ naszym wyborcom, kiedy pytają, że jesteśmy traktowani w taki sposób, dlaczego nie uwzględnia się naszych potrzeb, możliwości mobilnych, finansowych a także stanu zdrowia i kiedy przestaną się pogłębiać w wielu obszarach służby zdrowia dysproporcje? „Zaszczyt pociąga za sobą obowiązki”. Zaszczytem jest służyć wszystkim mieszkańcom naszego powiatu, nie zmarnujmy szansy.

Radny Radosław Trepiński przypomniał zwołaną lipcową sesję nadzwyczajną, której celem było przyjęcie pakietu uchwał dotyczących strefy gospodarczej i podstrefy ekonomicznej Kostrzyńsko – Słubickiej. Sesja byłą de facto zwołana na życzenie Pana Burmistrza, który był na sesji obecny. Wszystkie zaproponowane uchwały zostały przyjęte jednogłośnie. Z nieformalnych źródeł dowiedział się, że Burmistrz zrezygnował ze Strefy Bielickiej, wobec czego praca i decyzje Radnych są nieaktualne. Korzystając z obecności Burmistrza zapytał czy nie widział potrzeby, aby poinformować Radę Powiatu o tych zmianach w sposób formalny i dlaczego Burmistrz tego nie uczynił? Poprosił również o merytoryczne uzasadnienie zmiany decyzji.

Radny Tadeusz Szymański wrócił do sprawy, o której Rada już rozmawiała a Starosta zapewniał o podjętych pewnych działaniach i dotyczy to Sądu w Mogilnie. Radnego niepokoją napływające głosy szczególnie od osób pracujących w sądzie. Informacja o tym, że sąd nie będzie likwidowany nie jest pełną informacją. Likwidacja następuje powoli, odeszła Pani sędzina do Bydgoszczy, zabierając etat i w między czasie odchodzi Pani sędzina na emeryturę i o ten etat ma być pomniejszony skład sędziowski. Pomału możemy dojść do likwidacji. Czy nie należałoby podjąć bardziej zdecydowanych kroków? Został też zlikwidowany sąd grodzki włączony w strukturę wydziału karnego. Jakie to może pociągnąć skutki każdy zdaje sobie sprawę.
W pewnym czasie zarząd przesłał radnym projekt uchwały dotyczący zasłużonego obywatela powiatu mogileńskiego, zapewniano, ze po obróbce materiału wróci na obrady Rady Powiatu. Połowa kadencji minęła, odbyło się X-lecie Powiatu czas, aby wrócić do tego i uchwałę podjąć. Radny czytał, ze np. w Żninie już takie tytuły są wręczane.

Radny Krzysztof Mleczko dowiedział się o planowanych 100tys.zł. dodatkowych dla DPS Siemionki. Na komisji mówił, że najważniejszym zadaniem jest modernizacja i utrzymanie szpitala powiatowego w Mogilnie i Strzelnie. Jak wyglądamy z modernizacją oddziału w Strzelnie wiedzą ci którzy go oglądają. Nie zatrzymując inwestycji w DPS Siemionkach należy zrobić wszystko, aby szpital nie tracił swojej wartości dla ludzi, którzy są w nim przyjmowani. Radny został postawiony w nieciekawej sytuacji co wywołało u Radnego wstrzymanie się od głosu za porządkiem. Dla Radnego te 100tys.zł. bardziej przysłużyłoby się szpitalowi powiatowemu. Do Burmistrza Strzelna zwrócił się Dyrektor SPZOZ o dofinansowanie pieca w Ośrodku w Markowicach – to kwota 6-7tys.zł. i Powiat nie ma pieniędzy na tak newralgiczną rzecz. Może Burmistrz dofinansować, ale otrzymano informację, że Pani, która tam mieszka planuje prywatyzację ośrodka. Komu mamy modernizować ośrodek w Markowicach? Te 100tys.zł. pomogłoby poprawić wizerunek szpitala w Strzelnie, gdzie dachy są również do naprawy. Wygląd szpitala świadczy o nas. Radny nie pamięta, aby sprawa dachu była wprowadzana podczas rozmów o inwestycji sięgających 3mln.zł na DPS Siemionki. Dyrektor postarał się o pieniądze i może jeszcze gdzieś Dyrektor pieniądze znalazłby dodatkowo. Czy to nagła sytuacja naprawy dachu? Może wizualnie będzie to źle wyglądać. Co jest ważniejsze dobro mieszkańców, którzy leczą się w szpitalu a drogi? Ile w nich dziur? Tej uchwały nie było na komisji.

Radny Jan Szarek poruszył sprawę prawa jazdy Pana Zarzyńskiego. Sprawa była omawiana wcześniej na sesjach. Pan Zarzyński odwiedził Radnego i poinformował o wizycie w jego domu policji, która chciała odebrać jego prawo jazdy. Policja miała polecenie prawdopodobnie od Starosty. Pan Zarzyński prawa jazdy nie oddał a policja poinformowała go, że zostanie upolowany przed swoją bramą, zostanie zabrane mu prawo jazdy oraz otrzyma 500zł mandat. Na wcześniejszych sesjach Starosta informował, ze zapadł stosowny wyrok, aby wręczyć prawo jazdy Panu Zarzyńskiemu. Starosta nie powiedział, dlaczego wręczał, choć dwukrotnie Radny pytał. Starosta wydała decyzje ostateczną o przywróceniu prawa jazdy. Jakie od tamtego czasu zaszły zmiany, że z polecenia Starosty była policja u Pana Zarzyńskiego? Jeśli zaszły jakieś okoliczności, które nie były znane przed wyrokiem sądu, powinien być następny wyrok, który by prawo jazdy odebrał.
Radny zasygnalizował sprawę kierowaną do Rzecznika Konsumentów. Nieobecny Radny Jerzy Szczotka złożył do rzecznika wniosek sugerujący, iż na terenie Powiatu Mogileńskiego istnieje zmowa dystrybutorów paliw i zacytował fragment z pisma, które przesłał Rzecznik „zachodzi, zatem uzasadnione podejrzenie, że doszło do stosowania przez przedsiębiorców zakazanego przez prawo porozumienia”. Poprosił Przewodniczącego, aby zaprosił rzecznika, który wyjaśni, jaki będzie dalszy tok tegoż postępowania. Korzystając z obecności Starosty i Burmistrza Strzelna oraz Dyrektora SPZOZ poprosił o kilka słów dotyczących opieki stomatologicznej w Strzelnie. Do Radnego zwracają się osoby z takimi problemami. Na drzwiach gabinetu stomatologicznego na początku lipca była wywieszka o następnych punktach, –czyli klienci korzystający z dobrodziejstw NFZ -mogą przychodzić po 3 listopada, czyli za 4 miesiące. Czy w tym względzie można, a jeśli tak to co, zrobić aby ulżyć doli mieszkańców Strzelna. Podziękował również Przewodniczącemu za udzielenie głosu Przewodniczącej Rady Gminy w Strzelnie.

Radny Jacek Kraśny rozmawiał z Burmistrzem Strzelna. Powiat planował otworzyć w Liceum w Strzelnie, drugie gimnazjum. Chodzą plotki, ze to gimnazjum ma być dla wybrańców i najlepszych uczniów. Na zarządzie Radny wielokrotnie mówił, ze to ma być alternatywa dla tych, którzy będą chcieli przejść. Zwrócił się do Starosty, że należałoby w sposób oficjalny zająć stanowisko, że nie chcemy stworzyć liceum dla wybrańców, ale stworzyć alternatywę dla dzieci uczących się w Strzelnie.

 

Ad.5
Starosta Mogileński Tomasz Barczak wyjaśnił, że w sprawie Sądu wysłano pismo do Ministra Sprawiedliwości, który odpowiedział, że nie ma prac w Ministerstwie nad zmianami w sądownictwie, czyli wyłączeniem małych sądów. W prasie ukazały się jednak informacje o takowych pracach, dlatego po konsultacjach z Prezesem Sądu zostało wysłane pisma do Rzecznika Praw Obywatelskich i Przewodniczących wszystkich klubów parlamentarnych, jak to wygląda. Nikt nie liczy pieniędzy, które stracą mieszkańcy na dojazdy, ale czystą ekonomię etatów sędziowskich z tym też wiązałoby się przeniesienie Ksiąg Wieczystych. Społeczeństwo by to bardzo odczuło. Zasłużony dla Powiatu –faktycznie umknęło. Zarząd dyskutował nad spornym 100tys.zł. dla DPS, jednak to nie jest zawrotna kwota za która dałoby się wyremontować drogę czy coś innego. Zarząd wizytował plac budowy DPS. Patrząc z piętra nowego budynku widać dach niepasujący do otoczenia – dach eternitowy. Starostwa wówczas powiedział, że jak Dyrektor znajdzie pieniądze to Powiat może dołoży do zmiany dachu. Dyrektor otrzymał zapewnienie, jeśli otrzyma połowę to druga połowa będzie pieniędzy z zewnątrz. Można będzie wówczas zmienić dach, okna oraz elewację. Z punktu widzenia zarządu powiedział, ze kwota nie decyduje o przyszłorocznym budżecie czy pracach, które są przewidziane w planie wieloletnim, na pewno będzie to kontynuowane, nie można też się obawiać, że zamierzenia łącznie z remontami w szpitali będą zależne od tej kwoty. To dopiero poszukanie własnych pieniędzy, aby wystąpić o inne pieniądze z zewnątrz z PFRON-u, to początek drogi. Łatwiej jest dołożyć niż wydać cała kwotę.
Dyrektor SPZOZ występuje do wójtów i burmistrzów o pomoc, to normalna sprawa. Staliśmy zawsze na stanowisku, aby gminy włączyły się do utrzymania szpitala. Prosił, aby nie wracać do tematu, że coś robione jest w Mogilnie. Każdy Radny wie, jakie kwoty przeznaczone są na remont i doposażenie szpitala głównie w Strzelnie. Dyskutowano też nad kwestia otwarcia dializy nerek i jest ona w Strzelnie. Obecnie trwają remonty w nowej części, aby zrobić przychodnię i inne, ale nie idzie to tak szybko jak byśmy chcieli, liczymy również na środki z zewnątrz. Zarządowi leży na sercu estetyka budynku szpitala w Strzelnie i tym się zajmuje, stara się zdobyć pieniądze w formie dotacji lub korzystnej pożyczki.
Rzecznik Konsumentów zajął się sprawą paliw, niestety Starosta nie wiedział, na jakim etapie jest w chwili obecnej, zaproponował odpowiedź pisemną w razie konieczności.
Powiat i Zarząd Powiatu poruszył pewien problem, który pojawił się w Strzelnie, że uczniowie nie trafiają do liceum w Strzelnie a część uczniów ze Strzelna przyjeżdża do Bielic. To był sygnał, że z tym problemem trzeba coś zrobić a pomysł był dawno. Zwrócił się do Burmistrza, Strzelna aby nie odbierał tego w taki sposób, że Powiat chce gimnazjum. Powiat ma służyć dobrą radą, pomóc, aby dobrze to funkcjonowała np. jak w Bielicach. Tam gdzie zrobiono duże skupiska młodych ludzi w wieku niedojrzałym, od tego w województwie zaczyna się odchodzić. Stopniowo planuje się łączyć z starszą młodzieżą, która by „wychowała” młodszych. Bardzo dobrze zdało to egzamin na przykładzie w Bielicach. Powiat mógłby prowadzić gimnazjum przy liceum w Strzelnie i prosił, aby przez mieszkańców Strzelna tak to zostało odebrane. Młodzieży ubywa i trzeba myśleć, aby nie przechodziła do innych powiatów, ale została u nas.

Radny Krzysztof Mleczko stwierdził, że nie chodziło mu o to, że nie wybudujemy drogi, tylko, że 100tyz. zł na dzień dzisiejszy to nie jest mała kwota. Radny rozmawiał z kierowcami karetek pogotowia. Niektóre karetki nadają się do muzeum, dlatego wystarczy trochę dołożyć i będzie owa karetka. Gminy pomagają szpitalowi powiatowemu i ośrodkom zdrowia, ale popatrzmy na otwierające się NZOZ-y, ludzie odchodzą, bo jest tam ładnie, czysto a my ciągle nie mamy pieniędzy na pomalowanie, zrobienie czegokolwiek. 100tys.zł. to nie dużo, to nie mało –zależy którą miarą mierzyć.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak wyjaśnił, że wiek karetki musi być więcej niż 11 lat, aby ją wymieniać. W powiecie takiej nie ma, najstarszy mercedes nie jest karetką, dlatego nie możemy wystąpić do ministerstwa o zakup karetki. Wystąpiliśmy za to o zakup innej karetki i również w RPO jest ona ujęta. Po ostatnich opiniach okazało się, ze mogłaby służyć do łączności między Mogilnem a Strzelnem za kwotę dwieściepare tys., dlatego chyba zrezygnujemy, aby zrobić w szpitalu coś innego. Przypomniał, ze remont odbył się w przychodni w Strzelnie. 100tys.zł to duża kwota pieniędzy ale nie wpłynie na inwestycje które są zaplanowane w najbliższym czasie do realizacji.
Radny Jacek Kraśny wyjaśnił, że chodziło o zdementowanie plotki. Nigdy nie było mowy na Zarządzie, komisjach lub sesji, że gimnazjum będzie elitarne. Burmistrz też nic nie ma przeciwko gimnazjum.

Starosta Tomasz Barczak wyjaśnił, że nikomu przez głowę nie przeszła nawet myśl o tworzeniu gimnazjum elitarnego.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka puentują temat tworzenia gimnazjum stwierdził, że w żadnej mierze Powiat nie jest organem prowadzącym dla tego typu szkół. W gronie gdzie odbyto rozmowę, w której uczestniczył Radny Kraśny i Burmistrz, Panowie powinni się zorientować, że to plotka. Nigdy takiej rozmowy, ani takich planów nie było. To kwestia gminy i jeśli zechce skorzystać z pomocy Rady lub zapytać lub skonsultować z władzami oświatowymi, ludźmi, którzy widzą problemy i dysponują szerszym materiałem.

Jerzy Kriger Dyrektor SPZOZ zobowiązał się przygotować odpowiedź dot. rehabilitacji na piśmie. Ostatnio rozmawiano na temat rehabilitacji w Strzelnie w wtorek, obecna była Pani zajmująca się rehabilitacją i Pan Jankowski. Analizowano przekazanie sprzętu do Strzelna i dyslokacji fizykoterapii. Sprawa się ciągnie, pewien sprzęt zostanie przesunięty. Uściślił, że do Gębic sprzęt był zakupiony przez Burmistrza Mogilna i to nie jest sprawa SPZOZ. Zakład Opiekuńczo –Leczniczy w Mogilnie musi mieć rehabilitację, to sprawa oddzielna, całkowicie niezwiązana z rehabilitacją ogólną. Nie ma na to limitów punktów z NFZ, ponieważ jest to w ramach hospitalizacji, więc też nie może być brane pod uwagę. Występowaliśmy min. o sprzęt dla Strzelna do KRUS i były odpowiedzi negatywne a jeśli ktoś coś daje to wskazuje gdzie to ma być. Udało się nam pozyskać sprzęt PFON i pewien rozdział sprzętu będzie dokonany. Stomatologia to nie problem SPZOZ, ale NFZ. Świadczenia stomatologiczne kontraktuje NFZ. SPZOZ kontaktuje na tyle, ile mamy stomatologa, czyli 0,5 etatu. Jak odejdzie będą istniały tylko gabinety, które są na bezpośrednim kontrakcie z NFZ. Rozmawiano tez na temat elewacji szpitala w Strzelnie. Karetki, którymi dysponuje SPZOZ są jednymi z najmłodszych na terenie województwa. Dyrektor nie wiedział skąd takie dane, że to jeżdżący złom. Przepisy regulują ile karetka może jeździć lat. To, co powiedział Starosta to prawda. W programie unijnym najwięcej punktów otrzymuje się za karetkę, która ma 11 lat i 600tys. przebiegu a ustawa o ratownictwie medycznym mówi, że jako wóz specjalistyczny może jeździć nie dłużej niż 5 lat. Wystąpiono o karetkę do ministerstwa gdzie podano karetkę, która spełnia pewne wymagania wiekowe, ale to karetka rezerwowa. Awaryjność karetek była i będzie, to wozy jeżdżące w ciężkich warunkach z szybkimi prędkościami pod dużymi obciążeniami. Jeśli wóz ma jednego kierowcę to służy bardzo długo a jeśli jest rotacja to inaczej to wygląda. Karetki są młode. Dyrektor prosił, aby zapytać ratowników w ościennych województwach i porównać z taborem np. w woj. wielkopolskim łącznie z wyposażeniem. Radny Mleczko mówił, że w szpitalu nic się nie dzieje, czy mało się dzieje. Mówiono o zamierzeniach i były na to uchwalone na Radzie środki, na poszczególne lata. W opracowaniu jest plan, który zostanie złożony do Urzędu Marszałkowskiego. W kwietniu nastąpi rozstrzygnięcie konkursu ofert, są zaplanowane rzeczy i środki finansowe, które zostaną wykorzystane w tym roku głównie na zakup sprzętu. Szpital to nie jest rzeczą, którą można rozgrzebać na kilka miesięcy. Jeśli coś się robi to należy zrobić to od początku do końca i może stąd wrażenie, że mało się dzieje. Robione są doraźne remonty. Rozpoczęcie dużej inwestycji wiąże się z zakończeniem jej w krótkim czasie np. remont oddziału położniczego –wówczas oddział należy zamknąć i tak samo z blokiem operacyjnym.

Radny Krzysztof Mleczko pytał też o wyjaśnienie kwestii powstania NZOZ w Markowicach. Radny gdyby był kierownikiem jakiejkolwiek jednostki cieszyłby się ze 100tys. i uważa, że Dyrektor mógłby jeszcze w roku bieżącym je zagospodarować. Sprawa nie była omawiana na komisjach.

Jerzy Kriger Dyrektor SPZOZ wyjaśnił, że w każdej chwili można się spodziewać powstania na terenie powiatu kilku NZOZ, to nieubłagalna rzecz, która dzieje się naturalnie. Wiele placówek POZ przekształciło się w NZOZ i u nas tak samo. W Mogilnie jest Rodzina w Strzelnie Medica, powstał też NZOZ w Jeziorach Wielkich. Pacjent idzie za lekarzem a nie za przychodnią.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka wyjaśnił, ze Dyrektor DPS Dariusz Chudziński uczestniczył w połączonej komisji 13.10.br Rewizyjnej oraz Gospodarki i Finansów, gdzie omówił sprawę standaryzacji odnosząc się do tego co Rada dziś chce uchwalić. Przypomniał, że jeśli Dyrektor pieniądze pozyska, a jest taka nadzieja, to powiat tylko dokłada do zadania. Uchwalamy bardziej intencyjnie niż sprawczo.

Naczelnik Wydziału Komunikacji i Dróg Stefan Łukomski wyjaśnił, że nie jest prawdą, że decyzja ostateczna jest ostateczną. Ostateczny jest tylko sąd. Kpa określa przypadki, w jakich decyzja ostateczna może być wzruszona i w tym przypadku coś takiego nastąpiło, poprzez decyzję SKO (organu II instancji administracyjnej), która stwierdziła rażące naruszenie prawa przy wydaniu tej osobie prawa jazdy kat. B w latach 70-tych i ta decyzja jest ostateczna, bo osoba ta nie złożyła odwołania, czyli się z nią zgodziła. Starosta Mogileński w tej sprawie prowadził trzy postępowania administracyjne, o których informował naczelnik w roku ubiegłym. Pierwsza- wznowienie postępowania w sprawie wymiany prawa jazdy, decyzja została wydana na bazie decyzji SKO i odmówiono wydania prawa jazdy kat.B. Druga –skierowanie tej osoby na badania lekarskie i trzecie –cofnięcie uprawnień ze względu na nie poddanie się w wyznaczonym terminie badaniom lekarskim. Wszystkie postępowania zostały zakończone decyzją, która doręczono. Strona się odwołała, SKO decyzję w tych trzech sprawach utrzymało w mocy. Osoba ta złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na wszystkie trzy decyzje. Rozstrzygnięcie było następujące –WSA w Bydgoszczy odrzucił wszystkie trzy skargi wobec tego droga postępowania administracyjnego została zakończona. Osoba ta mimo wezwania w decyzji o zwrot dokumentu –tego nie dokonała. W związku z tym, że droga administracyjna została zakończona, Komenda Powiatowa Policji została poinformowana, jaki jest stan prawny tej osoby, nie ma uprawnień do kierowania pojazdami żadnej kategorii. Z tego, co wiadomo naczelnikowi osoba ta kierowała pojazdami, co stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jeśli osoba ta chce mieć uprawnienia do kierowania pojazdami kat.B musi poddać się odpowiednim badaniom lekarskim, na które została skierowana decyzją starosty, odbyć odpowiedni kurs i zdać egzamin w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Naczelnik ma nadzieję, że to koniec postępowania administracyjnego. Droga jest zamknięta, starosta zakończył postępowanie.

Radny Jan Szarek zapytał, z jakiego artykułu i kodeksu zostało to zrobione i kto za badania by płacił?

Naczelnik Wydziału Komunikacji i Dróg Stefan Łukomski stwierdził, że Radny, jeśli słuchał powinien pamiętać z komisji, jaki przepis kieruje, kto płaci, z jakiego artykułu, paragrafu, przepisu. Ustawa o ruchu drogowym, Rozporządzenie Ministra Zdrowia określa jednoznacznie, było to powiedziane w decyzjach administracyjnych i pismach, które ten Pan otrzymał do domu.

Radny Jan Szarek wyjaśnił, że Pan ten chciał poddać się badaniom lekarskim i nie mógł, bo skierowania nie miał a sam nie może pójść do Wojewódzkiego Ośrodka, aby takim badaniom się poddać. Na jakiej podstawie kierowano go na badania skoro tylko w prywatny liście wspomniał, ze jest chory na cukrzycę, co nie jest przeszkodą w posiadaniu prawa jazdy. Radny i Pan Zarzyński uważają, że zostało to w brzydki sposób wykorzystane –jego prywatna korespondencja.

Naczelnik wydziału Komunikacji i Dróg Stefan Łukomski stwierdził, że jest w posiadaniu korespondencji oraz potwierdzeń doręczenia oraz orzeczenia I, II instancji oraz NSA.

Wicestarosta Przemysław Zowczak wyjaśnił, że decyzja ostateczna nie oznacza, że do końca świata a działania policji były zgodne z prawem. Jako urzędnikowi nie wolno ujawniać pewnych kwestii, nie mógł powiedzieć, co było w liście, bo mogłoby to spowodować postawienia go w stan oskarżenia.
Zabrał też głos w sprawie zmowy cenowej stacji paliw. Pismo do Rzecznika nie zawierało działań, które mogłyby pomóc w wyjaśnieniu kwestii, pomijając formę grzecznościową, ponieważ rzecznik doskonale zdaje sobie sprawę, co leży w zakresie jego obowiązków a przypominanie i wskazywanie nie było do końca właściwe. Rzecznik dzwoniła do urzędu antymonopolowego i tam uzyskała informację, że na teren dwóch województw w tym kujawsko –pomorskiego inspekcja ma zaledwie czterech pracowników i w związku z tym nie podejmie działań tak długo jak pani rzecznik nie przedstawi informacji dotyczącej cen paliw na poszczególnych stacjach benzynowych w Mogilnie i okolicy. Wicestarosta, aby pomóc w załatwieniu sprawy zwrócił się do niektórych pracowników starostwa o notowanie cen na stacjach paliw. Rzecznik też prosiła o notowanie cen paliw. Po otrzymaniu informacji wystosowała pismo do Urzędu antymonopolowego. Czeka na ocenę i odpowiedź. Szkoda, że zostało złożone pismo i oprócz dziennikarki tylko z jednej z gazet nikt się tym nie interesował a wnioskodawca nie przyszedł i nie wyjaśnił a może byłby w stanie pomóc w wcześniejszym załatwieniu problemu.
Następnie zabrał głos w sprawie strefy gospodarczej. Rzeczywiście Burmistrz Mogilna wystąpił do Urzędu Marszałkowskiego, aby uzyskać dofinansowanie do Mogileńskiej Strefy Gospodarczej, stworzenia infrastruktury w MSG w ramach RPO. Uzyskał zapewnienie, promesę dofinansowania w wysokości 750tys.zł. odbyło się spotkanie z przedstawicielami Toruńskiej Agencji Rozwoju Lokalnego, która jest przedstawicielem Urzędu Marszałkowskiego przy tych projektach. Przedstawiciele zaproponowali, aby Powiat Mogileński stał się beneficjentem i został wpisany zamiast gminy Mogilno. Wicestarosta odpowiedział, że jeśli otwierają najważniejszy obszar negocjacyjny, który wydawało się już, że był dawno zamknięty, czyli zmienia się beneficjenta to zaproponował, aby otworzyć dwa inne obszary negocjacyjne. Zamiast mówić o 40h należy mówić o 1-5h i zaproponował, że jeśli będzie zgoda na zmniejszenie obszaru to wówczas celowe byłoby zastanowienie się i przeniesienie tego bliżej w okolice Mogilna, zwłaszcza odnosząc to do planowanego rozszerzenia granic administracyjnych Mogilna. Jedną z najważniejszych rzeczy jest osiągnięcie tzw. założonych wskaźników i wykazanie efektywności projektu, będzie to łatwiejsze do zrobienia, jeśli to będzie bliżej Mogilna niż w Bielicach, ale tam też nie było przeszkody, aby to robić, bo najważniejsza rzeczą było zmniejszenie areału. Jak spojrzymy na wykaz innych projektów to okazuje się, ze te o obszarze 2-3 h są dofinansowane znacznie wyżej. Projekt uzyskał najniższe dofinansowanie z wszystkich innych podobnych projektów. Z prasy dowiedzieliśmy się, że temat związany z MSG jest nieaktualny, pozostaje kwestia otwarta, co będzie się działo z podstrefą specjalną strefy ekonomicznej. Zarząd Powiatu stoi na następującym stanowisku: bardzo chcielibyśmy, aby podstrefa specjalna strefy ekonomicznej powstała, byliśmy i nie tylko my, ale też Burmistrz Mogilna bardzo zaangażowani w ten projekt Spójrzmy, jakie są realia. Pan Burmistrz i Wicestarosta to rozumieją. Zasygnalizowano, ze trudno jest inwestować i wydawać duże pieniądze w sytuacji, kiedy trudno określić prawdopodobieństwo znalezienia jakiegoś inwestora. Rozumiem i akceptuje- powiedział. Gdyby podpisano umowę z Kostrzyńsko –Słubicką Strefą Ekonomiczną lub Pomorską i ta strefa by znalazła inwestora, gdyby się coś takiego wydarzyło to Wicestarosta był głęboko przekonany, że inwestor, któremu by sprzedawano ziemię, postawiłby trzy warunki. Pierwsza kwestia to określenie, co tam ma być zrobione z zakresu infrastruktury, bo do tej pory jej nie ma, kolejna kwestia to określenie nieprzekraczalnego terminu, w którym to musiałoby być zrobione, oddane do użytku i ostatnią kwestią byłoby określenie sankcji, które spadłyby na Powiat gdyby we właściwym w tym czasie nie zostało to zapewnione. Biorąc pod uwagę olbrzymie zaangażowanie gminy Mogilno w pewne projekty, np. obwodnica i biorąc po uwagę ogromne potrzeby, które są w gminie Mogilno i którymi prędzej czy później trzeba będzie się zająć np. przejazd przez tory, wiadukt przez tory, potrzebę napraw, remontów dróg wiejskich i cała masę innych historii –kanalizację, oczyszczalnię ścieków. Biorąc pod uwagę, że pewne procesy inwestycyjne z przyczyn formalnych są dość długie i nie wierzył, aby inwestor zgodził się na pociągnięcie infrastruktury za 2-3 lata. To musiałoby być w ciągu kilkunastu miesięcy. Rozpisanie przetargu na projekt i wykonanie projektu, dokumentacji technicznej, uzyskanie wszystkich uzgodnień, decyzji, pozwolenia na budowę i wybór wykonawcy –sądził, że nie jesteśmy w stanie temu wszystkiemu podołać. Zarząd Powiatu jest całym sercem za tym projektem a jeden z członków zarządu były burmistrz Kraśny jest ojcem projektu. Zarząd nie widzi w tym momencie fizycznej możliwości realizacji tego projektu. Realia prawne, finansowe, pewne wymogi formalne, które obowiązują są bezlitosne i nieubłagalne.
List Pana Zarzyńskiego nie był prywatnym listem, został on zarejestrowany w dzienniku korespondencji Starostwa Powiatowego w Mogilnie i przysłany do nas przez Urząd Wojewódzki. To nie jest prywatna korespondencja ujawniana w dzienniku korespondencji Starostwa.

Radny Jan Szarek odniósł się do kilku poruszanych kwestii. Przy słowie ostateczny nie użył określeń dot. końca świata. Z prawem jazdy nie jest wszystko tak jak Panowie mówią, gdyby tak było nie byłoby wyroku sądowego. Wyrok sądowy dla Starosty był przykra a dalsze perypetie są jego skutkiem. Zwrócił się do Starosty a co już zauważył Przewodniczący Rady, gdyby urzędnik starostwa był trochę grzeczniejszy nic by na tym nie stracił a wprost przeciwnie. Poprosił, aby nie wypowiadać się na temat jego przekonań.

Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński zabrał głos w sprawie strefy ekonomicznej. Nie spodziewał się, że Starosta wystąpi w tej kwestii i poruszy trochę inne obszary tego problemu. Idea utworzenia Podstrefy Specjalnej Strefy Ekonomicznej zrodziła się w poprzedniej kadencji a jej głównym orędownikiem był Burmistrz Jacek Kraśny. Po wyborach samorządowych wspólnie ze Starostwem uznano, że warto realizować projekt zważywszy, że były realne szanse powstanie podstrefy na gruntach w Bielicach. Przez cały okres trwania współpraca ze Starostwem układała się poprawnie. Na każdym etapie Starostwo i Urząd Miejski był informowany o realizacji inwestycji, możliwościach pozyskania inwestora. Przyjeżdżali inwestorzy i przedstawiciele Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Sprawy monitorował przez cały czas Urząd Marszałkowski, nie było wtedy mowy, jakie to będą programy kluczowe w ramach RPO Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Mając na uwadze, że istnieje realna szansa powstania podstrefy specjalnej strefy ekonomicznej Pomorskiej i w tym kierunku zmierzano. W 2007r. Urząd Marszałkowski opublikował projekty, jakie będą finansowane w ramach RPO, o czym mówił Starosta, są to inwestycje kluczowe, strategiczne z punktu widzenia województwa. Na liście w ramach osi tj. weryfikacja ośrodków wzrostu gospodarczego pojawiła się Mogileńska Strefa Gospodarcza z wartością całkowitą projektu w wysokości 880tys.euro czyli wtedy zarząd województwa Kujawsko –Pomorskiego liczył 3.520tys.zł. w międzyczasie była deprecjacja złotego i ta wielkość dofinansowania jak i koszt całkowity projektu zmalał do kwoty 3.100.592zł, jednocześnie Urząd Marszałkowski ustalił, ze będzie to obszar o wielkości 40ha i ta kwota, o czym też mówił Wicestarosta była stanowczo za mała. Starosta wspomniał również o Agencji Rozwoju Lokalnego to instytucja, która została upoważniona prze Urząd Marszałkowski do analizy bieżącej ustawicznej, ciągłej, na jakim etapie realizacji zadań są samorządy w ramach RPO. Obyło się takie spotkanie w lipcu i w każdym spotkaniu uczestniczył przedstawiciel starostwa mogileńskiego, więc był na bieżąco informowany o możliwościach i krokach, jakie podejmowano. Zwrócono uwagę na fakt, ze występuje o to gmina, która nie jest właścicielem, na dość niską kwotę dofinansowania przy tak dużym obszarze, jakim jest 40ha. Gmina, aby osiągnąć określone wskaźniki produktu, powinna wykonać zadanie na obszarze 40ha. Kwota była stanowczo za mała, gdyż musiałaby być 8 do 10 razy większa. Nie było mowy o zwiększeniu dofinansowania a różnicę musiałaby pokryć Gmina. Padła propozycja ze strony Starosty, aby rozważyć przeniesienie Mogileńskiej Strefy Gospodarczej i zmniejszyć obszar. Po szybkiej i wnikliwej analizie stwierdzono, jakie są obszary na terenie uprzemysłowionym w Mogilnie i wystąpiono do Marszałka o wyrażenie zgody na zamianę. Działo się to tak późno, ponieważ nie znaliśmy jeszcze wytycznych, które były ustalane później. Nie wiedzieliśmy, ze w ciągu roku od zakończenia inwestycji musi się znaleźć inwestor w przeciwnym razie dofinansowanie należy zwrócić. Ponieważ była to sugestia Pana Starosty Burmistrz zrozumiał, ze Starostwo jest zaangażowane i akceptuje to rozwiązanie. Zwrócił uwagę, że niezależnie od tych czynności związanych z Mogileńską Strefa Gospodarczą wspólnie ze Starostwem podejmowano kroki pozyskania, wchłonięcia tych terenów do podstrefy w obrębie Marcinkowo przy szkole w Bielicach. Wcześniej rozmawiano z Podstrefą Ekonomiczną Pomorską a na początku lipca przyjechali przedstawiciele Kostrzyńsko-Słubickiej Strefy Ekonomicznej, gdzie wspólnie zredagowano pismo i Starostwo wystąpiło do nich, ale odpowiedzi do dnia dzisiejszego nie ma. To nie jest sprawa zakończona, choć Starosta zadeklarował pewne czynności ze strony zarządu. Główną ideą było wciągnięcie terenów pod specjalną strefę ekonomiczną, zaistniała możliwość pozyskania środków z Urzędu Marszałkowskiego, dlatego nie zrezygnowano z tego pomysłu, ale uzbrojenie terenu ok.40ha przy tak małej kwocie dofinansowania jest dla gminy nie do zrealizowania.

Radny Radosław Trepiński zwrócił się do Burmistrza i stwierdził, że nie był w pełni usatysfakcjonowany wypowiedzią i wzmocnieniem Pana Starosty. Nie wiedział czy to wynika z pewnego braku wiedzy merytorycznej na ten temat, bo Radny nie uczestniczył w tych rozmowach, ale starał się dokładnie słuchać wypowiedzi Burmistrza i Wicestarosty. Nie padały precyzyjne daty, ale była dodatkowa sesja w połowie lipca i z tego wynika, ze Panowie pewne rzeczy znali. W związku z tym padło pytanie, po co Rada uchwały podejmowała. Państwo wiedzieli, jakie są przeszkody, trudności i że nie będzie to praktycznie możliwe, ponieważ są to ogromne pieniądze, które dyktuje chociażby powierzchnia, więc to dziwnie zabrzmiało. Pytanie Radnego składało się z dwóch części. Z pierwszej częściowo Radny był usatysfakcjonowany i ułożył sobie na podstawie wypowiedzi stronę merytoryczną, natomiast pytał, dlaczego Radni w sposób formalny nie zostali poinformowani, że to wszystko, co było w projekcie strefy i podstrefy ma takie wielkie spiętrzenie i trudność i że raczej to nie będzie realne i w tym momencie nasze uchwały nie miały i nie mają sensu. Jedyne informacje docierają z dróg lokalnych, medialnych. Może nic takiego się nie stało, ale takie niedopowiedzenia budują bariery. Najwięcej zła jest w domysłach, że zostaliśmy dziwnie potraktowani jako Rada. Przewodniczący zwołuje specjalną sesję, podejmuje uchwały przy pełnym poparciu a dziś się dowiaduje, że Panowie wiedzieliście, że bariery są tak wysokie, że raczej to wszystko się nie podzieje.

Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka wzmocnił wypowiedź Radnego Trepińskiego i oczekiwał precyzyjnej odpowiedzi. Wracając do nadzwyczajnej sesji i zaangażowania Radnych nawet emocjonalnego, ponieważ uznano, że to w miarę dobra droga i wysłuchując obydwu odpowiedzi Przewodniczący zaczął mieć wątpliwości, co do terminów, bo często będąc w urzędzie też się nie dowiedział o tym, iż Burmistrz Mogilna rezygnuje z części terenu. Przewodniczący dowiedział się z prasy, nie dowiedział się tego ani w gabinecie Starosty, ani Wicestarosty wręcz przeciwnie wszyscy byli zdziwieni takim faktem a dziś następuje taktyczne zmiękczenie. Przewodniczący jest bardzo tolerancyjnym człowiekiem i na trudności patrzył bardzo realistycznie, ale w tym wszystkim poszukiwał prawdy i właściwego traktowania. Jeśli działo się to, co się działo wystarczył krótki komunikat i nie zajmowalibyśmy sobie nawzajem czasu jak również czuli byśmy się bardziej szanowani. Przewodniczący domagał się, aby Panowie zechcieli się precyzyjnie wypowiedzieć tak, aby zdanie Przewodniczącego i Radnego Trepińskiego jak i chyba pozostałych Radnych nieco się zmieniło w tej kwestii. Jako Przewodniczący Rday, który zwołał nadzwyczajną sesję poczuł się „wpuszczony w maliny”.

Radnego Jacka Kraśnego trochę mniej interesowała Mogileńska Strefa Gospodarcza, bo skoro sytuacja dofinansowania wyszła jak wyszła. Zapytał czy jeśli powiat nie zrezygnuje z podstrefy i uda się podpisać umowę z Kostrzyńsko -Słubicką Strefą Ekonomiczną, czy Gmina Mogilno jest w stanie na dzień dzisiejszy zagwarantować inwestycję, o której rozmawiano przygotowując uchwały, gdzie Radni Powiatu Mogileńskiego podjęli jednogłośnie uchwały wyrażające zgodę, że chcą wejść, chcą podpisać umowę. Wielokrotnie rozmawiano na te tematy, to są duże pieniądze a z tego, co słychać ja jestem jednym z wrogów Kostrzyńsko –Słubickiej Strefy Ekonomicznej a tak nie jest, skoro ktoś powiedział, ze jestem ojcem to staram się do końca i to było moim marzeniem i teraz jest wspólnym naszym i Burmistrza. Dlatego powinniśmy wspólnie do tego piąć. Dziś Burmistrz i Rada Miejska ma instrumenty i powinna zagwarantować w jakiś sposób i mieć świadomość, jakie to są koszty przygotowania infrastruktury pod ewentualną przyszła podstrefę Kostrzyńsko –Słubicką. W gestii gminy jest ileś zadań, które są kosztowne, czy burmistrz jest w stanie tu powiedzieć, że jest w stanie zagwarantować pieniądze, aby można podpisać umowę z strefą, czy nie. Jeśli mówimy o terminie pół roku, rok, dwóch lat to mówimy o okresie inwestycyjnym od pozyskania inwestora, czy jesteśmy to w stanie wspólnie zrobić. Po to było spotkanie i po to podjęliśmy uchwały, że partnerem dla nas jest gmina i nie ma znaczenia dla tej strefy, kto jest właścicielem, ponieważ wszyscy skorzystamy.
Dziś jako Powiat skorzystamy na sprzedaży, gmina w perspektywie na podatku od nieruchomości i to będzie coś dożywotniego. Dziś gmina musi zainwestować, ale będzie odcinać kupony przez lata, jeśli będzie inwestor. Jeśli nie ma rozpoznania i nie ma przygotowanej koncepcji jak to zrobić to leżymy wspólnie. Powiat może zostać kozłem ofiarnym, ponieważ gmina chce, strefa chce a my nie będziemy w stanie podpisać umowy z strefą, bo będziemy zagrożeni nie zyskiem ze sprzedaży, ale stratami za niezrealizowanie umowy z nami. To dziś jest bardzo ważne. Pieniądze gwarantowane były bardzo małe. Nie zgodził się odnośnie MSG bo z tego, co wyczytał, że będzie na terenach nie tylko gminy, ale Agencji Nieruchomości Rolnej i dalej właściciel prywatny chyba, że to była zła informacja. Korzystniejszym partnerem jest powiat i nawet, co sugeruje Wicestarosta, z czym Radny się nie zgadza, żeby bliżej Mogilna, ponieważ to nie ma znaczenia dla przedsiębiorcy. Chyba, ze chodziło stricte, aby kogoś wrzucić, jeśli przyszły wytyczne, aby w ciągu roku był, choć jeden przedsiębiorca, aby udało się to zrealizować. Warunkiem Strefy Kostrzyńsko –Słubickiej jest całkowicie coś innego – oni szukają inwestora a my musimy zrealizować pewne ustalenia. Czy Gmina Mogilno, za Pana pośrednictwem jest w stanie nam pomóc, czy my wspólnie podpiszemy umowę(Gmina Mogilno i Powiat Mogileński), że to zrealizujemy, bo następstwem będzie podpisanie umowy z Kostrzyńsko –Słubicką Strefą Ekonomiczną?

Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński wyjaśnił, że na jednej z sesji, o czym mówił Radny Trepiński, przyjęto jednogłośnie oświadczenie wyrażając zgodę, aby na tych terenach powstała MSG. To oświadczenie było nam potrzebne i jest nieprawdą, ze my wiedzieliśmy już wtedy, co będzie się działo, ponieważ w ciągu pół roku od uchwały zarządu i sejmiku, każdy beneficjent musi podpisać umowę z Urzędem Marszałkowskim i tak naprawdę nie wiedzieliśmy, kiedy Marszałek nas wezwie do Torunia w celu podpisania umowy. Był to już lipiec a do 26 września należało podpisać takie umowy, stąd też taka prośba była do Rady, aby ten dokument zaistniał. Po tym wydarzeniu zawitał przedstawiciel Agencji Toruńskiej i wtedy rozmawiano i odkryto pewne rzeczy, o których nie wiedzieliśmy wcześniej. Starostwo było informowane o każdym kroku Urzędu Miejskiego i nie mogło być inaczej, bo Państwo jesteście właścicielami nieruchomości. Podziękował Staroście i zastępcy za wspólne realizowanie tych rzeczy. Burmistrz Kraśny pytał czy jesteśmy gotowi do realizacji tego przedsięwzięcia a więc utworzenia Podstrefy Specjalnej Kostrzyńsko –Słubickiej Strefy Ekonomicznej. Burmistrz Duszyński był gorącym zwolennikiem. Oczywiście nie wszystkie decyzje zależą od niego. Tą decyzję podejmie Rada Miejska –o przeznaczeniu pewnych środków. Zachęcał Starostę i Radę, aby rozmowy z przedstawicielami strefy kontynuować. Do końca nie wiadomo, jakie obostrzenia, kryteria Strefa Kostrzyńsko Słubicka przedstawi. Wiadomo, co Urząd Marszałkowski w sprawie MSG próbował wyegzekwować od nas. W ciągu roku musi znaleźć się inwestor, musi być określony wskaźnik produktu, musi być zrealizowany na określonym poziomie. Zachęcał, aby nie rezygnować i rozmawiać z Kostrzyńsko –Słubicką Strefa Ekonomiczną zwłaszcza, że zwiększyły się obszary gdzie strefy mogą ubiegać się o dodatkowe nieruchomości. Burmistrz był zwolennikiem i będzie przekonywał Radę Miejską do projektu.

Wicestarosta Przemysław Zowczak nie zadeklarował żadnych czynności zarządu, ale mówił o pewnym nastawieniu zarządu. Sprawa jeszcze nie jest przesądzona, mówił o ugruntowanym podejściu zarządu do tych kwestii. O czym nie wiedział w momencie przygotowania uchwał, w które był osobiści zaangażowany.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka stwierdził, że to już wiadomo, bo to już się pojawiło. Pytania są bardzo oczywiste i proste. Przewodniczący powtórzył je. Dlaczego tygodnik dowiedział się wcześniej niż my? Gdyby to był dziennik, to rozumiałby, że gazeta wychodzi codziennie i poślizg jedno, dwudniowy na pocztę, informację i byłoby uzasadnione, ale odwrotnie zupełnie nie. Żaden z Panów nie próbuje tego w właściwy sposób powiedzieć. Przewodniczący domagał się tego, co jest bardzo ważne z wielu powodów.

Wicestarosta Przemysław Zowczak stwierdził, że po piśmie z 22 lipca br. w sprawie MSG jak i o upadku tego projektu dotyczącego MSG Wicestarosta również dowiedział się z mediów. Wcześniej tego nie wiedział.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka przeprosił za przerwanie wypowiedzi. Pierwszą informacją było to, iż MSG została decyzją, wizją Burmistrza przeniesiona na inny teren. To była informacja, która nas bardzo szybko zszokowała. Jako partnerzy, którzy do tej pory współpracowali przewidując grunty będące we władaniu powiatu a następna informacja była dopiero, ze projekt upada. To dwie różne sytuacje i dwie różne daty.

Radny Radosław Trepiński przypomniał, że Burmistrz powiedział dość istotne zdanie, które zapamiętał. Cały czas rozmowy i sytuacja na dany dzień była znana starostwu i to jakieś kolejne niedomówienie. Z tego wynika, że starostowie wiedzieli o tym wszystkim.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka cytował dalej, że ktoś z pracowników starostwa jak gdyby monitorował, był obecny. Poprosił o podanie nazwiska tego pracownika, aby dziś się dogadać.

Wicestarosta Przemysław Zowczak to, o czym wiedział, przekazywał i informował. Były rzeczy, o których dowiadywał się z mediów np. o upadłości idei MSG. Jeśli mówimy o Kostrzyńsko –Słubickiej Strefie nie można zarzucić, że coś ukrywaliśmy. Większość rzeczy, które wzbudziły wątpliwości w zarządzie zadziały się dużo później po sesji, na które podejmowano uchwały. To jest to, o czym chciał powiedzieć, ale Przewodniczący poprosił, aby nie odpowiadać. Chciał wymienić te rzeczy, o których się dowiedziano po podjęciu uchwały a które zmieniły nasze podejście do problemu, jeśli chodzi o MSG to o pewnych rzeczach wiedzieliśmy na bieżąco, ale do dziś Wicestarosta nie widział pisma, które było skierowane w sprawie MSG do Urzędu Marszałkowskiego w lipcu. Apelował o taką dyskusję, aby umożliwić późniejsze rozmowy i dyskusje.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka stwierdził, że to powód, do którego zmierza się. Będąc partnerami ciążą na nas określone standardowe obowiązki. Skoro partnerstwa nawzajem sobie nie dotrzymujemy a więc jako Rada dysponująca majątkiem i wychodząca na przeciw pomysłom naszych organów wykonawczych i spotyka się na ostatnią chwilę, podchodząc do tego z dużą aprobatą, zrozumieniem to w dalszym ciągu oczekuje takiego traktowania. Przewodniczący nadal nie jest usatysfakcjonowany wypowiedzią i będzie trudno mu mobilizować Radnych do obecności i zajmowania się problemem, jeśli wszyscy nie zostaną potraktowani partnersko, czego nie może na ten moment stwierdzić, ze swoją osobą na czele jako Przewodniczący Rady. Pierwsza informacja o przeniesieniu lokalizacji „Mogileńskiego Parku Przemysłowego” z Bielic na tereny będące we władaniu Gminy Mogilno, to pierwsza informacja, która się nie pojawiła w Biurze Rady ani gdziekolwiek i nikt o tym Przewodniczącego nie informował. Następna informacja o rezygnacji z tego przedsięwzięcia. Nie pytał o przyczyny rezygnacji, bo one niejednokrotnie się objawiły i nawet Wicestarosta wcielił się w rolę zastępcy burmistrza, ale o to nie chodziło. Chodziło o kwestie zadane w pytaniu Pana Trepińskiego, którymi również Przewodniczący był zainteresowany. Jeśli mamy coś wspólnie robić, przekazać spory areał gleby, na ten moment bardzo atrakcyjnej rolniczo i nie być traktowani jako partnerzy to nie widział dalszej możliwości współpracy. Dopóki Panowie nie zechcą jasno odpowiedzieć na pytania. Może trzeba się przyznać do winy, nie wiedział, ale tego oczekiwał. Zapytał Wicestarostę czy potwierdza stanowisko Przewodniczącego, czy nie?

Wicestarosta Przemysław Zowczak stwierdził, że przy tak ważnym przedsięwzięciu, jakim jest podstrefa zaufanie i wzajemne dobre relacje to fundament, na którym można budować. Wiele osób mówi, że wzajemnego zaufania zabrakło, może to wynik tego, że w sposób nieuprawniony zarzucono powiatowi, nie mówił o gminie i burmistrzu, ale zarzucono planowanie działania na szkodę gminy, burmistrza. Sądził, że od tego się to zaczęło.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka w części podzielił zdanie Wicestarosty. Natomiast sprawa została nadal nierozstrzygnięta w szczegółach i niezrelacjonowana w sposób, na jaki oczekiwano. Zauważył, że na tej sali nic więcej się nie pojawi.

Radny Jacek Kraśny zapytał Burmistrza czy gmina będzie w stanie się zobowiązać i finansować tą cześć, która do niej należy. Usłyszał w odpowiedzi, co go zabolało, bo my przygotowaliśmy Radę Powiatu odnośnie podpisania umowy z  Podstrefą Kostrzyńsko –Słubicką a Pan mówi w ten sposób, że przygotowuje swoją Radę do tego, aby miała świadomość, co ich czeka przy naszej wspólnej inwestycji. Radny myślał, że jeśli Rada Powiatu podejmuje uchwały dotyczące współpracy to Gmina też jest przygotowana do tego by być partnerem. Miało być najpierw podpisanie umowy między Gminą i Powiatem i na jego bazie Powiat podpisałby umowę z podstrefą. Dziś się okazuje, że Radni Gminy nie są przygotowani do tego jeszcze nie mają wiedzy, w czym będą partycypować w kosztach przy podstrefie. Poprosił, aby odczekać chwilę odnośnie współpracy czy rozmów z podstrefą, aby gmina podjęła zobowiązania w uchwale, podpisali wspólnie umowę między Gmina Mogilno i Powiatem Mogileńskim i przystąpili wspólnie do działania z podstrefa Słubicką –Kostrzyńską. Wówczas dopiero będziemy partnerami, bo na dziś nie jesteśmy. Chyba, że jest coś, o czym Radny nie wiedział.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka stwierdził, że jasne było w trakcie podejmowania przez Radę uchwał, iż infrastrukturę na areale przeznaczonym pod strefę zamontuje Gmina Mogilno, bo takie jest zobowiązanie. Rada Powiatu przyjęła taką uchwałę, bo wiedziała, że jako Powiat nie jest w stanie tej infrastruktury absolutnie sfinansować i to kwestia zasadnicza. Gmina Mogilno wówczas w naszym mniemaniu jak gdyby nawzajem podejmowaliśmy uchwały i tak to zostało przyjęte. Było to w pewnej części dosyć intencjonalnie, uchwały nie są takie sprawcze i zwracaliśmy uwagę, ze zapisy są dość miękkie, ale zapisaliśmy i podeszliśmy do tego poważnie. Przewodniczący nie sądził czy Burmistrz był w stanie od razu się zdeklarować, wyrazić soje stanowisko, ponieważ to poważny wydatek i rozumiał, że nie można szybko podjąć decyzji.

Burmistrz Leszek Duszyński przypomniał, że Radny Jacek Kraśny uczestniczył w jednym ze spotkań z Kostrzyńsko-Słubicką Specjalną Strefa Ekonomiczną i doskonale widział zapisy w projekcie umowy, gdzie była mowa o infrastrukturze. Często też Burmistrz był zapraszany na Zarząd Powiatu, gdzie deklarował, że będzie trzeba podjąć umowę poprzez uchwały Rad. Rozmawiano, że infrastruktura będzie finansowana ze środków gminy Mogilno, jeśli taka będzie wola Kostrzyńsko –Słubickiej Strefy czy inwestora. Burmistrz uważał, że jest za wcześnie, bo nie wiadomo do końca, co będą wymagać oraz jaki to będzie areał. Wstępnie deklarowali, ale nie wiedził. Zaapelował, aby nie rezygnować z tego pomysłu.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka przypomniał, że Zarząd Powiatu nie zdeklarował się na nie.

Radny Jacek Kraśny uczestniczył cały czas, ale to my negocjując umowę z kostrzyńską strefą, gdzie wyraźnie jest zapisane, że musimy doprowadzić wszystkie media. W tym przypadku wypowiedzieli się, czego oczekują. Były rozmowy miedzy nami, Radny naciskałby było to zapisane w umowie między gminą i powiatem. Nie wiemy ile nas czeka, ale gdyby czekało uzbrojenie terenu za ok.50mln.zł. hipotetycznie to co wtedy? A może wyższe, jeśli będzie tyle inwestorów. Jeśli dziś podpiszemy taka umowę z strefą to będziemy musieli na siebie wziąć to, jeśli gmina nie będzie w stanie nam tego inwestować albo jak mówił Wicestarosta ponieść kary umowne. O tym tylko Radny mówił, czy Radni Gminy będą mieć informacje, a może mają, że jeśli przyjdzie jeden inwestor i zajmie hektar to i tak do niego musimy doprowadzić drogę, kanalizację, deszczówkę, wodę. Jeśli on ulokuje się przy „piętnastce” to będziemy musieli pociągnąć media na całej długości. Po to wystąpienie, abyśmy sobie wyjaśnili i mogli iść do przodu, będziemy się z obu stron pukać a „ojciec chrzestny” i tak zostanie pogrzebany. Jeśli sobie wyjaśnimy a Rada Miejska będzie mówiła tym samym językiem, co Rada Powiatu, Burmistrz i Zarząd to będziemy szli do przodu i nie będzie ważne, kto to napisze. Dziś ktoś pisze i rozbraja temat, a Radnego robi największego wroga z racji zasiadania w zarządzie, można przejrzeć protokoły, u nas nie ma wrogów w tym temacie. Pomimo tego, że dziś Radny nie jest na tym stanowisku, co kiedyś nie może torpedować w jakiś sposób, to nie jego interes. Rada Powiatu głosowała 17 do 0 i nie było innego wyniku, jeśli my widzimy to Rada Miasta tez powinna i Burmistrz musi pomóc w tym przygotowaniu, wtedy pójdziemy do przodu nawiązując tą zawieszoną współpracę, gdzie przez dwa miesiące, co potwierdzi Wicestarosta, nie było chyba żadnych rozmów ze strefą. Bo co dalej zrobić?

Radny Radosław Trepiński zaproponował zakończenie tematu, ponieważ co chciałby się dowiedzieć i tak się nie dowie. Puenta – zawiodło zaufanie i przepływ informacji.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka zgodził się z przedmówcą. O każdej informacji powinien dowiedzieć się partner a później niech się dzieje, co chce.

( W trakcie odpowiedzi na interpelację obrady opuścił Starosta T.Barczak)

ad.6
Informacja  o  stanie  dróg  powiatowych oraz  wykonanie  planu  remontów  i  napraw.

Do przedstawionej informacji uwag i zapytań nie było.
W związku z powyższym Przewodniczący Rady Powiatu poddał informację pod głosowanie.
W wyniku głosowania 13 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących informacja została przyjęta.
ad.7
Przewodniczący Rady Wiesław Gałka odczytał informację o złożonych oświadczeniach majątkowych.

Do przedstawionej informacji uwag i zapytań nie było.
(Obrady opuścił Radny Jacek Kraśny)

ad.8
Informacja  o  standaryzacji  Domu  Pomocy  Społecznej  w  Siemionkach.

Do przedstawionej informacji uwag i zapytań nie było.
W związku z powyższym Przewodniczący Rady Powiatu poddał informację pod głosowanie.
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących informacja została przyjęta.

ad.9
Podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na wykonanie termoizolacji nieruchomości oddanej w trwały zarząd jednostce organizacyjnej powiatu Mogileńskiego.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta. (nieobecny radny J.Kraśny, T.Barczak)

ad.10
Podjęcie uchwały w sprawie zmiany budżetu Powiatu Mogileńskiego na 2008r.

Radny Tadeusz Szymański zapytał czy w uchwale ujęte są środki w wysokości 100tys.zł. dla DPS SIemionki.

Skarbnik Karina Kostyra wyjaśniła, że sprawa dotyczy roku 2009.

Radna wyraziła aprobatę, by nie odczytywać projektu uchwały. Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały pod głosowanie.
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta. (nieobecny radny J.Kraśny, T.Barczak)

ad.11
Podjęcie uchwały w sprawie zabezpieczenia środków na inwestycję dotyczącą działania kompleksowego polegającego wymianie dachu, termomodernizacji wraz z wyprawą elewacyjną budynku, wymianie stolarki okiennej i drzwiowej Pawilonu nr 1 Domu Pomocy Społecznej w Siemionkach.

Radny Krzysztof Mleczko nie zdążył złożyć na początku sesji wniosku o zdjęcie uchwały. Sprawa 100tys.zł. dla Radnego nie była do końca jasna, przy tak ogromnym zadaniu jakie jest wykonywane w DPS Siemonki a Dyrektor jest człowiekiem operatywnym to te pieniądze bez problemu znajdzie. Radny nie będzie głosował za uchwałą.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka przyjął powyższe jako oświadczenie.

Radnego Tadeusza Szymańskiego uderzyła wypowiedz Starosty, który stwierdził, że będąc w Siemionkach spoglądając na dach można zauważyć, ze nie pasuje do całego wyglądu. W związku z powyższym skierował zapytanie do Dyrektora DPS, czy dach jest tak zniszczony, że trzeba go naprawiać, czy to tylko względy estetyczne. Radny zdawał sobie sprawę, że dachy z azbestu mają krótką przyszłość i są terminy, kiedy trzeba się ich pozbyć i je zlikwidować, czy ten wydatek jest konieczny? Radny po ostatnich doświadczeniach rodzinnych wie i podzielił zdanie Radnego Mleczko, że szpital wymaga doposażenia i te 100tys.zł. można byłoby w szpitalu zagospodarować. Z drugiej strony wiadomo przesuwając pieniądze, bo mobilność pewnych działań jest mocno ograniczona w oczekiwaniu na środki dodatkowe, jeśli chodzi o realizację zadań w szpitalu. Jeśli chcemy zaprogramować zadania w DPS na rok 2009 to takie zaprogramowanie tez można zrobić dla szpitala np. że za 100tys.zł.  kupimy respirator. Radny sam doświadczył, że z braku respiratora transportowano chorego do Bydgoszczy helikopterem. Radny byłby za przesunięciem uchwały nie wierzył, że musi być teraz głosowana i wymaga nagłego podjęcia decyzji. Na komisji uchwała była pobieżnie przerobiona, Dyrektor po omówieniu standaryzacji wyszedł i nie było jakby, z kim dyskutować na ten temat. Radny przeprosił, za wprowadzenie niektórych Radnych w błąd, że uchwały nie było na komisji –uchwała była. W DPS trwa ogromny remont, inwestycja, czy nie należałoby pomyśleć o zdrowiu, kiedy się rozchorujemy, aby było gdzie się leczyć.

Radny Trepiński wzmocnił głos przedmówcy, jeśli dochodzi do sytuacji, w której pacjent może żyć pod warunkiem, że jest sprawny respirator. Od strony technicznej wygląda to tak, że po jakimś czasie ten, który jest musi być odłączony a jeśli nie ma innego to absolutny priorytet. Nie dach tylko respirator. Nie zgodził się do końca z Dyrektorem SPZOZ Krigerem, który powiedział, że za dobrym lekarzem idą pacjenci. Dzisiaj to wypadkowa. Dobry lekarz, dobre warunki lokalowe, ale w XXI wieku trudno mówić o dobrym lekarzu bez sprzętu. Radny Szymański doświadczył takiej sytuacji. Radny również, raczej też nie będzie za głosował. Radny zastanawiał się, dlaczego taki pośpiech. Bez sprzętu służba zdrowia nie istnieje.

Dyrektor DPS Siemionki Dariusz Chudziński wyjaśnił, że uchwała daje początek do ubiegania się dofinansowania drugiego 50% z określonego programu PFRON, dlatego taki pośpiech. Wniosek należy złożyć do końca listopada, czyli projekt na zabezpieczenie środków musi być teraz wykonany. To nie tylko dach, Starosta użył pewnej przenośni. To min. dach, ale też okna i ściany –termomodernizacja. Za chwilę do DPS zostaną dobudowane tysiące metrów 2, które trzeba będzie ogrzewać. Jakiekolwiek straty energii w pałacu spowodują, że dom będzie narażony na niepotrzebne straty finansowe, to główny kierunek myślenia i projektowania ocieplenia, wymiany okien a przy okazji pozbycia się spękanego, zniszczonego eternitu, który systematycznie naraża nas na wymianę sufitów w pokojach, bo niestety zacieka.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka skierował pytanie do Radnych, którzy inaczej patrzą na problem. Czy mają inne zdanie niż Dyrektor? Czy podzielają to zdanie, aby zabezpieczyć pieniądze w przyszłorocznym budżecie, otwierając drzwi do starań? Te 100tys.zł jest obiecane, jeśli nie uzyska się dofinansowanie te 100tys.zł. nie zostanie wydane.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra potwierdziła słowa Dyrektora DPS Siemionki, termin składanie wniosków mija na końcu listopada i wraz z wnioskiem należy złożyć oświadczenie, że będą zagwarantowane 50% środki wkładu własnego. Nikt dziś nie może powiedzieć, że te drugie 50% już istnieje, może być tak, że nie otrzymamy dofinansowania i wtedy 100tys.zł. będzie wolne, aby móc ubiegać się i złożyć wniosek musi być zagwarantowane 100tys.zł. w budżecie na rok przyszły.

Radny Robert Musidłowski zapytał Dyrektora DPS czy dziś trzeba przyjmować uchwałę?

Dyrektor DPS Siemionki Dariusz Chudziński oświadczył, że dziś jest ostateczny termin.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra dodała, że 100tys.zł. musi się znaleźć w projekcie budżetu na 2009r., który składa się do 15 listopada i łącznie z wnioskiem musi być załącznikiem gdzie pokazane będzie zabezpieczenie kwoty w budżecie.

Radny Tadeusz Szymański był gotów poprzeć wniosek w przypadku, kiedy pani skarbnik zagwarantuje, że takowa suma w budżecie na przyszły rok znajdzie się na wyposażenie szpitala.

Radny Radosław Trepiński stwierdził, że Powiat spore pieniądze przeznacza na DPS. Głosował zawsze za i doskonale rozumie sytuację ludzi, których tam los skazał i wszystko trzeba zrobić, aby zapewnić odpowiednie standardy, aby dom istniał. Musimy tez pamiętać o służbie zdrowia dla każdego mieszkańca powiatu. Dlatego dla Radnego w takiej sytuacji, jeśli jest możliwość i pieniądze to jest za sprzętem dla szpitala.

Radny Robert Musidłowski stwierdził, że Radny Szymański musiałby wycofać wniosek.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka stwierdził, że nie było wniosku formalnego.

Radny Tadeusz Szymański stwierdził, że wniosek formalny był w sensie takim, żeby wycofać uchwałę z dzisiejszych obrad.

Radny Krzysztof Gołaszewski zaproponował, aby wniosek Dyrektora DPS Chudzińskiego wykorzystać, czyli 100tys.zł. na rzecz DPS.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra poinformowała, że były stosowne uchwały, i program wieloletni, na pewno pieniążki dla szpitala się znajdą. Respirator na pewno kosztuje mniej niż 100tys.zł. będziemy starali się aby środki o których mowa były również zapewnione ale to zarząd planuje budżet.

Radny Krzysztof Mleczko wyjaśnił, że o termomodernizacji szpitala też mówi się kilka lat i może w przyszłym roku zostanie wykonane a może nie. To dodatkowe środki na już prowadzoną inwestycję. Czy szpital w przyszłym roku otrzyma dodatkowe środki mimo już prowadzonych w przyszłym roku inwestycji. Radny wie doskonale, że skarbnik nie ma możliwości obiecania pieniędzy, bo nie wiadomo jeszcze jak ułoży się budżet.

Radny Tadeusz Szymański stwierdził, ze nie wiadomo jak będzie się układał budżet, ale uchwała dotycząca 100tys.zł jest. To też nie do końca sprawiedliwie traktowane. Radny rozmawiał z Dyrektorem SPZOZ i bardzo dobry respirator 50tys.zł., a do karetki trzeba dołożyć 25tys.zł

Radny Ryszard Basa głosował za tym, aby pieniądze znalazły się na dach dla DPS Siemionki, ale jak przyjdzie czas zagłosuje również za tym, aby respirator też był i myślał, że Radni tak samo będą głosować za respiratorem jak za milionem dla szpitala –jednogłośnie.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
W wyniku głosowania 6 głosami za, 3 przeciw i przy 3 wstrzymujących uchwała została przyjęta.(nieobecny radny J.Kraśny, T.Barczak)

ad. 12
Podjęcie uchwały w sprawie  udzielenia  dotacji  w  2008 r. na  prace  konserwatorskie, restauratorskie  lub  roboty  budowlane  przy  zabytku  wpisanym  do  rejestru  zabytków.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta. (nieobecny radny J.Kraśny, T.Barczak)


ad. 13
Podjęcie  uchwały  w  sprawie  zmiany   Uchwały  Nr XVII/103/08  Rady  Powiatu w  Mogilnie z  dnia  29  lutego  2008r. określającej  zadania  na  których  realizację  przeznacza  się  środki  z  Państwowego  Funduszu  Rehabilitacji  Osób  Niepełnosprawnych.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta. (nieobecny radny J.Kraśny, T.Barczak)

ad. 14
Podjęcie uchwały w sprawie przeznaczenia ze środków  Państwowego  Funduszu  Rehabilitacji  Osób  Niepełnosprawnych  przeznaczonych  na  pokrycie  rocznych  kosztów  działalności  Warsztatów  Terapii  Zajęciowej  w  Bielicach  na  zakup  dodatkowego  wyposażenia.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta. (nieobecny radny J.Kraśny, T.Barczak)

ad. 15
Podjęcie uchwały o zmianie uchwały Rady Powiatu w Mogilnie z dnia 22 lutego 2007 r. w sprawie ustalenia diet dla radnych powiatu.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka wyjaśnił, że wprowadził ten projekt uchwały jako realizację wniosku Klubu Radnych PIAST, który pojawił się w przeszłości. Jako projekt uchwały, którego z przyczyn formalnych nie można było wpisać do porządku, aby sprawę zamknąć i nie odpisywać Radnemu Szczotka tego samego, co już dwu krotnie uczynił zostało wprowadzone na dzisiejsze posiedzenie Rady bardziej jako inicjatywa Przewodniczącego w kwestii wstępu i źródeł prawnych, pozostałe zapisy zgodne są z propozycją kolegów z Klubu PIAST. Klub proponował, aby radni, przewodniczący komisji, członkowie zarządu, wiceprzewodniczący, którzy nie brali udziału w posiedzeniach sesji, komisji, którzy są delegowani przez przewodniczącego rady w przypadku radnych a w przypadku przewodniczącego delegowanego przez Wiceprzewodniczącego a w przypadku członków zarządu przez przewodniczącego zarządu, którzy wykonują czynności związane z mandatem a więc reprezentują rade na zewnątrz –mogą zostać usprawiedliwieni przez Przewodniczącego lub zastępcę w przypadku przewodniczącego, który nie bierze udziału w posiedzeniach pełniąc obowiązki reprezentując radę i analogicznie w przypadku zarządu. To zostało wyregulowane w uchwale „,matce”, która została załączona do projektu, aby wiedzieć, na czym zmiany w tekście polegają.

Radny Tadeusz Szymański stwierdził, ze uchwała o której mowa szczególnie w kwestii usprawiedliwień jest bardzo rygorystyczna, bo nawet po ostatniej aferze w sejmie posłowie mają możliwość usprawiedliwienia swoich niektórych nieobecności i to z bardzo prozaicznych powodów, mogą je pisać i jak z tego wynika są one uwzględniane, dlatego zaproponował aby tą poprawkę Rada odrzuciła a Radni aby się zastanowili czy spraw nie zliberalizować, ponieważ życie niesie różne sprawy np.  pogrzeby, choroba i Radny nie może uczestniczyć wówczas w spotkaniach. Zaproponował zliberalizowanie zapisów i dopuszczenie pewnych możliwości usprawiedliwienia nieobecności na posiedzeniach. Radny nie tylko na sesjach i komisjach pracuje, ale również pełni swoją role społeczną między sesjami.

Radny Jan Szarek nie był zwolennikiem liberalizowania tego przypadku, ponieważ praca w Radzie to nie umowa o pracę. Zaproponował na początku, aby w ogóle nie było diet i zdawał sobie sprawę ze smutnego losu takiego wniosku. Kolega proponował liberalizację, ale jak potraktować taki przypadek, kiedy ktoś podpisuje listę obecności, wychodzi i go nie ma, lub przyjdzie na koniec –nie uczestniczy w pracach. Czy przewodniczący ma na ten temat jakiś pogląd? Radny, kiedy się spóźnił w połowie sesji –listy nie podpisał, bo było mu wstyd a też mógł się usprawiedliwiać, ponieważ zawiózł siostrę na onkologię do Bydgoszczy. To nie jest wielki rygor, jeśli ktoś 10% diety nie będzie miał. Nie będzie z tego powodu musiał jeść chleba ze solą. Dlatego propozycja jest do przyjęcia.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka podsumował dwa różne stanowiska. Jedno bardzo rygorystyczne nieuwzględniający nieobecności z powodu reprezentowania Rady bądź innych podejmowanych czynności jako Radny. Takie sytuacje w poprzedniej kadencji były chyba trzy, związane z wyjazdem Radnego, który reprezentował Radę na zewnątrz, przed innymi gremiami i gdyby nastąpiło potrącenie diety, było by to nieżyciowe. Co do propozycji liberalizacji, rada może taki projekt ocenić i przegłosować. W tej chwili to, co jest może jest rozwiązaniem nie najlepszym, ale względnie akceptowanym i niczego Przewodniczący by nie zmieniał, ale to jego osobiste zdanie. Odnośnie liberalizacji, Przewodniczący nie podejmie się opracowania takiego projektu uchwały, ponieważ czuje w tym wieli kłopot ze względu na różne niejasności usprawiedliwień będzie sporo i z dyscypliną nie będzie porządku. Radny Szarek słusznie zauważył, ze spóźnienie lub wcześniejsze wyjście jest odnotowane w protokole, ale z tego tytułu nie ma potrąceń to fakt. Radny nie podpisując listy uznał to za punkt honoru i nie można za to krytykować, ale skoro brał udział w głosowaniu, gdzie były podejmowane uchwalany i był Radny brany pod uwagę to lista obecności w tym momencie powinna być podpisana, ale to tak na przyszłość. Przewodniczący stwierdził, ze tak być powinno.

Radny Krzysztof Mleczko zwrócił się do mecenasa. Honor jest honorem, ale czy nie podpisanie się na liście obecności skutkuje nie głosowaniem? Czy można glosować nie będąc na liście obecności?

Adwokat Wojciech Mańkowski stwierdził, że liczy się fizyczna obecność a nie formalne podpisanie listy. O Kworum nie decyduje lista, ale fizyczna obecność i udział w akcie głosowania, dlatego czy ktoś podpisał listę nie rzutuje na brak możliwości głosowania. Byłby to zbytni formalizm niewynikający z przepisów i niemający znaczenia dla ważności i możliwości głosowania przez osobę, która listy nie podpisała.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poparł przedmówcę, dowodem jest odnotowywanie w protokole takich zdarzeń jak: wcześniejsze wyjście, chwilowa nieobecność.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
W wyniku głosowania 0 głosów za, 8 przeciw i przy 4 wstrzymujących uchwała nie została przyjęta. (nieobecny radny J.Kraśny, T.Barczak)

ad.16
Podjęcie uchwały  o  zmianie  uchwały  Rady  Powiatu  w  Mogilnie  z  dnia  22 lutego  2007 r. w  sprawie  ustalenia  diet  dla  przewodniczącego  rady   powiatu, wiceprzewodniczących  oraz  radnych  - członków 

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
W wyniku głosowania 0 głosów za, 8 przeciw i przy 4 wstrzymujących uchwała nie została przyjęta. (nieobecny radny J.Kraśny, T.Barczak)

ad.17
Do sprawozdania Starosty  z  działalności  Zarządu  za  okres  międzysesyjny pytań i uwag nie było.

ad.18
Wicestarosta Przemysław Zowczak w nawiązaniu do wypowiedzi Przewodniczącej Rady Miasta Strzelna oraz Radnego Mleczko i innych osób stwierdził, że oczekuje od Dyrektora SPZOZ iż, wykonanie usług z zakresu rehabilitacji będzie proporcjonalne do wielkości populacji. Nikt nie chce, aby na terenie gminy Strzelno wykonanie było nieproporcjonalnie duże. Musimy zdawać sobie sprawę, że mówiąc o rehabilitacji mówimy o wielokrotnym częstym dojeżdżaniu na te zabiegi. Z gminy Jeziora Wielkie w jedną stroną jest 40km, jak te osoby mają codziennie dojeżdżać? To często niemożliwe. Wszyscy mieszkańcy powinni mieć dostęp do tego typu świadczeń. Wicestarosta był zaniepokojony tym, co dzieje się z POZ. Wzmocnił to, co mówił Radny Trepiński, nie jest tak, że pacjenci idą za lekarzem. W dużej mierze za lekarzem, ale ważne też są możliwości diagnostyczne, bo lekarz bez sprzętu dzisiaj często jest niewidomy i głuchy, istotna jest też baza lokalowa. Jeśli nasze POZ z których żyjemy i dofinansowujemy szpital powiatowy, często wyglądają jak wyglądają nie dziwmy się, że powstają NZOZ. Powstają poniekąd, dlatego, że pacjenci są niezadowolenia, bądź nie do końca zadowoleni z naszych usług. Gdyby nie to, że Burmistrz Matczak bardzo pomógł w POZ w Markowicach i Rada Miejska w Strzelnie finansując pewne działania, byłby tam obraz nędzy i rozpaczy. Wielokrotnie problem ten zgłaszali sołtysi. Uznał potrzebę dokonania termomodernizacji w Siemionkach, był pełen uznania dla dyrektora za działania, ale żywił nadzieję, że nie odbije się to na naszych możliwościach finansowych, aby zająć się naszym SPZOZ.

Przewodniczącemu Rady Powiatu Wiesławowi Gałązce nasunęło się jedno spostrzeżenie. POZ-ty niepubliczne powstają, ponieważ to się opłaca. To nie tylko, że jakość usług, ale są też głosy, że jakość w niepublicznych pozostawia wiele do życzenia. Mamy taki ustrój służby zdrowia jest i tak to się dzieje i nie wszystko należy zrzucać na barki naszej niedoskonałości, może i tez warunkom zewnętrznym pozwalającym lekarzom lub innym podmiotom organizować niepubliczną opiekę podstawową. Pytanie kto z prywatnych osób pierwszy odważy się przejąć szpital i zorganizować konkurencję?  Tutaj tak wiele chętnych osób się nie znajdzie. Przewodniczący jest za tym, aby POZ wyglądały ładnie, była miła obsługa, żeby byli dobrzy specjaliści, lekarze byli troskliwi.

ad.19
Burmistrz Miasta Strzelna Ewaryst Matczak zabrał głos jako mieszkaniec powiatu, był zaniepokojony i zbulwersowany prowadzoną inwestycja w DPS Siemionki. Ona jest potrzebna, ale koszt przerasta możliwości powiatu. Czy ktoś przeprowadzał analizy ekonomiczne ile tam jest mieszkańców powiatu mogileńskiego w tym Domu, czy ktoś konsultował z samorządami, które płacą za przekazywanie pensjonariuszy do DPS, jakie są potrzeby, dlaczego mamy finansować mieszkańców innych powiatów? Przecież jedno łóżko w standaryzowanym DPS będzie kosztować 125tys.zł. za co można prawie postawić dom. Czy ktoś analizował projekt, czy standaryzacja tak droga jest potrzebna, czy my musimy finansować potrzeby innych powiatów? Jako mieszkaniec powiatu uważa, że to jest niepotrzebne.

ad.20
Odpowiedzi  na  wnioski  i  zapytania nie było.

ad.21
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka przedstawił pismo, które wpłynęło od Radnego Krzysztofa Laskowskiego. „Zwracam się z prośbą o wyjaśnienie podczas najbliższej sesji Rady Powiatu tj. (17.10.2008r.) przyczyny wypłacenia mi niepełnej kwoty diety za miesiąc sierpień br. Nadmieniam, iż nie otrzymałem żadnych materiałów sesyjnych, ani jakiejkolwiek innej informacji o terminie posiedzeń komisji oraz sesji nadzwyczajnej. W związku z powyższym uważam, iż zmniejszenie mi diety o kwotę 210 zł. za nieobecność podczas komisji i sesji jest nieuzasadnione.”
Pismo dotarło tuż przed sesją, Przewodniczący ustalił, ze w dniu 11 sierpnia odbywała się nadzwyczajna sesja Rady Powiatu, na którą nie były przesyłane żadne materiały. Radni spotkali się przed sesją na posiedzeniu komisji, zapoznając się z materiałami a potem obradując na sesji i podejmując stosowne uchwały. Przewodniczący również nie uczestniczył w tej sesji z przyczyn rodzinnych, ale takie ustalenie zostało dokonane. To są dwie nieobecności a trzecia nieobecności – radny nie brał udziału posiedzeniu komisji budżetu i finansów połączonej z komisją rewizyjną, które wizytowały 6 sierpnia inwestycję w Siemionkach. Ustalono, że zawiadomienia o sesji odbywało się telefonicznie a Radny w tym czasie był za granicą i możliwość udziału w posiedzeniu komisji była w ogóle niemożliwa, pojawił się w domu w dniu 11 sierpnia, ale nikt z osób zajmujących się zawiadomieniami bezpośrednio nie wiedział, że Radny obecny jest już w domu. Gdyby ten fakt przez nas był znany na pewno otrzymałby telefon i mógłby stawić się na godziny popołudniowe. Zgodnie z życzeniem Pana Laskowskiego poinformował, że potrącenie jest za 3 nieobecności. Co dalej będzie się działo będzie rozważał Przewodniczący i Radny Laskowski, uczynił jednak to o co został poproszony i nie dopuszcza możliwości złośliwego, specjalnego działania aby Radnego nie powiadamiać. Telefon przez kilka następujących prób odpowiadał, ze abonent jest niedostępny.
 
Radny Tadeusz Szymański podziękował Zarządowi, Staroście, Radzie za wyrazy współczucia złożone rodzinie. Podziękował też personelowi oddziału chirurgicznego w Strzelnie, ordynatorowi za właściwą opiekę. Bez właściwej aparatury leczenie chorych jest niemożliwe.


ad. 22
Na tym porządek sesji wyczerpano. Przewodniczący obrad podziękował wszystkim za przybycie i zakończył obrady sesji Rady Powiatu o godz.16.35

 

 

Metadane

Źródło informacji:Anita Barczak
Data utworzenia:(brak danych)
Wprowadził do systemu:Anita Barczak
Data wprowadzenia:2009-02-02 15:04:24
Opublikował:Anita Barczak
Data publikacji:2009-02-02 15:07:41
Ostatnia zmiana:2009-02-02 15:08:08
Ilość wyświetleń:515

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij