Kolorowy pasek
Godło, Herb, Logo
Logo Biuletyn Informacji Publicznej

Biuletyn Informacji Publicznej
Starostwo Powiatowe w Mogilnie

Kolorowy pasek

IX/07 zdn.29.062007r.

Protokół Nr IX/07
z sesji Rady Powiatu w Mogilnie,
odbytej 29 czerwca 2007 r.
w Instytucji Kultury –Mogileńskim Domu Kultury w Mogilnie
w godzinach od 10.00 do 14.20

W sesji udział wzięło 16 radnych, co wobec ustawowego składu Rady wynoszącego 17 radnych stanowi kworum pozwalające na podejmowanie prawomocnych uchwał i decyzji.
Posiedzenie otworzył i mu przewodniczył, Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka, który powitał obecnych na sesji.
Radni obecni na sesji wg. listy obecności (lista obecności stanowi załącznik do protokołu).
Zaproszeni goście obecni na sesji wg. listy obecności (lista obecności stanowi załącznik do protokołu).
Protokół spisała Anita Barczak.

Ad.2
Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka przedstawił wniosek Zarządu Powiatu o zmianę w porządku obrad sesji Rady Powiatu w Mogilnie polegającej na:
- zdjęciu pkt.10 Podjęcie uchwały w sprawie zmiany uchwały nr VIII/52/07 Rday Powiatu w Mogilnie z dnia 25 maja 2007r. w sprawie przeznaczenia środków finansowych na pomoc zdrowotną nauczycieli szkół, dla których organem prowadzącym jest Powiat Mogileński oraz przyjęcia regulaminu gospodarowania tymi środkami
- wprowadzeniu w miejsce zdjętego pkt.10 Podjęcie uchwały w sprawie przeznaczenia środków finansowych na pomoc zdrowotną nauczycieli szkół, dla których organem prowadzącym jest Powiat Mogileński oraz przyjęcia regulaminu gospodarowania tymi środkami.

Naczelnik Wydziału Oświaty, Wychowania, Kultury, Kultury Fizycznej i Sportu Andrzej Konieczka wyjaśnił, że półtora tygodnia temu nadzór Wojewody zaproponował zmianę uchwały w taki sposób, aby wprowadzić zapis, że będzie opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Kujawsko –Pomorskiego a wczoraj zmienił zdanie i zasugerował, że łatwiej było by opublikować uchwałę gdyby to było wszystko w tekście jednolitym. Chodzi o to, aby uchwała była opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Kujawsko –Pomorskiego. W pierwszej wersji wkradł się błąd i nie było takiego zapisu. Naczelnik skierował prośbę do Radnych, aby to naprawić w ten właśnie sposób.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka zwrócił się z pytaniem, czy ktoś spośród radnych chciałby wystąpić z innym wnioskiem o dokonanie zmian w porządku obrad?

W związku z brakiem uwag Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka poddał pod głosowanie przedstawiony powyżej wniosek.
W wyniku głosowania 16 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących wniosek został przyjęty.

W związku z brakiem uwag Przewodniczący Rady przedstawił następujący porządek obrad:
Proponowany porządek obrad:
1.Otwarcie,
a.stwierdzenie kworum.
2.Przedstawienie porządku obrad.
3.Przyjęcie protokołu z VIII sesji Rady Powiatu.
4.Interpelacje i zapytania radnych.
5.Odpowiedzi na interpelacje.
6.Przedstawienie sprawozdania z działalności Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Mogilnie za rok 2006.
7.Podjęcie uchwały o zmianie uchwały nr III/16/06 Rady Powiatu w Mogilnie z dnia 29 grudnia 2006r. w sprawie budżetu Powiatu Mogileńskiego na 2007r.
8.Podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Mogilnie za rok 2006.
9.Podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia zmian w Statucie Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Mogilnie.
10.Podjęcie uchwały w sprawie przeznaczenia środków finansowych na pomoc zdrowotną nauczycieli szkół, dla których organem prowadzącym jest Powiat Mogileński oraz przyjęcia regulaminu gospodarowania tymi środkami.
11.Podjęcie uchwały w sprawie założenia Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego dla Chłopców upośledzonych umysłowo w stopniu lekkim w Szerzawach k/Mogilna.
12.Podjęcie uchwały w sprawie założenia Szkoły Podstawowej Specjalnej Nr 2 dla uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim w Szerzawach k/Mogilna.
13.Podjęcie uchwały w sprawie zmiany nazwy Gimnazjum Specjalnego w Szerzawach k/ Mogilna.
14.Podjęcie uchwały w sprawie zmiany nazwy Szkoły Podstawowej Specjalnej w Szerzawach k/Mogilna.
15.Podjęcie uchwały w sprawie założenia Gimnazjum Specjalnego Nr 2 dla uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim w Szerzawach k/Mogilna.
16.Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia planu sieci publicznych szkół prowadzonych przez Powiat Mogileński.
17.Podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nieodpłatne nabycie w formie darowizny prawa własności działki gruntowej na rzecz Powiatu Mogileńskiego.
18.Podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na dokonanie na rzecz Skarbu Państwa darowizny nieruchomości wchodzącej w skład zasobu nieruchomości Powiatu Mogileńskiego z przeznaczeniem na działalność Sądu Rejonowego w Mogilnie.
19.Sprawozdanie Starosty z działalności Zarządu za okres międzysesyjny.
20.Wnioski i oświadczenia radnych.
21.Zapytania i oświadczenia radnych gminnych, wojewódzkich i mieszkańców.
22.Odpowiedzi na wnioski i zapytania.
23.Wolne głosy i sprawy różne.
24.Zakończenie.
oraz poddał pod  głosowanie proponowany porządek obrad.
W wyniku głosowania 16 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących porządek obrad został przyjęty

Ad.3
Do protokołu z  VIII sesji Rady Powiatu uwag i zastrzeżeń nie wniesiono.
W wyniku głosowania 17 głosami za, 0 przeciw przy 0 wstrzymujących, protokół został przyjęty.

Ad.4
Radny Krzysztof Szarzyński skierował interpelację do Dyrektora ZDP w Mogilnie. Radny na wstępie podziękował Pani Dyrektor za to, ze jako jedna z nielicznych odpowiada na interpelacje, czy są one dobre czy nie. Wie, ze budżet jest ograniczony i w ramach ograniczonych środków Dyrektor realizuje zadania. W imieniu mieszkańców Ciechrza podziękował za realizowaną budowę pt. „remont studni i remont cząstkowy chodnika”. Z jednego wniosku trzeba będzie wyciągnąć wnioski- stwierdził. Problemu zgłoszonego pół roku temu w sprawie rozważenia możliwości utworzenia we wschodniej części powiatu drugiego obwodu drogowego. Dzisiaj jest niepowtarzalna szansa, ponieważ można na stanowiska pracy pozyskać środki finansowe z zewnątrz, jak i na wyposażenie, sprzęt i urządzenia. Radny miał na myśli jakość i efektywność wykonywanych prac przez Zarząd. Na pewno w tym zakresie była by poprawa, ponieważ siatka drogowa w Powiecie to prawie 400km. To potężna siatka, do utrzymania w kulturze tej całej infrastruktury drogowej jest to również bezpieczeństwo mieszkańców całego powiatu. Radny zaprosił Dyrektora do Strzelna, gdzie dużo jest spraw i problemów do omówienia na miejscu. Będą wizytowane drogi. Rolnicy również mają problemy z powiatową infrastrukturą drogową. To bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg. Nowy obwód drogowy przyczyniłby się do poprawy bezpieczeństwa oraz jakości i efektywności wykonywania tych robót, ponieważ dzisiaj są to potężne koszty dowozu pracowników na miejsca budowy. Został również wykonany remont dachu Zarządu, to też potężna praca w ramach ograniczonego budżetu, to też środki publiczne. Każda złotówka jest z czterech stron oglądana. Drugi obwód drogowy, który by obsługiwał gminę Strzelno i gminę Jeziora Wielkie ma naprawdę sens i jest uzasadniony merytorycznie oraz społecznie. Radny analizował dokładnie sprawozdania ZDP w Mogilnie za cztery ubiegłe lata. Inwestycje były rzędu 2mln. w sieć, infrastrukturę drogową. Z tego 90% inwestycji było w Gminie Mogilno i Dąbrowa natomiast 10% było w Gminie Strzelno i Jeziora Wielkie. Stan tej całej infrastruktury drogowej jest, jaki jest i wymaga nakładów, ale i również utrzymania. Radny będzie pilotował sprawę utworzenia drugiego obwodu, koniecznego w dobie gdzie bezpieczeństwo publiczne jest na pierwszym miejscu. Podziękował za wyważoną politykę kadrową starostwa powiatowego. Radny nawiązał do problemu, który poruszył na połączonych Komisjach –Rewizyjnej oraz Gospodarki i Finansów, to problem płacowo-kadrowy, wynagradzania i motywowania pracowników starostwa. Pracowników najbardziej efektywnych, którzy mają wprawę i obsługują mieszkańców np. wydział komunikacji gdzie wydaje się ponad 10tys. decyzji. Wszystkie wydziały pracują na rzecz społeczeństwa. Czy Starosta jako pracodawca uwzględnieni w swoich planach to co Rada uchwala co roku –plany wynagradzania, plany finansowania, czy uwzględni w nich podwyżkę dla tych pracowników aby ich jednak zatrzymać, aby nie odchodzili z Mogilna, by tutaj zostali i swoje sprawy życiowe realizowali. Młody człowiek wykształcony oczekuje z drugiej strony motywacji. Radny jako szef zakładu budżetowego, każdego pracownika traktuje godnie. To są sprawy trudne –finansowe, wie, że budżet jest ograniczony, nie ma finansów, by realizować zadania, aby było bezpieczeństwo ciągłości obsługi mieszkańców na wysokim poziomie i żeby były zachowane standardy obsługi. Dziś jest kodeks dobrej administracji i tą wprawę urzędnicy mają, obsługują rzetelnie mieszkańców i oczekiwaliby od nas, którzy podejmują decyzje jako organ stanowiący o określonym finansowaniu a od Starosty jako Kierownika jednostki organizacyjnej motywacji finansowej.

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Jan Bartecki skierował interpelację do Starosty Mogileńskiego. W związku z informacją, apelem Starostwa Powiatowego w Mogilnie w sprawie pomocy dla chorej Dominiki Szczepanik zapytał czy Starostwo w Mogilnie z taką pomocą też się zwróciło? Zaapelował w imieniu Prezydium Rady, aby na sesji Rada włączyła się w pomoc. Wiceprzewodniczący myśli, ze Radni nie pozostaną obojętni i w przerwie taką pomoc finansową złożą. Swojego czasu Rada włączyła się w pomoc Radnej Rady Powiatu w terenu Polski, dlatego jeszcze raz zaapelował o taką pomoc. Do Wiceprzewodniczącego docierają informacje w sprawie przepustu na drodze powiatowej w Palędziu Dolnym. Zapytał Dyrektora ZDP, co z tym przepustem dalej będzie się działo, czy zostanie przywrócony do pełnej szerokości przejazdu? To utrudnienie. Z obydwu stron są wzniesienia dosyć znaczące. Zapytał również o możliwości ważenia pojazdów, czy taki punkt w Powiecie Mogileńskim jest gdzie inspekcja transportu drogowego mogłaby dokonywać takich pomiarów? Przez ostatnie lata wraca problem budowy chodnika z Palędzi Kościelnego w kierunku Józefowa. Wiceprzewodniczący wraz ze Starostą i przedstawicielem ZDP był na wizji i dokonano pewnych ustaleń, aby przystąpić w pewnych etapach do budowy chodnika. Na sesji obecny jest Burmistrz Duszyński, który wyraził wolę ewentualnego dofinansowania tego zadania ze strony Gminy.

Radny Krzysztof Mleczko skierował interpelację do Dyrektor ZDP w Mogilnie. Drogi są newralgiczną częścią działalności społeczeństwa. Zapytał czy i kiedy będzie można liczyć na wykorygowanie poboczy przy drodze powiatowej w Sławsku Małym. Radny posiada nagranie wykonane podczas ulewnego deszczu, jak wygląda sytuacja i zobowiązał się dostarczyć Dyrektorowi ZDP, aby pokazać jak wyglądają zalewiska. Radnemu przedstawiono pismo, które przedstawił sołtysowi w Witkowie, gdzie Pani Dyrektor mówiła o pokryciu asfaltem zajazdu autobusowego. Czy jest szansa finansowa? Radny zna sytuację, ale zapytał czy Pani Dyrektor wie coś więcej.
Do Burmistrza Strzelna wpłynęło pismo, które powinno być zaadresowane do Powiatu Mogileńskiego na ręce Dyrektora ZDP. Nowak Jadwiga z Łąkiego prosi o udrożnienie w rowie przy drodze powiatowej Strzelno-Ciencisko –udrożnienie przepustu, który powoduje zalewanie w posesji piwnicy wodą, która nie przechodzi dalej.
W imieniu Prezesa Straży Pożarnej w Rzadkwinie, swoim oraz mieszkańców Rzadkwina podziękował za szybką interwencję i poprawienie chodnika, szybkość wykonania prac napawa optymizmem na przyszłość.

Radny Mirosław Leszczyński poprosił o podjęcie działań w celu załatwienia sprawy parkingu przy ul.Ogrodowej. Powstała tam „Biedronka” i parking dla marketu, jednak to nie rozwiązuje problemu samochodów petentów, którzy przyjeżdżają do wydziału komunikacji i załatwiają tam sprawy. Radny wie, że w bieżącym roku budżetowym nie ma środków zapisanych na ten cel, jest to wydatek inwestycyjny, ale można by podjąć w tym roku takie czynności jak wystąpienie do burmistrza na wydanie decyzji o warunkach zabudowy, przystąpienie do projektowania. Na przyszły rok poprosił o umieszczenie środków w budżecie na wykonanie parkingu przy ul.Ogrodowej przy wydziale komunikacji, gdzie po części zostały już wycięte drzewa, jest decyzja Burmistrza, który na pewno w swoim zakresie udzieli pomocy, co do wycinki drzew. Radny wie, ze materiały budowlane są dość drogie i inwestycja może drogo kosztować, ale wymaga pozwolenia na budowę i pewne rzeczy można podjąć już w tym roku, aby w przyszłym roku można było to robić. Kolejna sprawa to temat szeroko omawiany w gminie, powiecie i na komisjach Rady Powiatu. Radny chciałby uzyskać informację za ostatni kwartał ile osób, które występowały o wymianę prawa jazdy zostało skierowanych na powtórne lekarskie badania specjalistyczne (nie nowe prawo jazdy).

Radny Jan Szarek wczoraj uczestniczył w sesji Rady Miejskiej w Strzelnie, na której poproszono o przekazanie interpelacji. Złożył ją sołtys Strzelno Klasztorne –Młyny pod dresem Wicestarosty, który obiecywał załatwienie sprawy remontów dróg, miał ktoś przyjechać ze starostwa, ktoś z wydziału dróg, ale nie było nikogo. Mieszkańcy czują się oszukani. Poprosił o wyjaśnienie jak ta sprawa wygląda i jakie są przyczyny nieobecności. Poproszono Radnego również o zadanie pytania Staroście. Czy Starostwo coś może zrobić w sprawie komunikacji pomiędzy Mogilnem a Strzelnem? Jeżeli tak to, co jeżeli nie to, dlaczego?
Kolejne pytanie skierował do Dyrektora SPZOZ. Na sesji Rady Miejskiej w Strzelnie podniesiono sprawę nefrologii w szpitali w Strzelnie. Podobno są jakieś zahamowania, perturbacje, poprosił o przybliżenie problemu. Kolejna sprawa była wcześniej poruszana a dotyczy wypisywania recept ludzi chorych, wiekowych, którzy do końca życia muszą brać ciągle te same leki. Radny nie wie jak jest to rozwiązane w innych przychodniach, ale w Strzelnie trzeba się zarejestrować, wyczekać dwie godziny. Ostatnio nawet zdarzyło się, ze lekarz nie zdążył przyjąć i czekanie było darmowe, trzeba było się zarejestrować jeszcze raz a lekarz wypisuje recepty na leki, które pacjent bierze ciągle te same do końca życia i będzie je brał, czy można w tej sprawie coś zrobić? W innej przychodni zostawia się w rejestracji książeczkę zdrowia lub rumowską a na drugi dzień odbiera się wypisane recepty. Czy będzie można z tym coś zrobić? Na sesji Rady Miejskiej rozmawiano również o rezygnacji z przekształcenia w spółkę prawa handlowego, chodzi o spółkę z o.o. też poprosił o przybliżenie tematu.
Ostatnie pytanie skierował do Przewodniczącego Rady Powiatu, który zaprosił wszystkich na sesję na godzinę 10.00 i dlatego poprosił o wyjaśnienie pół godzinnego opóźnienia.

Radny Jerzy Szczotka na poprzedniej sesji prosił o skierowanie zapytania do Ministerstwa Zdrowia w sprawie zwrotu wypłaconych należności z ustawy „203” wraz z odsetkami. Czy zostało to zrealizowane? Kiedy zostaną wniesione pod obrady poprawki do uchwały o dietach złożone przez klub „Piast”? Jeżeli są zastrzeżenia do złożonego projektu, niech prawnik wyszczególni je w odniesieniu do innych projektów przeskładanych Radzie. Kiedy będzie można zapoznać się z wynikami kontroli przeprowadzonych przez wydział finansowy w Zespole Szkół z Zawodowych w Strzelnie oraz do kiedy zostaną przedstawione i opracowane zasady realizacji zawartych umów? Radny wytłumaczył, że chodzi o koszty mediów i ustalenie stawek dzierżawnych.
Jakie przepisy regulują konieczność przeprowadzenia konkursu na remont obiektów w miejscach pamięci narodowej? Wytłumaczył również, że chodzi nie o opiekę nad tymi miejscami, a remont obiektów, jeżeli te obiekty wymagają takich remontów, gdyż leży to w gestii powiatu. Czy można byłoby odnowić skład Rady Społecznej SPZOZ? Zdaniem Radnego skład Rady Społecznej jest mocno nieaktualny. Twierdzi, że wiele rzeczy dotyczących ZOZ-u dowiadujemy się z tak zwaną „pocztą pantoflową”, o których mówi się na Radzie Społecznej. Omawiane są ważne sprawy, które później Rada Powiatu zatwierdza. Nie może być tak, że ludzie, którzy nie podnoszą rąk i nie są zainteresowani podejmowaniem decyzji, wydają opinie, które zatrzymują tylko i wyłącznie dla siebie lub informacje szczegółowe z posiedzeń Rady Społecznej SPZOZ, czego dotyczą obrady i jakie decyzje zostały podjęte. Ostatnią sprawą była skierowana wcześniej do Pana Starosty interpelacja w sprawie prawa jazdy. Radny wspomniał, że otrzymał odpowiedź od Pana Wicestarosty Pana Przemysława Zowczaka, który w rzeczywistości jest stroną bezpośrednio zainteresowaną sprawą gdyż to właśnie Wydział Komunikacji podlega Wicestaroście. Radny był zdumiony treścią odpowiedzi, ponieważ Pan Wicestarosta używa takich zwrotów jak: ,,w styczniu 2006 roku zainteresowany jest już bardzo nieprzyjemny i posuwa się do pogróżek domagając się przeniesienia wprost na niego postanowienia w Sądu Administracyjnego w Poznaniu.” Radny Jerzy Szczotka zapytał czy organy ścigania o tych pogróżkach zostały powiadomione? Jak ten człowiek miał się zachowywać skoro już rok czasu czekał na prawo jazdy? Radnemu wydawało się, że Pan Wicestarosta jest arogancki, ponieważ człowiek przychodzi do urzędników, którzy mają określony czas na załatwienie sprawy, a sprawa trwa już rok. Zdaniem Radnego to jakieś nieporozumienie. Jest rok 2007 a więc minęło dwa lata od złożenia wniosku o wymianie prawa jazdy. W piśmie spotkał się ze wspaniałym sformułowaniem, że „Pan Zarzyński realizując swoje groźby i szantaż, przed którym się ugięliśmy, wysłał skargi do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego i Ministra Finansów”. Nieugięty urzędnik i natrętny „petent”, który czeka dwa lata na załatwienie sprawy. Wspaniałe określenie ludzi, którym należy służyć, ponieważ władza jest po to żeby służyć ludziom. Radny dziwił się, że tego typu sformułowania znalazły się w odpowiedzi. Kiedy zostały już wydane prawo jazdy, to Radny nie wie, kto ale jest zapisane, że Starosta Mogileński kieruje tego Pana do Ośrodka Medycyny Pracy w Bydgoszczy w celu stwierdzenia czy osoba ta może prowadzić pojazdy. Jerzy Szczotka uważa, że zna bliższą drogę, ponieważ są lekarze uprawnieni do wydawania orzeczeń lekarskich na terenie Mogilna, co do zdolności konkretnych ludzi czy mogą prowadzić pojazdy czy nie, ale tu trzeba kierować człowieka do Ośrodka Medycyny w Bydgoszczy, aby zapłacił on parę groszy, i przejechał się oraz poniósł dodatkowe koszty, włada poszła człowiekowi na rękę. Następne sformułowanie „uchybienie temu obowiązkowi przez funkcjonariusza publicznego naraża go na odpowiedzialność karną o moralnej nie wspominając” –pięknie dodał Radny. Moralność urzędnika jest tego typu, że petent może czekać w nieskończoność na załatwienie sprawy i z tego tytułu ma czyste sumienie urzędnik, ponieważ osoba taka jest władzą natomiast ,,petent” traktowany jest jak natręt. Zdaniem Radnego Jerzego Szczotki takie sytuacje są niedopuszczalne w cywilizowanym państwie i jako obywatel powiatu nie godzi się na takie załatwianie sprawy. Bojąc się odpowiedzialności karnej i moralnej to ile Radny musiałby skierować wnioski do Organów Ścigania w sprawach może mało istotnych, ale w spawach, które uchybiają prawu. Czy mamy szukać pretekstów do wojny z Organami Ścigania? Dla Radnego odpowiedź jest żenująca i nie przyjmuje jej do wiadomości, bo jest udzielona przez stronę sporu. Radny Jerzy Szczotka czeka na informacje dotyczące pytania: w ilu przypadkach odmówiono wydania prawa jazdy przez minioną kadencję ludziom, którzy pogodzili się z losem i nie mogą korzystać z uprawnień im przysługujących. Radny ten zapytał się również, z jakich przepisów prawa urząd korzysta stosując tak zwane „szykany” wobec ludzi. Pan Jerzy Szczotka zwraca się z prośbą do Pana Starosty o wyczerpującą odpowiedź, bo nie może być tak, że ktoś czekał na prawo jazdy dwa lata dopominając się o swoje prawa i nazywa się jego częste wizyty w urzędzie „szantażem”, „groźbą”, że jest to jest „nieprzyjemny człowiek”, a urzędnik jest święty załatwiając sprawę w tak zwanych „trychmigach”.

Przewodniczący Rady powiatu Wiesław Gałązka poprosił wszystkich Radnych, aby ta interpelacja rzeczywiście była interpelacją a tutaj jest polemika i może w innym momencie Radny znajdzie sobie szansę na to, aby wyrazić swoje stanowisko.

Pan Radny Szymański poruszył sprawę dotyczącą dróg. Powiedział, że interesuje go krzyżówka drogi przy szkole w Gębicach. Wspomniał on o tym, że Radni brali udział w trójkach giertychowskich i na spotkaniu z młodzieżą, która sama wskazała, że to skrzyżowanie jest bardzo niebezpieczne. Dzieci poruszają się drogą do Gozdanina, drogą do Marcinkowa i brakuje oznakowania poziomego, brakuje chodnika. Radny zapytał czy w najbliższym czasie ze względu na bezpieczeństwo najmłodszych mieszkańców Powiatu są przewidziane działania usprawniające i zabezpieczające ruch dzieci na tych drogach i na tym skrzyżowaniu. Kolejne pytanie było skierowane do Dyrektora SPZOZ-u. Pan Szymański powiedział, że słyszał o zwolnieniu Pani Doktor Anny Sikorskiej w Ośrodku Zdrowia w Gębicach. Wspomniał również, że wszystkich pacjentów przejął urzędujący razem z Panią Doktor do tej pory lekarz. Pan Szymański zapytał jak wygląda sytuacja i czy na to miejsce będzie ktoś zatrudniony i czy na stałe będą przejęci byli pacjenci Doktor Sikorskiej przez Pana Doktora Jasińskiego? Dotarły do Radnego głosy, że niestety te osoby, które były zarejestrowane, czy zapisane do Pani Doktor Sikorskiej spotykały się z dosyć chłodnym, nieprzyjemnym przyjęciem przez personel, z związku z tym musiały się udać do innego lekarza niż były zapisane. Spytał się czy coś Dyrektorowi jest wiadomo? Podobnie jak Pan Szarzyński, Pan Szymański otrzymał odpowiedź na interpelacje dotyczącą Targów w Bielicach. Powiedział, że poczuł się trochę zbyty tą odpowiedzią, dlatego też nie ukrywał, że zapyta dalej, ponieważ w piśmie napisane jest, że zostały przekazane środki na konto szkoły ze względu na zużycie opału i energii elektrycznej. Zdaniem Radnego nie tylko energia elektryczna i olej opałowy zostały zużyte, gdzie woda, ścieki, paliwo do pojazdów, które dowoziły różne towary i załatwiano sprawy związane z pracownikami, którzy pracowali w sobotę, w niedzielę, kuchnia, rzemieślnicy, którzy w tym czasie mają wolne albo w piątek czy wcześniej dniu poprzedzającym mogły wykonać inne prace na terenie szkoły. Te sprawy nie zostały uwzględnione. Uczniowie brali czynny udział w przygotowaniu i realizacji samych Targów, w tej sprawie Radny nie dostał odpowiedzi. Mówił również, że wie i nie neguje potrzeby istnienia Targów, ich funkcjonowania chciał po prostu wiedzieć jak wyglądają realne koszty a nie koszty, które nie wie, na jakiej podstawie zostały wyliczone, jak te wszystkie sprawy zostały załatwione? Czy Ci ludzie, którzy pracowali mieli jakieś podpisane umowy, czy robili to w ramach czynu społecznego, czy dobrowolnie, poza tym Radny nie ukrywa, że spotka się z ludźmi, którzy tam pracują: nauczycielami, rzemieślnikami, którzy mówią że w tym czasie wykonywali określone prace. Na zakończenie Radny wspomniał jak Pan Szarzyński zwracał uwagę na sprawę związaną z podwyżkami dla młodych pracowników Starostwa. Starosta nie powinien zapominać o tych, którzy długo pracują w Starostwie i również w przypadku podnoszenia pensji postara się jakoś je podwyższyć.

Radny Radosław Trepiński skierował pytania do Starosty. Wspomniał, że podczas ostatniego posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa Pani Skarbnik przedstawiła informacje o tym, że Zarząd myśli o finansowaniu rozbudowy Domu Pomocy Społecznej w Siemionkach. Wspomniano również o konkretach- kredyt ok. 3,5 mln.zł. W punkcie siedemnastym Radni mają podjąć uchwałę dotyczącą przejęcia darowizny od Gminy Mogilno w związku z zamiarem budowy sali gimnastycznej przy Zespole Szkół w Mogilnie. Jest to kwota szacunkowo plus, minus ok. 6 mln. zł. Do tego problem SPZOZ-u został jeszcze nierozwiązany, nie wie również, w jakiej roli finansowej wystąpią Radni jako Rada Powiatu. Radny wytłumaczył, że żaden budżet z żadnego roku Powiatu nie jest w stanie tej kwoty udźwignąć, jeżeli te inwestycje plus problem ZOZ-u mielibyśmy rozwiązywać własnymi środkami finansowymi. Radny złożył wniosek formalny na posiedzeniu Komisji, po której odbyło się posiedzenie Zarządu. Proponował, aby nie organizować dodatkowego spotkania, ale nawet dzisiaj po sesji, aby wszyscy Radni wspólnie zastanowili się, w jakim kierunku idziemy, ponieważ jego zdaniem nie jest możliwe żeby Radni podjęli decyzję o finansowaniu rozbudowy Domu Pomocy Społecznej w Siemionkach, budowy sali gimnastycznej i problemu SPZOZ-u gdzieś w tle. Radny chciał zapytać czy taki wniosek został odczytany, bo został w protokole Komisji zapisany i czy był przedmiotem rozważań spotkania Zarządu, ponieważ to koresponduje z dzisiejszym punktem. Radny kolejne pytanie skierował do Dyrektora ZOZ-u. Z przygnębieniem przyjął informacją, że rzeczywiście nie był to Gal Anonim, a Pani, która miała problem z kleszczem. Przygnębiające jest, że to się potwierdziło. Radny zapytał Dyrektora czy temat dalej badał i czy cos na ten temat powie. Wystąpienie Radnego wywołało reakcje nawet pracowników Starostwa, że w przychodni pacjenci nie są traktowani właściwie, chodzi po prostu o kulturę obsługi. Radny chciał przekazać Dyrektorowi ZOZ-u te informacje, a także uczulić. Powiedział on również, że zupełnie odmiennie są traktowani pacjenci w szpitalu. Tam są pozytywne spostrzeżenia. Natomiast, jeśli chodzi o przychodnie, Radny nie będzie konkretnych przykładów wymieniał, nie są to anonimowe przykłady, ale konkretne osoby mówiące o konkretnym personelu medycznym. Radny wspomniał o tym problemie, ponieważ pojawił się na łamach gazety i Pani pisząca także obecna na sesji zdaniem Radnego oczekiwała jakby takiego zachowania. Stwierdził, że słowo „przepraszam” nie jest mu obce. Uważa także, że w życiu codziennym jest ono rzadko stosowane. Powiedział, że nie przeprosi, ponieważ zrobi to wtedy, jeżeli gazeta w szczególności w osobie redaktora naczelnego przeprosi za wszystkie krzywdy, które czyni w swoich artykułach osobom publicznym i ich rodzinom. Radny powiedział to nie jako tekst wyssany z palca czy wytwór wyobraźni. Jednocześnie życzył Pani dziennikarz obecnej na sesji, aby nie doświadczyła tego, czego doświadczali jej poprzednicy pracujący w redakcji. Radny powiedział to z całą odpowiedzialnością. Rozmawiał z poprzednikiem Pani dziennikarz i dowiedział się, w jakim kształcie, po jakich zabiegach i w jakim celu ukazywały się ich teksty. Niektórzy z nich nie mogli tego wytrzymać i zrezygnowali. Radny życzył Pani redaktor, aby nigdy czegoś takiego nie doświadczyła, ponieważ to wiedział- wysunął takie przypuszczenia na temat możliwości spreparowania informacji, bo skoro takie rzeczy robiono i one były na porządku dziennym i w określonym celu to cóż takiego, taki drobiazg i taki kleszcz.

Radny Ryszard Basa poruszył sprawę związaną z opadami. W Szczepanowie przy ulicy Wiktorowskej i Żnińskej była kiedyś kratka ściekowa gdzie ktoś wylewał asfalt w wyniku, czego po prostu zalano kratkę ściekową. Takie jest podejrzenie i poprosił o same zbadanie tego. Następnie poprosił o spojrzenie na chodnik zaczynając od ul.Wiktorowskiej, który zaczyna się przy szkole, a się nie kończy. Radny prosi również uwzględnić go w późniejszych, przyszłych planach. Kolejne pytanie, które wyszło na Radzie Gminy w Dąbrowie dotyczyło powiatowego festynu integracyjnego. Radnego zobowiązano do zadania pytania, które brzmi: kto imiennie był organizatorem tego festynu. Jeżeli gdzieś organizuje się festyn, ktoś –bo nie wiadomo kto –to, jakie są terminy uzgodnień, ponieważ nie jest to równoznaczne z informacją ościennych Gmin, że festyn odbędzie się w danym dniu, tylko trzeba wcześniej ustalić z miejscowym organem czy z miejscowymi instytucjami. Ustaleń nie było, a później są różne uwagi, co do organizacji, od strony technicznej i okazuje się później, że nikt nie wie, do kogo się zwrócić, a co najważniejsze nie wiadomo, kto za to odpowiada i kto był organizatorem.

Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka zapytał się czy ktoś jeszcze w tym punkcie ma zamiar zabrać głos.

Ad.5
Zgłoszeń nie było, więc Przewodniczący zaproponował rozpocząć odpowiedzi na interpelacje w pewnych blokach spraw. I w myśl pierwszych interpelacji gdzie było to szeroko podjęte drogownictwo następnie służba zdrowia. Przewodniczący prosił o taką kolejność odpowiedzi.

Dyrektor Zarządu Dróg Janina Michalak zabrała głos odpowiadając na interpelację Radnego Krzysztofa Szarzyńskiego dotyczącą rozważenia możliwości utworzenia obwodu drogowego. Dyrektor powiedziała, że pamięta interpelacje z przed pół roku i pamięta, że udzielała już wówczas odpowiedzi. Powiedziała, że pozwoli sobie raz jeszcze ustosunkować się, chociaż przede wszystkim to Zarząd Powiatu może podjąć ostateczną decyzję, ponieważ kieruje jednostką będącą tylko i wyłącznie powołaną przez Zarządcę Drogi, jakim jest Powiat. Uzasadnienie, że inwestycje realizowane są na terenie dwóch Gmin w znacznej części, co by miało być powodem tworzenia obwodu drogowego to zdaniem Pani Dyrektor nie za bardzo jedno z drugim koreluje, ponieważ bieżące utrzymanie jedynie realizowane jest przez pracowników obwodu drogowego i jednocześnie podkreśliła, że nie ma sytuacji dowożenia pracowników. To specyfika pracy na drogach. Nie ma obiektów tylko drogi stanowią sieć i trzeba je kontrolować, patrolować i są zatrudnieni pracownicy w obwodzie drogowym z terenu Gminy Strzelno, którzy są na miejscu i istnieje możliwość nawet interwencyjnego działania. Zaznaczyła, że nie ma kosztów dowozu. Jeśli chodzi o inwestycje drogowe, to stanowimy Powiat, nie są to drogi gminne, nie działamy w granicach Gmin tylko w granicach Powiatu i brane są planowaniu drogi najważniejsze, potrzeby największe, ale w granicach Powiatu i zdaniem Pani Dyrektor mija się z celem ciągłe rozważanie czy na terenie Gminy proporcjonalnie jednej czy drugiej zostały środki wydawane w danym roku czy w jakimś okresie czasu. Kolejnym pytaniem było pytanie zadane przez Radnego Pana Jana Barteckiego. Dyrektor zapytała, o jakie informacje w sprawie przepustu chodzi i skąd one dochodzą?

Wiceprzewodniczący Jan  Bartecki wytłumaczył, że chodzi o remont.

Dyrektor Zarządu Dróg Janina Michalak wytłumaczyła, że nie dzieje się tam nic złego nawet jak był objazd drogi krajowej numer 15 skierowanej na tą naszą drogę. Zapewniła, że wszystko bezpiecznie się odbywało. ZDP posiada dokumentację techniczną, kwota przebudowy tego przepustu w chwili obecnej wynosi minimum 150 tys. Zdaniem Pani Dyrektor należy zaplanować środki w budżecie na kolejne lata, ponieważ w roku bieżącym nie ma szans, aby to zrealizować. Drugi problem dotyczył ważenia pojazdów. Przy drogach powiatowych nie ma punktów ważenia, ponieważ potrzebne są specjalne parkingi. Pani Dyrektor domyśla się, że chodzi o drogę Mielenko, czy Józefowo.
Kolejna sprawa to problem budowy chodnika. Dyrektor poprosiła, aby ustosunkował się do tej sprawy Starosta, ponieważ wcześniej powołano się na wizję w terenie, w której Dyrektor nie uczestniczyła i w związku z tym nie będzie odpowiadać na to pytanie. Następnie Dyrektor wspomniała o interpelacji Radnego Pana Krzysztofa Mleczko w sprawie profilowania poboczy. Jeśli chodzi o sprawy robót związanych ze ścinką czy z profilowaniem poboczy, to ostateczny zakres jest ustalany w drugiej połowie roku, ponieważ tu potrzeby są ogromne i kwestia zakresu czy wyboru dróg, które objęte są w danym roku może zapadać na bieżąco. W związku z tym jeszcze raz ta droga zostanie sprawdzona i ewentualnie przy możliwościach finansowych, wyprofilowane lokalnie, chociaż pobocza. Dyrektor zwróciła się z apelem do rolników, aby nie podorywali pasów drogowych czy uprawiając pola żeby nie dokonywano wyciągania ziemi uprawnej na pobocza, wręcz na jezdnię. Kilkakrotnie zdarzyło się, że zwracano uwagę rolnikom, którzy przyjmują to z oburzeniem, że dla nich są to dodatkowe utrudnienia i najchętniej chcieliby uprawiać tylko w linii prostej.

Radny Krzysztof Szarzyński stwierdził, że jeśli jest mowa o rolnikach to trzeba wspomnieć, że na wczorajszej sesji w Strzelnie był poruszany temat, że rolnicy ci, jeżeli chodzi zebranie nadmiaru poboczy służą swoim transportem, swoim sprzętem. Rolnicy wykorzystaliby ten nadmiar, więc jest pomoc i Radny myśli, że jeżeli coś rolnikom nie gra na polu to wtedy rolnik musi udrożnić i to ujście gdzieś musi się znajdować. Rolnicy wyrazili chęć współpracy swoim sprzętem, swoja siłą roboczą. Koszty Zarządu wówczas byłby zmniejszone.

Dyrektor Zarządu Dróg Janina Michalak poruszyła sprawę Witkowa. Powiedziała, że Radny Krzysztof Mleczko pytał się czy jest szansa, aby profilować teraz masą zatoczkę autobusową, bo w ubiegłym roku wybudowany został peron dla wsiadających, co znacznie poprawiło komfort wsiadania do autobusu. Dyrektor widzi to jako potrzebę wgłębnego bitumowania i nie ma potrzeby, aby wbudować masę, ponieważ konstrukcja tej zatoczki jest solidna, wiele razy była doziarniana kruszywem, że to nie są wielkie koszty, nie mniej również zważając na wydatki dopiero przy remontach jesiennych dróg zdecydujemy czy tych pieniędzy wystarczy. W chwili obecnej nie ma zniszczeń, ale Pani Dyrektor liczy się z tym, że jednak jesień przyniesie kolejne wyboje i trzeba będzie remontować w związku z tym poprosiła o jeden kwartał cierpliwości.
Pismo Pani Nowak skierowane do Gminy Strzelno urzędnicy wiedzą zgodnie z KPA, co zrobić, jeśli ich sprawa nie dotyczy. Nie mniej podejrzewa, że nie do końca to będzie sprawa Zarządu Drogi tylko drożność w przepustu pod zjazdem na teren posesji Pani Nowak, więc to leży akurat w kompetencjach właściciela posesji. Nie mniej jednak zostanie zdiagnozowane w terenie i Pani Nowak otrzyma odpowiedź czy może ona oczekiwać działań od ZDP czy jednak będzie musiała własnymi siłami dokonać udrożnienia. Następnie Dyrektor poruszyła sprawę zgłoszoną przez Radnego Jana Szarka. Sołtys ze Strzelna Klasztornego wnioskował o remont drogi Strzelna Klasztornego-Młyny. Pani Dyrektor poprosiła, aby mogła odpowiedzieć na to pytanie, mimo że było ono skierowane do Pana Wicestarosty Przemysława Zowczaka, ponieważ Pani Dyrektor pamięta rozmowę z Panem Wicestarostą, który zgłaszał pismo kierowane Pana Sołtysa z ubiegłego rok gdzie oczekiwał obcięcia konarów drzew i ścinki poboczy. Drzewa zostały podczesane, załatwione. Natomiast ścinka poboczy podobnie jak w innych przypadkach odbędzie się próba, w jakim sensie je polepszyć. Jeśli chodzi o remont drogi, to Pani Dyrektor zapewniała, że niedawno dokonała objazdu i nie zauważyła żadnych zniszczeń wymagających pilnych remontów, więc w związku z tym poprosiła Radnego o sprecyzowanie pytania, o jaki remont chodzi na drodze Strzelno Klasztorne-Młyny?

Radny Jan Szarek przekazał tylko pytania z sesji gminnej i nie był w stanie sprecyzowania tematu, Radny nie zna sprawy tak dokładnie.

Dyrektor Zarządu Dróg Janina Michalak powiedziała, że pytanie było zbyt ogólnikowe i dla tego nie potrafi na nie odpowiedzieć. Przy tej drodze też była sprawa topoli zagrażającej mieszkańcom jednego budynku.

Radnemu Janowi Szarkowi zgłoszono na sesji zastrzeżenia. Prawdopodobnie odbyło się spotkanie z rolnikami i Sołtysem i nikt nie przybył.

Dyrektor Zarządu Dróg Janina Michalak powiedziała, że nie jest w stanie z każdym Sołtysem się spotykać i jeśli pismo wpłynie to zawsze się do niego ustosunkuje i wszystko zostanie sprawdzone w terenie. Pytanie Radnego Pana Tadeusza Szymańskiego dotyczyło krzyżówki drogi przy Szkole Podstawowej w Marcinkowie a nie w Gębicach. Do wczoraj trwały tam roboty kanalizacyjne, więc Dyrektor zdaje sobie sprawę, że ta droga i skrzyżowanie odbierane były jako stanowiące jakieś utrudnienie. Oznakowanie poziome na tego typu drodze nie jest przewidywane, nie ma takiej potrzeby. Przejście dla pieszych przy szkole, jeżeli będzie wymagało odnowienia, to zostanie odnowione. Dyrektor jeszcze raz zapewniła, że pracownicy będą się przyglądać i niezbędne prace zostaną wykonane, aby poprawić i zapewnić bezpieczeństwo. Kolejna interpelacja Radnego Ryszarda Basy, w której chodziło o kratki odpływowe w Szczepanowie. Zdaniem Dyrektora należy zdiagnozować te kratki, ponieważ w tym roku ulewne deszcze naprawdę przysparzają kłopotu z kanalizacją deszczową. W sprawie chodnika Dyrektor prosiła o pomoc, ponieważ dwa lata temu jak diagnozowano tą drogę, to nie można było się dopatrzeć sensu wybudowania tego chodnika. Będąc w terenie spróbuje też spotkać się z Radnym, aby dokładnie sprawę przedyskutować, może Radny zna historię chodnika, na czyj wniosek był wykonywany.

Wiceprzewodniczący Rady Jan Bartecki zapytał się Dyrektora ZPD czy drogi krajowe mają plac, parking na terenie Powiatu Mogileńskiego. Radny patrzy na to trochę kompleksowo i nie mniej zauważył, że w okresie jesieni wagony, które wyjeżdżają z burakami z wszystkich pól nie tylko niszczą drogi gminne, ale także powiatowe w wyniku, czego podbudowa dróg nie wytrzymuje, ponieważ zachodzi obrywanie obrzeży, powstają koleiny. O ile miały to zrobić drogi powiatowe to może będzie można wejść w kontakt z innymi Zarządami dróg.

Dyrektor Zarządu Dróg Janina Michalak nie interesuje się za bardzo zakresem działania dróg krajowych, ale z przeszłości gdzie Zarząd Dróg administrował pod egidą geodety bydgoskiego ważenie było w Markowicach na parkingu przy kościele. To było jedyne miejsce ważenia pojazdów wówczas i Dyrektor nie sądzi żeby coś się zmieniło w tym temacie. Natomiast sprawa buraków jest bardzo trafną uwagą, ale pole do popisu w tym przypadku jest dla Samorządów Gminnych. Jak podpisywać umowy, dostawy buraków do cukrowni, żeby nie miało miejsca dalsze niszczenie sieci dróg niższej kategorii ponieważ cukrownie są całkowicie zainteresowane tylko swoim interesem czyli transport w ciągu całej kampanii buraczanej, nie dowóz przez rolników. Dyrektor wie, iż rolnicy też deklarują i woleliby sami sukcesywnie dowozić te buraki, być może należałoby, chociaż walczyć o to, aby place składowe nie tworzyć przy drogach nieprzystosowanych do takiego tonażu. Jeśli już cukrownicy chcą tylko i włącznie dokonywać transportu tak dużym tonażem, czyli przygotowywać place składowe bezpośrednio przy drogach, co najmniej kategorii wojewódzkiej, krajowej i nie pozwolić na to, aby buraki były zabierane bezpośrednio z pól i transport po drogach kategorii gminnej i powiatowej.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka przywitał serdecznie Radnego Sejmiku Województwa a zarazem Członka Zarządu Województwa Pana Bartosza Nowackiego i oddał głos Dyrektorowi SP ZOZ a także poprosił o nawiązanie pytania skierowanego wcześniej przez Pana Radnego Szczotkę w sprawie wystąpienia do Ministra o zwrot podniesionych w odpowiednim czasie kwot wynikających z ustawy „203”.

Radny Pan Jerzy Szczotka zabrał głos w celu sprecyzowania wcześniejszej wypowiedzi. Kierował pytanie do Ministra, ale drogą taką, że do Przewodniczącego Rady, a Przewodniczący ma kierować pytanie do Ministra Zdrowia, aby się wypowiedział czy będzie to zwrócone wraz z odsetkami a następnie zapytał się Przewodniczącemu Rady czy zostało to spełnione.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka odpowiedział, że nie zostało to spełnione i myśli, że jest w tym momencie możliwość, aby Pan Dyrektor się do tego odniósł, bo wcześniej wspólnie były wymieniane zdania i Radny otrzyma odpowiedź, która powinna usatysfakcjonować, dlaczego nie.

Dyrektor SPZOZ Jerzy Krygier poruszył interpelacje Radnego Jana Szarka. Nefromedika to nie temat SPZOZ, który jest tylko wynajmującym pomieszczenia i nie ma prawa ingerować w to, kiedy firma rozpocznie jakąś działalność. To firma niezależną od SPZOZ i nie ma prawa ingerencji z nakazywaniem terminu. Zdaniem Dyrektora najważniejsze jest to, że płacą czynsz, i wiadomo jak wygląda wewnątrz. Nie jest także rolą Dyrektora ingerować w to i kazać ruszyć z działalnością. Dyrektor poruszył sprawę recept, która już wcześniej na sesji była omawiana i podtrzymał to samo. Powiedział, że nie ma w zasadzie prawnej możliwości nakazania lekarzowi, aby ten wypisał receptę bez zbadania pacjenta. To dobra wola lekarza oraz należy mieć świadomość, że jeżeli któryś z leków zaszkodzi pacjentowi, to odpowiedzialność spada na lekarza. Nie ma możliwości, aby Dyrektor mógł nakazywać wypisywanie recept. Niektórzy lekarze wypisują te recepty, a niektórzy nie piszą. Prawnie recepta może być wydana po zbadaniu pacjenta przez lekarza gdyż lekarz ponosi odpowiedzialność za to, co na tej recepcie jest zaordynowane i jeszcze raz powtórzył, że niektórzy lekarze wypisują a, niektórzy nie wypisują w ten sposób recept. Jeżeli chodzi o spółkę, to chyba odpowie Starosta, bo w sytuacji tej, która się dzieje się teraz w służbie zdrowia troszeczkę tez inaczej wszystko wygląda. Radny Szczotka podnosił sprawę o tak zwanej ustawie „203”. Wszystkie dane odnośnie otrzymania rekompensaty są zawarte w tak zwanej ustawie pomocowej Zakładom Służby Zdrowia i tam wszystkie uwarunkowania i akty prawne są zawarte. Ustawa ta jasno określa, na jakich zasadach i za jaki okres następuje rekompensata środków wydanych na realizację tak zwanej ustawy „203”. Ustawa mówi wszystko Dyrektor podejrzewa, że Minister odpisałby, że ta ustawa pomocowa po prostu to reguluje, ponieważ żadnych innych aktów w tej sprawie nie ma. Jeżeli chodzi o sprawę Gębic, to Pani Doktor Anna Sikorska nie pracuje. Został z nią rozwiązany kontrakt i Dyrektor nie wnikał, jakie będą dalsze losy tej sprawy, ponieważ to leży poza gestią Dyrektora. Jeżeli chodzi o pacjentów, którzy byli zapisani do Pani Doktor A. Sikorskiej, to zapewnił, że nie ma podziału między jednym lekarzem, a drugim. Wszyscy pacjenci są nasi jak określił Pan Dyrektor ,,ZOZ-owscy”. Powiedział, że wie o problemach, które jego zdaniem potrwają jeszcze jakiś czas, bo część pacjentów przychodziła po to, aby uzyskać tylko recepty i powtórzyć leki, ale jak wspomniał Dyrektor wcześniej, recepta może być wypisana po zbadaniu pacjenta przez lekarza. Rozmawiał na ten temat z Doktorem Jasińskim i liczy na to, że sprawa się wyciszy. Na temat tego czy Pani Doktor Sikorska wróci Dyrektorowi trudno było cokolwiek powiedzieć. Poruszył sprawę nieśmiertelnego kleszcza, który już dawno nie żyje. Jeszcze przed sesją Dyrektor pozwolił sobie sprawdzić i stwierdził, że do ZOZ-u nie wpłynęła rezygnacja pani, która była z imienia i nazwiska cytowana. Dyrektor sprawdzi na stronach funduszu jak to wygląda, ale w każdym razie na dzień dzisiejszy nie ma informacji, że pani ta zrezygnowała. W Pałukach był artykuł Doktora Zielezińskiego, że najważniejsze jest to, aby kleszcz był usunięty w całości. Kleszcz został usunięty i poprosił, żeby do sprawy już nie wracać. Na pozostałą kulturę obsługi Dyrektor zwróci uwagę. Pracownik ma też prawo do tak zwanej przerwy śniadaniowej, są takie okresy czasu. Dyrektor może doprowadzić do tego, że w czasie przerw na drzwiach gabinetów będą wywieszane informacje o przerwie, co pozwoli na uniknięcie tej historii, że ktoś pije kawę, itp. Zgodnie z kodeksem pracy pracownik ma prawo do takiej przerwy śniadaniowej.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak odniósł się do interpelacji Radnego Pana Krzysztofa Szarzyńskiego, w której mówił o kadrach, problemie płac. Starosta przypomniał, że w tym roku były przeprowadzone podwyżki dla pracowników Starostwa Powiatowego w Mogilnie w wysokości ok.5% tak jak mówiono, tak pracownicy otrzymali 5%, było nie mniej niż 50zł, a ponieważ ni u wszystkich wyszłoby to 50 zł na osobę, to osoby, które krótko pracują i nie mają stażu, rzeczywiście otrzymały, 5% ale nie mniej jak 50zł. Jeżeli chodzi o 1 lipca, to Rząd i Sejm wyraził zgodę na obniżenie składki zdrowotnej o dalsze 3% w związku z tym automatycznie również do kieszeni pracowników wpłynie 3% więcej, więc będzie to razem ok. 8%. Jeżeli chodzi o uposażenie pracowników w Starostwie i wynagradzanie wyjaśnił, że Burmistrz Mogilna kazał przedstawić ile nagród otrzymali pracownicy Starostwa na Dzień Samorządowca. Starosta odpowiedział, że na Dzień Samorządowca nagród nie było. Natomiast, aby zatrzymać pracowników, którzy rzeczywiście szukają lepiej płatnych miejsc pracy to postanowiono, że pracownicy otrzymają takie nagrody po 1 lipca. Starosta wytłumaczył, że nagradza się nierówno, są różne zdania Naczelników, ponieważ to oni wiedzą jak dany pracownik pracuje. Natomiast sugestią Starosty było, aby pracownik, który pracuje dużo i dobrze dostawał wyższe nagrody niż pracownik, który ma mniejszy zakres obowiązków. Jest to różnie w różnych wydziałach i naczelnik najlepiej wie jak obciążony jest pracą dany pracownik i co mu się należy. Pracownicy po 1 lipca otrzymają nagrodę pieniężną tak, aby te 3% było również więcej. Jeżeli chodzi o fundusz płac to, co roku on wzrasta, ponieważ Rząd Państwa przewiduje to w swoim budżecie jak i Starostwo Powiatowe przewiduje podwyżki w budżecie. Starosta nie widzi przeciwwskazań i przeszkód żeby przy uchwalaniu budżetu po 15 września można dać solidne podwyżki. Jeżeli w budżecie tym zostanie zapewniona odpowiednia kwota, to Starosta z przyjemnością wynagrodzi niektórych pracowników, którym rzeczywiście się należy, z czego będzie bardzo szczęśliwy i zadowolony i jeżeli będzie taka wola Rady, to przeznaczy się i zwiększy fundusz płac. Starosta nie widzi przeszkód żeby takie podwyżki w przyszłym roku również się odbyły, co większości osobom się by należało. Starosta wspomniał o wydziałach, które nie mają kontaktu z interesantem i nalega, że należy również pamiętać o nich, ponieważ Radni zawsze mówią, że bliższy kontakt z interesantem, są takie wydziały, które tego kontaktu nie maja a robią, co do nich należy i dlatego zdaniem Starosty należy zwrócić na to uwagę. Starosta odniósł się do zapytania Wiceprzewodniczącego Jana Barteckiego, w którym chodziło o akcję związaną z pobraniem krwi, którą sam firmował, to niestety nie wie jak dokładanie ona przebiegała, ponieważ był na urlopie i dzisiaj dopiero wrócił. Jak akcja wyglądała wyjaśni dokładnie Wicestarosta Przemysław Zowczak. Zgłosiła się do Starosty ciocia chorej dziewczynki z prośbą o pomoc, która potrzebuje zarówno krwi jak i pieniędzy na leczenie. Starosta nie odmówił pomocy. W pierwszej kolejności rozpoczęto akcję pobierania krwi i Pan Wiceprzewodniczący Rady pomógł, aby stacja krwiodawstwa przyjechała do Mogilna w celu pobrania krwi. Wspomniał również, że nie jest to łatwa sprawa, gdyż jest ograniczona ilość pobierania oraz wszyscy są już umówieni w odpowiednich miejscach. Mimo tego akcja odbyła się. Również pracownicy Starostwa Powiatowego w Mogilnie pomogli szukać fundacji, które działają w Polsce na rzecz takich chorych osób, aby mogły pomóc wspomnianej wyżej dziewczynce przez te fundacje. Ci Państwo powinni być zadowoleni z tej pomocy. Odnośnie ważenia pojazdów to jak powiedziała wcześniej Dyrektor Dróg nie ma tego na terenie Powiatu Mogileńskiego.
Po wizji lokalnej okazało się, że jest potrzeba założenia chodnika w Hucie Palędzkiej. Starosta ma nadzieje także, że Burmistrz Mogilna pomoże w budowie i projekt zostanie zrealizowany, gdyż wcześniej się zadeklarował. Projekt zostanie zrealizowany częściowo, ponieważ na wizji lokalnej ustalono, że zostanie naprawiona część, która jest najbardziej niebezpieczna, a jest ona niebezpieczna gdyż powstała tam nowa, wielka żwirownia w wyniku, czego bardzo nasilił się ruch. Głównie chodzi o bezpieczeństwo ludzi, dzieci, którzy po nim będą chodzili. Odnośnie interpelacji Radnego Mirosława Leszczyńskiego, w którym mowa była o projekcie parkingu przy ulicy Ogrodowej, Starosta stwierdził, że było to już poruszane w poprzedniej kadencji i niestety na wagę potrzeb inwestowania innych dróg i inwestycji oddaliło to się w czasie. Powiedział także, że były uzgodnienia, które mówiły, że Burmistrz Mogilna robi ulice, a Starostwo parking, dlatego w najbliższym czasie trzeba będzie nad tym pomyśleć i naprawdę go zrobić, ponieważ nadal na ulicy Ogrodowej będą znajdowały się biura Starostwa Powiatowego w Mogilnie i dlatego Starosta ma zamiar zainwestować w chodnik. Jeżeli chodzi o ilość osób, które zostały skierowane na ponowne badania lekarskie i o wydawanie prawa jazdy, to Naczelnik Wydziału Komunikacji sporządzi taką odpowiedź jak mówiono we wniosku za pierwszy kwartał i przedstawi go w formie pisemnej. W sprawie interpelacji Radnego Jana Szarka na temat komunikacji autobusowej, to powiedział, że ma wpływu i nie można zmusić do otworzenia dalszej linii, gdyż jest to nieopłacalne. Starosta wie, że PKS-u w Mogilnie w tej chwili jest bardzo prężny, szuka gdzie można byłby dodatkowo zrobić kursy i zarobić dodatkowe środki w związku z tym Starosta skontaktuje się z Kierownikiem oddziału PKS-u Inowrocław z bazą w Mogilnie, aby sprawę wyjaśnić i zapytać czy jest możliwość zwiększenia ilość kursów w połączeniu między Strzelnem, a Mogilnem.
Jeżeli chodzi o ,,Nefromedicę” to jak powiedział wcześniej Dyrektor SPZOZ, firma płaci czynsz i nikt nie może zmusić jej do szybszego otwarcia, ponieważ jest to ich suwerenna decyzja. Prezes obiecał, że pojawi się najbliższym czasie. Mimo tego, że nie zrobił jeszcze tego Starosta ma nadzieję, że w najbliższym czasie się pojawi, żeby wszystko ustalić. Terminy rzucane przez Zarząd „Nefromedica” nie są dotrzymywane, jeżeli będzie konkretne zaproszenie na otwarcie, to wtedy będzie można powiedzieć, że w tym i w tym dniu nastąpi otwarcie oddziału dializy nerek w Strzelnie.
Starosta odniósł się do interpelacji Radnego Jerzego Szczotki. Skarbnik po wystąpieniu Starosty wyjaśni, co nastąpiło po kontroli w Zespole Szkół w Strzelnie. Natomiast, jeżeli chodzi o remont obiektów, czyli pomników (powiat jest za to odpowiedzialny) to Zarząd ma propozycję, aby przeznaczyć 1500zł na remont pomnika Ofiar Katynia, który będzie odnawiany i będzie przenoszony. Wystąpił o to Pan Adam Kowalski Prezes Mogileńskich Rodzin Katyńskich i Starosta ma nadzieję, że w najbliższym czasie pieniądze na ten remont zostaną przez Zarząd uchwalone. Odnośnie składu Rady Społecznej SPZOZ-u Starosta wytłumaczył, że zgodnie ze statutem kadencja trwa prawdopodobnie 4 lata i po tym czasie Rada powołuje nowych członków Rady Społecznej SP ZOZ-u. W każdym bądź razie na Radzie Społecznej rzeczywiście są odmawiane bardzo ważne sprawy odnośnie kondycji i działań SPZOZ-u, ale jest tak sporządzony protokół przez Panią Małgorzatę Wilk  i każdy może się z nim zapoznać, który mówi dokładnie o sprawach poruszonych na Radzie, a po drugie również zapewnia że służy odpowiedzią i pomocą, jeżeli ktoś ma pytania odnośnie Rady Społecznej. Jeżeli chodzi o odnowienie Rady Społecznej, to Starosta stwierdził, że Radni z poprzedniej kadencji pamiętają, czym kierowano się wybierając członków Rady. Radni, którzy na początku chcieli uczestniczyć w pracy Rady Społecznej później w niej nie biorą udziału i nie pomagają, nie przyjeżdżają na posiedzenia Rady Społecznej, co jest bardzo przykre. Natomiast, jeśli chodzi o obecnych na sesji- panią Wójtową, pana Wójta i Burmistrzów Starosta powiedział, że zawsze w tej Radzie uczestniczą z głosem doradczym, bardzo potrzebnym.
Jeżeli chodzi o odpowiedź odnośnie sławnego, głównego bohatera prawa jazdy Pana Zarzyńskiego, to sprawa rzeczywiście toczy się bardzo długo. Starosta stoi on na stanowisku, że trzeba pomagać ludziom natomiast, jeśli chodzi o tą osobę, to przepisy nie pozwoliły, aby tej osobie udzielić pomocy. Odnośnie ostrych sformułowań Radnego Szczotki poprosił następnym razem, aby Radny przyszedł bezpośrednio do niego, aby dokładnie mógł wytłumaczyć jak to wygląda od drugiej strony, jakie są przepisy zobowiązujące nas do przestrzegania prawa i wtedy będzie można skonfrontować jedną i drugą stronę. Starosta myśli, że nikt nie przedłużał tej sprawy złośliwie tym bardziej, ze jak Pan Zarzyński zgłosił się do niego to było wszystko skonsultowane, co dalej miało być robione. Niestety mimo szczerych chęci Starosty od strony prawnej nigdy nie otrzymał pozytywnej opinii prawnika, aby można było pomóc. Teraz sprawa znowu znajduje się w odwołaniu. Starosta powiedział Naczelnikowi dwie zasady: pierwsza żeby można spokojnie spać, a druga, że Ci, którzy biorą udział w ruchu drogowym nie stwarzali zagrożenia, ponieważ osoba jadąca z przeciwka musi być zdrowa i mieć uprawnienia, aby nie zrobić nikomu krzywdy i przede wszystkim tą zasadą trzeba się kierować. Niestety po tym wszystkim, co zaobserwowano przez ostatnie lata, nie wszyscy mogą prowadzić pojazdy mechaniczne. Dla bezpieczeństwa nie wszystkie osoby powinny jeździć za kierownicą samochodu.

Obrady opuścił Radny Robert Musidłowski.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak stwierdził, że jeszcze wypowie się Wicestarosta Przemysław Zowczak, w sprawie Wydziału Komunikacji, który nadzoruje bezpośrednio i odpowiada na interpelacje dotyczące Wydziału Komunikacji. To tak jakby odpowiedział Starosta, tak samo jak Naczelnik wydaje decyzje w imieniu Starosty, to tak samo Starosta decyzji tej nie będzie czytał, ponieważ są to osoby zaufane, które dostały upoważnienie od Starosty i mają odpowiednią pieczątkę i pod wszystkim się podpisują. Tym samym uzasadnia, że jedna osoba nie jest w stanie wszystkiego sprawdzać i należy ludziom ufać. Starosta uważa, że Naczelnik przygotuje odpowiedź dotyczącą ilości odmówienia wydania prawa jazdy. Następnie Starosta Mogileński przeszedł do interpelacji Radnego Tadeusza Szymańskiego. Powiedział, że jak wiadomo z poprzedniej kadencji najpierw tam gdzie robi się kanalizacje trzeba zrobić rzeczy, które związane są z procesami ziemnymi a później można myśleć o naprawie chodników i dróg. Starosta powiedział, że przy przeprowadzaniu kanalizacji zgłosili się przedstawiciele rodziców z dyrektorem szkoły żeby zmienić podjazd autobusu, aby na tym rowie położyć rury, zasypać rów i tam zrobić przejście dla dzieci zza autobusu. Niestety tak być nie może i trzeba w przyszłości przebudować zajazd dla autokarów, które przywożą młodzież do szkoły przy okazji przebudowy drogi. Natomiast takich rzeczy jak zasypywanie rowów w tym miejscu nie można zrobić i nie zostało to zrobione. W związku z tym, że prace się kończą i teraz trwa naprawa oczyszczalni, jest zalewana nawierzchnia i trzeba przewidzieć w budżecie na 2008 rok drogę, którą przechodzi ok.400 dzieci zrobić w pierwszej kolejności.
Odnośnie Targów Bielice-Rol 2007 rok, to jak Starosta powiedział rzeczywiście trudno jest wycenić prace ludzi, którzy brali w nich udział. Natomiast, jeśli chodzi o koszty, to Skarbnik je przedstawi od strony Starostwa. Za pracę ludzi Dyrektor Zespołu Szkół w Bielicach dał im wolne. W związku z tym są to koszty dla pracodawcy, ale tak to się odbywa, trzeba tylko podziękować tym osobom, że chcą w ten sposób jeszcze pracować od rana do wieczora, później dopiero biorą wolne. Starosta podziękował za taką postawę, także Kierownictwu i pracownikom obsługi administracji i nauczycielom oraz wszystkim tym, którzy byli w te Targi zaangażowani. Następnie była sprawa podwyżek dla pracowników, co wcześniej wyjaśniał. Kolejna był interpelacja Radnego Radosława Trepińskiego. Starosta wrócił dzisiaj, ponieważ musiał podpisać umowę i w związku z powyższym wie tylko tyle, co w trasie Wicestarosta i Skarbnik przedstawili. Starosta jest za zwołaniem wszystkich Radnych, ponieważ decyzje są bardzo ważne z tego punktu widzenia, może tak być, że rozpoczniemy inwestycje a nie otrzymamy pieniędzy z zewnątrz. Zarząd stoi na stanowisku, że można robić inwestycje, ale ok. 70% pieniędzy Starostwo powinno otrzymać z zewnątrz, wówczas inwestycje można spokojnie realizować. Natomiast, jeżeli Starostwo robiłoby to za własne pieniądze to można było by zrobić tylko jedną inwestycję i to jeszcze z długoletnim finansowaniem. Zarząd nie podpisze się pod tym, aby zadłużyć Powiat Mogileński, aby w pewnym momencie stracić płynność finansową. Starosta bierze udział we wszystkich szkoleniach i w tej chwili zaczyna się mówić tak, że do 60% mogą zadłużać się Samorządy, ale wszyscy mówią tak, że można się zadłużać, ale trzeba mieć płynność finansową, bo jeżeli straci się ją to niestety istnieje niebezpieczeństwo, że nie będzie można spłacać zobowiązań. Korzystnie byłoby, aby spotkać się razem i dać błogosławieństwo, ponieważ kredytem jest zawsze służba zdrowia, ale w związku z tym, że Gminy nie odpowiedziały na apel Starostwa i prawdopodobnie będzie to odpowiedź na „nie”, gdyż trwa to dość długo, dlatego zaproponował na podstawie ostatnich posunięć Rządu poczekać, ponieważ jedno czekanie się opłaciło i prawie 2 400 000 umorzone, jeżeli sprawa służby zdrowia będzie załatwiana ustawowo wtedy będzie łatwiej dla nas jako pracodawcy SP ZOZ. Trzeba czekać na decyzję Rządu, bo jak wiadomo wszystkim premier powiedział wyraźnie, że jest za tym, aby służba zdrowia była społeczna i żeby przekształcić w spółki publiczne. To było by z mocy ustawy i prościej dla Powiatu Mogileńskiego jako pracodawcy, jeżeli nie zaczniemy w tym roku inwestować – bo kadencja trwa bardzo krótko a szkoda czasu w związku z powyższy robimy projekty, tak samo w DPS-sie jest gotowy projekt, kosztorys i tylko należy poszukać pieniędzy na rozpoczęcie budowy. Czas na budowę nie jest dobry, ale każdy czas jest dobry, jeżeli się buduje nie za swoje pieniądze. Jeśli chodzi o salę gimnastyczną, to także jest gotowy projekt budowy i jest przekazana działka, jak pojawią się pieniądze zostanie wybudowane jedno i drugie. Drogi też musza być dobre, jak każdy wie jest różnie. Czekamy na inwestycję Bożejewice –Żerniki, która zostanie rozpoczęta, gdy będą pieniądze i projekt przejdzie, wtedy bezpiecznie zostanie rozpoczęta budowa. Starosta liczy na to, że nie zostanie to zrobione w tym roku, ale w tym roku należy być na to przygotowanym, aby w przyszłym roku móc rozpocząć budowę. Budowa DPS-u jest  w gestii i rękach Radnych i ma nadzieje, że po przedstawieniu w gronie Radnych gdzie każdy powie sobie nawzajem, co, kto, jaki ma projekt, coś podpowie to na pewno będzie wiadomo, od czego zacząć żeby rozpocząć inwestycje, na które stać Powiat Mogileński. Jeżeli nie będzie pieniędzy z zewnątrz, to trzeba będzie posiłkować się kredytami, pożyczkami w taki sposób robione są pożyczki w oświacie i to jest dobra droga, aby sobie spokojnie udoskonalać bazę. Starosta z przykrością powiedział, że jeżeli Starostwo nic nie zrobi w sprawie DPS to będzie trzeba wyłączyć część lub zamknąć, ale nie tędy droga, społeczeństwo się starzeje i takie Domy Pomocy Społecznej są potrzebne. Nie należy liczyć na to, że będzie to przynosiło wielkie dochody, ale żeby wystarczyło na samofinansowanie. Jeżeli chodzi o pytania Radnego Ryszarda Basy, to Starosta prosił, aby po jego wystąpieniu i wystąpieniu pani Skarbnik wystąpił główny organizator, czyli Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie Kierownik pani Maria Konkiewicz.

Radny Jerzy Szczotka wyjaśnił, że sformułowania o groźbach, szantażu, itd. przytoczone przez niego nie były jego tylko pana Wicestarosty Przemysława Zowczaka.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak stwierdził, że z tego, co wie to była prawda. Starosta nie powiedział złego słowa o panu Zarzyńskim w kontaktach z nim i jak przychodził na spotkania, Starosta nie wie tylko, dlaczego się wypowiadał, że podobno „łatwiej do Papieża niż do Starosty”. Starosta zapewniał, że jak przyszedł do niego to parę minut musiał poczekać ze względu na to, że były osoby przed nim, zawsze był przyjęty. Nie wie czy mówiąc o Staroście myślał o nim, bo jeżeli tak było to obraził go tym, bo zawsze był przyjęty w takiej kolejności, w jakiej przyszedł mimo faktu, że nie był to wtorek (dzień interesanta) tylko na przykład w czwartek, czy piątek. Jak Starosta usłyszał, że mówił - „łatwiej do Papieża niż do Starosty”, to trochę się źle poczuł i jego zdaniem jak powiedział ,,facet jest bardzo nieszczery”. Jak powiedział również, że sprawa jest tego typu, że człowiek w afekcie dużo mówi a trzeba drugą stronę zrozumieć i pan Zrzyński na pewno rozumie pana Starostę dlatego że po kilku spotkaniach dobrze się rozumieją i teraz czeka. Szkoda, jeżeli te prawo jazdy znów zostaną mu odebrane. Starosta osobiście podpisał dokumenty i prawo jazdy zostało mu wydane po wyroku sądu, teraz sprawy trochę się zmieniły, prawdopodobnie nie było podstaw. Jednak Sąd kazał, prawo jazdy wydano i teraz będzie przykre, jeżeli nie z naszej winy znowu zostanie odebrane i pójdzie informacja, że taki niedobry urzędnik znowu zrobił to, że Panu znowu zostały zabrane uprawnienia na pojazdy. Jedna osoba ma rację i druga i trzeba zawsze rozpatrywać sprawy zarówno jednej jak i drugiej strony i wtedy dopiero wyciągać wnioski, ponieważ nie można tego robić pochopnie. Organy, które zajmują się ściganiem z urzędu, jeżeli chodzi o rejestracje pojazdów i wydawanie prawa jazdy mówią przy każdym spotkaniu, że w Mogilnie można spać spokojnie, bo jest to dokładnie sprawdzone. Nie ma też podstaw, żeby Starosta nie mógł spokojnie spać, jeśli chodzi o wydawanie prawa jazdy i rejestrację pojazdów w Mogilnie. Opinie są różne o Mogileńskim wydziale, ale to nie była wina wydziału tylko wina tego, ze trzeba było wydać prawo jazdy i wtedy wychodziły różne rzeczy, które zostały zrobione przedtem, co nie było kontrolowane i zawsze jak mówi Starosta należy puknąć się w pierś i każdy „petent” musi powiedzieć, bo dokładnie on wie, ale nie można narzucać, że Starostwo Mogileńskie jest niedobre i nie wydaje prawa jazdy a nie wydaje, dlatego ponieważ nigdzie nie ma śladu, że taką kategorię prawa jazdy posiadał. Zdaniem Starosty trzeba zrozumieć też stronę urzędniczą, dlaczego tak a nie inaczej postępujemy. Nigdy Starosta nie był przeciwny osobom, które przychodzą, wręcz przeciwnie zawsze im pomaga, ale jak nie idzie pomóc to wtedy poprosił o zrozumienie.

Radny Jan Szarek kontynuował sprawę prawa jazdy pana Zarzyńskiego. Radny przypomniał, że na początku poprzedniej sesji nie było pana Starosty, a pan Wicestarosta przedstawił wszystkim jak wyglądała sprawa. Jak pamiętał po pierwszej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego tam została zostawiona furtka, którą można było wyjść i zdaniem Radnego należało by dać te prawo jazdy i mieć święty spokój, niebyło by takiego galimatiasu. Zapytał Starostę czy gdyby tak się stało to, kto by poniósł konsekwencje i jakie? W tej decyzji była zostawiona furtka taka, że można dać i ,,galimatias” nie miał by miejsca.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak przyznał, że trudno mu odpowiedzieć nie mając przed oczyma sprawy nie mógł odpowiedzieć na to pytanie. Jedynie może zrobić to Naczelnik Wydziału, dlatego że siedział w tym dokładanie w przepisach, a Starosta sprawę kontrolował, a nie potrafi nawet powiedzieć, jaka była furtka gdyż nawet jej nie pamięta.

Radny Jan Szarek przypomniał Staroście decyzję cytując pismo „ przy wymianie prawa jazdy……powinien wydać decyzję o odmowie wymianie prawa jazdy”. Radny wytłumaczył, że powinien to znaczy może a nie musi. Gdyby nie skorzystał z tego, że nie wydał tylko by wydał.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak nie wiedział jak odpowiedzieć na to pytanie.

Radny Jan Szarek wyjaśnił znaczenie powyższego na przykładzie. Powiedział „powinienem kupić dziecku ciepłe buty na zimę, ale jeśli zimy nie będzie nie kupię”. Słowo, które nie ma warunków to „musi”, więc jeśli urząd musi wydać nie ma dyskusji a „powinien” to słowo takie, które nie zawiera tego wymogu kategorycznego. Można, ale nie trzeba. Gdyby te prawa jazdy zostały wydane, to całego tego „galimatiasu” by nie było. Czy byłoby jakieś działanie ze strony Starosty i o to chodzi, czy byłyby jakieś konsekwencje, jeżeli tak to, jakie i kto by je poniósł?

Starosta Mogileński Tomasz Barczak zapytał się, komu Radny tłumaczy, co „powinno” i co „może” i czy myśli, że Starosta nie wie, co znaczy słowo „może” i „powinno”?

Radny Jan Szarek stwierdził, że jest bardzo daleki od tego, aby sądzić, iż Starosta tego nie wie i nigdy by nie pozwolił sobie na to, aby kogoś pouczać, bo jak stwierdził nie jest to w jego naturze. Chodzi o sprawę gdyby te prawo jazdy zostały wydane korzystając z tej furtki, jaki byłby dalszy bieg i nie byłoby wtedy całego tego „galimatiasu”.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak nie był przekonany, że „galimatiasu” by nie było Pan Zarzyński i tak by się odwoływał.

Radny Jan Szarek powiedział, że nie sądzi, aby pan Zarzyński się odwołał gdyby od razu prawo jazdy dostał.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak powiedział, że już na to pytanie udzielił odpowiedzi, a następnie powiedział, że są od tego odpowiedni ludzie i ma nadzieje, że pan Naczelnik to wyjaśni. Następnie Starosta odniósł się do sprawy dróg gminnych i powiatowych oraz wywożenia buraków cukrowych. Jego zdaniem jest to duży problem. W poprzedniej kadencji pisano do Ministerstwa i głównie do Spółki Cukrowej żeby zaczęła uczestniczyć w naprawie tych dróg, ponieważ sprzęt jest coraz cięższy i Ci, którzy wiedzą, co się dzieje jesienią z drogami to wiedzą jak te drogi wyglądają po wywożeniu buraków niestety nikt pieniędzy tych nie dołoży na te zniszczone, problem jest to wielki i nie da się go przeskoczyć. Samochody przywożą buraki z coraz większej odległości, ponieważ zostało mniej cukrowni i Starostwo pisało do Ministerstwa, aby rozpatrzyć koszty społeczne, które zostaną przeniesione do Krajowej Spółki Cukrowej, ponieważ jest spółką Skarbu Państwa czy niekorzystnie jest utrzymać cukrownie, nie rozjeżdżać dróg i niestety ekonomia danej spółki mówi sama za siebie, rządzi się swoimi prawami i na to zdaniem Starosty Rząd nie ma wpływu w związku z powyższym tony buraków przejeżdżają z jednego krańca województwa na drugi żeby je dowieść do cukrowni i tego jako samorząd lokalny nie zmieni gdyż nie ma na to wpływu. Burmistrz Kraśny pamięta, jakie były podpisywane pisma, na które nie było odpowiedzi, jest to naprawdę wielki problem.

Wiceprzewodniczący Rady Jan Bartecki powiedział, że jeśli chodzi o buraki nie jest to problem rolników tylko problem przewoźników i spółki cukrowej w związku z tym ktoś te samochody dopuszcza do ruchu na drogach i dlatego pytanie dotyczyło właśnie Inspekcji Transportu Drogowego, bo jest to w pewnym sensie zagwarantowanie jakości czy standardu tych dróg, bo inaczej my godzimy się na to, aby ci przewoźnicy psuli nam drogi na nasze własne życzenie. Wciąganie do tego rolników to, że oni są winni, bo sieją buraki jest to nieporozumieniem. Należy z drugiej strony zadziałać i muszą to być działania wspólne, ponieważ inaczej nie dojdzie się do niczego. To, że każdy chce przewozić najlepiej od razu jednym transportem, to wiadomo, że gdzieś w podtekście coś działa, rejestrowane jest, co inne, gabaryty tych pojazdów są inne, bo jesienią widać, że sięgają one do samego sufitu i jeszcze są za niskie. Ktoś z kimś współpracuje żeby jednym transportem przewieść jak najwięcej, bo będzie to dużo pieniędzy.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak stwierdził, że nie należy obwiniać rolników, ponieważ oni są najmniej winni. Wiadomo, z czego rolnicy byli zadowoleni przed laty, na terenie gdzie sieje się i wybiera buraki, to nie wina rolników. Jako samorządy pomożemy sobie nawzajem, Starosta widzi, że jest to daleka droga, aby pomóc sobie nawzajem.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poprosił o dalsze udzielanie odpowiedzi przez członków Zarządu bądź wyznaczone osoby.

Skarbnik Karina Kostyra powiedziała, że jeśli chodzi o koszty związane z Targami, to po części Starosta odpowiedział. Skarbnik może przedstawić to, co zostało zaewidencjonowane w księgach Starostwa. Był to koszt 1740zł. były to koszty związane z zakupem artykułów spożywczych, z ubezpieczeniem Targów jak i wszelakimi rodzajami nagród na zawody konne, za puchary i różnego rodzaju konkursy. Natomiast niektóre z kosztów nie można przeliczyć, mianowicie chodzi tu o koszty związane z rozmowami telefonicznymi, z korespondencją są one trudne do wyliczenia, bo są w ogólnej kwocie rozmów telefonicznych. Natomiast, jeśli chodzi o koszty związane, wydatkowane czy poniesione przez Zespół Szkół w Bielicach to po części było to wyjaśnione, została wystawiona faktura na 1069zł przez szkołę na rzecz gospodarstwa, z którego to rachunku wszelkie koszty były pokrywane a związana była tu między innymi za koszty związane z olejem opałowym do kosiarek, za energię elektryczną i wodę. Jeśli chodzi o pracowników to faktycznie dostali dzień wolny.

Radny Tadeusz Szymański powiedział, że wszystkie sprawy rozumie. Teraz w odpowiedzi Pani Skarbnik dodała koszty, które zostały poniesione, ale w pierwszej wersji mówiono, że pokryto energie i koszty oleju opałowego. Niektóre koszty trudno wyliczyć, ale w wielu przypadkach jest taka prośba, aby te koszty wyliczyć, można to zrobić i w tym przypadku. Natomiast nie zadowala go wcześniejsza odpowiedź dotycząca pracowników, ponieważ jak mówi wszyscy wiedzą jak wygląda ich sytuacja. Każe im się to pracują, boją się z różnych względów o utratę pracy, bądź o inne sprawy. W związku z tym praca ta nie zawsze wykonywana jest dobrowolnie a czasami bez żadnego protestu jest robiona na zasadzie pewnej obawy, że może się coś stać. Radny pytał się też o sprawy związane z młodzieżą, która uczestniczyła w Targach, dlatego odpowiedź nie zadowala go do końca.

Radny Jerzy Szczotka stwierdził, że ma zamiar dodać kilka słów do wypowiedzi Radnego T. Szymańskiego.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka zapytał czy są jeszcze pytania do pani Skarbnik.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra poruszyła sprawę kontroli w warsztatach szkolnych, taki protokół rzeczywiście jest. Następnie zapytała czy Radnemu zależy na przedstawieniu wyników, bo również pytał o uregulowanie spraw w maju został podpisany aneks gdzie uszczegółowiono sprawy związane ze zwrotem kosztów za energię elektryczną, ogrzewaniem pomieszczeń i wodę. Zostało to ustalone w następujący sposób, że firma ,, Bred” będzie płaciła ryczałt w wysokości 600zł miesięcznie za energię elektryczną. Natomiast do szkoły będzie płaciła też miesięcznie 250zł tytułem zwrotów kosztów za ogrzewanie i wodę. Skarbnik dodała również, że 600zł miesięcznie mnożąc przez dwanaście miesięcy wynosi 7.200,00 zł. Natomiast koszty energii ogólnej, jakie poniosły warsztaty, które zostały zaewidencjonowane wynoszą około 11tys.zł. To jest to dobry układ, ponieważ jest to więcej niż połowa nie wspominając o tym, że firma na 51tys.zł ogólnego przychodu warsztatu z tej firmy za usługi pochodzi 47 tys.zł., czyli jest ona głównym sprawcą przychodu i funkcjonowania tych warsztatów. Dzięki tej firmie warsztaty wyszły na prostą nie wspominając, że zostały tutaj tak zwane ,,skrawki materiału”, z którego korzysta młodzież w zdobywaniu doświadczenia w wykonywaniu różnych zadań.

Radny Jerzy Szczotka zapytał Skarbnika czy jest to za rok 2006, na co Skarbnik odpowiedziała twierdząco.

Radny pan J. Szczotka zrozumiał, że to jest za rok 2006 ale firma ta dość długo dzierżawi pomieszczenia. Umowa dzierżawy została podpisana w roku 2000 albo w 2002. Teraz jak gdyby druga firma podpisała umowę na dzierżawę, ale właściciel jest ten sam w przypadku obydwóch dwóch firm. Takie informacje zostały uzyskane w Zespole Szkół Zawodowych. Radnemu chodzi o to jak za te minione lata zostało rozliczona energia elektryczna i cieplna, woda i wszelkie media, bo to nie jest kwestia jednego roku tylko wielu lat. To problem do rozwiązania.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra powiedziała, że kontrola, jaka była przeprowadzona dotyczyła roku 2006 i związana była z wykonaniem budżetu 2006 roku, dlatego też było upoważnienie na przeprowadzenie kontroli 2006 roku.

Radny Jerzy Szczotka stwierdził, że takie upoważnienie otrzymała Komisja Rewizyjna i zapytał o umowę zawartą w 2000 czy 2002 roku jak został ten okres skontrolowany i jakie są wyniki kontroli za ten okres, bo cofanie się tylko do jednego roku wstecz Radnego nie zadawala.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra stwierdziła, że ma umowę dzierżawy przed sobą i została ona zawarta 2 stycznia 2006 roku i jest to między firmą ,,Bred”.

Radny Jerzy Szczotka powiedział, że jedna firma była z Inowrocławia, a druga z Piechcina.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra dodała, że ta ma siedzibę w Inowrocławiu

Radny Jerzy Szczotka wyjaśnił, że właściciel jest ten sam. Takie informacje uzyskał podczas kontroli w Zespole Szkół. To tylko zmiana firmy, ale ten sam właściciel.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra stwierdziła, że to jest nieistotne, jaki jest właściciel.

Radny Jerzy Szczotka powiedział, że jest to na tyle istotne, aby wiedzieć jak ta druga firma z Piechcina rozliczyła się za media.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra powiedziała, że druga firma nie korzystała w 2006 roku.

Radny Jerzy Szczotka wytłumaczył, że nie chodzi o 2006 rok, ale od  2002.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra wytłumaczyła, że jak już to 2 sierpnia 2004 roku i chodzi pewnie o firmę ,, Stalmond” z Piechcina. Radny może zobaczyć umowę.

Radny Jerzy Szczotka powiedział, że odszuka w swoich notatkach, bo zapisał termin zawarcia umowy i myśli także, że sprawę ta szczegółowo zostanie wyjaśniona i Radni powrócą do niej na Komisji Gospodarki i Finansów albo na Komisji Rewizyjnej, bo za minione lata też były dzierżawione pomieszczenia i firma produkowała.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra wyjaśniła, że to firmy na pewno płaciły jeśli chodzi o 2006r i do tej pory płacą czynsz i to wpływało. Natomiast firma Stalmond” nie korzystała z tych pomieszczeń i nie korzysta do tej pory i będzie rozwiązana umowa z tą firmą, bo właściciel teraz nie płaci.

Radny Jerzy Szczotka zrozumiał, że to była umowa fikcyjna?

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra powiedziała, że każdy ma prawo wynajmować od Powiatu pomieszczenia.

Radny Jerzy Szczotka zgodził się.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra stwierdziła, że co dana osoba robi i czy korzysta z pomieszczeń to i nie jest niczyją sprawą.

Radny Jerzy Szczotka poprosił o przedstawienie dowodu, że ta firma w ogóle wynajmowała te pomieszczenia.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka zaproponował rozwiązanie, ponieważ w sprawie tej jest wiele szczegółów i być może brakuje precyzyjnych informacji łącznie z treścią umowy poprzedniej i aby zadowolić Radnego Jerzego Szczotkę zaproponował, aby w najbliższym czasie po sesji podszedł do Wydziału Oświaty i Wydziału Finansowego i po prostu rozwiązać wszystkie swoje uwagi i wątpliwości, ponieważ dzisiaj z marszu pewnych rzeczy nie da się zrobić. Radny sprawę sygnalizuje i ma pełne prawo otrzymać informację.

Radny Jerzy Szczotka zgodził się, ale nie musi być szczególnie traktowany i ta sprawa może stanąć na Komisji.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka stwierdził, że na najbliższą komisję Państwo przygotują informację dotyczącą poprzednich sytuacji łącznie z treścią umowy, która nie jest tajnym dokumentem. Przewodniczący nie widzi problemu, aby do tematyki nie wrócić.

Przewodniczący obrad podziękował pani Skarbnik i oddał głos panu Radnemu Jerzemu Szczotce, bo wyraził on taką wolę w sprawie organizacji Targów Bielice-Rol.

Radny Jerzy Szczotka nadmienił, że organizatorzy przekazali na konto szkoły 1tys.zł w ramach rekompensaty i to nie trafiło bezpośrednio na konta pracowników, ale na konto szkoły, za udział pracowników w przygotowaniu tych Targów.

Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka postanowił krótko skomentować temat i uznać, że organizacja takiej imprezy wymaga dużo pracy i bardzo wiele osób było w to zaangażowanych. Jedni, to były osoby oficjalnie przedstawione, pokazywane, ale jest większa część, która nie mniej się napracowała i zostali jak gdyby anonimowymi współorganizatorami tych Targów. Przewodniczący powiedział również, że na szczęście dopisała pogoda i impreza była udana. Spostrzeżenia są bardzo pozytywne i nikt nigdzie i do nikogo nie krytykował tych Targów, ale wprost przeciwnie nawet podczas oficjalnych, politycznych spotkań również podkreślano dobre wyniki czy spostrzeżenia wobec tej imprezy, która się odbyła. Następnie kontynuował dalszą część odpowiedzi na interpelacje i zapytania i wskazał Starostę Mogileńskiego Tomasza Barczaka o wskazanie osób odpowiadających.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak wyjaśnił, że to 1tys.zł. przekazane przez organizatorów było za olej, energię i inne media.

Radny Jerzy Szczotka stwierdził, ze tego nie wiedział.

Naczelnik Wydziału Oświaty Wychowanie, Kultury, Kultury Fizycznej i Sportu Andrzej Konieczka zwrócił się z prośbą w imieniu szkół, które są angażowane w wyliczanie rozmaitych kosztów momentami dość śmiesznych, bo jakby popatrzeć kompleksowo na interpelacje, które są zgłaszane odnośnie kosztów Zespołu Szkół Zawodowych w Strzelnie, kosztów Targi Bielice, kosztów wyliczania wywozu śmieci w poszczególnych szkołach, naczelnik miał na myśli Zespół Szkół w Mogilnie gdzie mieszkają dwie panie emerytki i tak parafrazując to koszty wywozu śmieci dla nich nie jest kłopotliwe w przeciwieństwie do ludzi, którzy mają to wyliczać, bo oni więcej kosztują niż zysk, który by przyniósł w prawidłowym oszacowaniu, co do grosika. Jeśli popatrzeć na Zespół Szkół Zawodowych w Strzelnie i na warsztaty i rok 2004 gdzie jest problem z wypłatą wynagrodzeń dla pracowników tam zatrudnionych, są procesy sądowe, co do niewypłaconej trzynastki i trafia się człowiek, który chce wydzierżawić 200 metrów, płaci za wynajem tego pomieszczenia, nie korzysta z niego, aby nie ponieść kosztów medialnych typu: woda, prąd, bo on po prostu nie wchodzi w to, ale cały zysk przebywania tego człowieka w warsztacie polega na tym, że on zleca prace warsztatom i płaci za tą pracę i warsztaty normalnie wykonując pracę naliczają zysk od wykonanej roboty. Na dzień dzisiejszy nie ma problemów z zaległymi wypłatami jest to na bieżąco wyprowadzone to jest nasz zysk a nie jak ktoś wyliczy, że on zapłacił za 5, 10, 20 litrów wody, którą wypił, bo on skorzystał z toalety i nic więcej. Nawet się nie wykąpał, bo nie ma gdzie i liczenie tych kosztów takich chorobliwie dokładnie to mija się z celem. Tak samo sprawa dotyczy Targów Bielice-Rol. Jakby ktoś chciał wynająć, Bielice zupełnie komercyjnie to pieniądze są niebotyczne, gdybyśmy zaczęli liczyć każdego pracownika, każdego ucznia po 3,00 zł na godzinę, to wychodzi horror. Dla szkoły jest pewien interes, mianowicie promocja tej szkoły i to są rzeczy, które nigdy nie zostaną zwymiarowane, co do kosztów. Jak powiedział również są pewne historie jak zakup oleju, czy zakup prądu, które z grubsza rzecz biorąc można oszacować, umownie rzecz biorąc. Powiedział także, że szkoła przyjęła od kogoś 1tys.zł. czy 1,6tys.zł, bo tyle w danym momencie było do uzyskania, poszło w koszty szkoły i tego nikt nie zwróci. Czy państwo będziecie dyskutowali jeszcze dwie sesje nad tym? Tak samo jest z warsztatami. Interes w tym, że jest praca dla warsztatów jest istotniejszy niż to czy ktoś policzył 20 czy 50 zł za wirtualne media. Były jakieś nie dociągnięcia, ale na dzień dzisiejszy jak mówiła pani Skarbnik zostały usunięte, umowa została doprecyzowana i na przyszłość powinno to być robione prawidłowo.

Kierownik Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Mogilnie Maria Konkiewicz odpowiadając na pytanie wróciła do początku festynu, czyli czasu z przed siedmiu lat, kiedy Powiatowe Centrum razem z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci z Kołem Przyjaciół dla Dzieci Niepełnosprawnych Ruchowo zorganizowało pierwszy festyn integracyjny w Dąbrowie. W Dąbrowie, ponieważ Przewodniczący tego koła Państwo Przybysz pochodzili z Dąbrowy. Z roku na rok festyn ten rozwijał się, powstały atrakcje dla dzieci, sponsorzy, rozwijała się współpraca z samorządami. Ponieważ od dwóch lat posiadany jest Powiatowy Program na Rzecz Działania Osób Niepełnosprawnych to, co roku robione jest na wiosnę, spotkanie, w którym omawiana jest realizacja tego programu. W tym roku, wiosną również było takie spotkanie Samorządów oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych, podczas którego pan Przybysz zrezygnował z funkcji przewodniczącego Koła Dzieci Niepełnosprawnych Ruchowo. W związku z tym nie podejmuje już przy tym dalszych starań. Wszystkim było szkoda tej imprezy, ponieważ ona się rozwinęła, świetnie funkcjonowała. Przygotowania wymagały trudu nie mniej jednak zdecydowano wspólnie po naradzie, że impreza w Dąbrowie się odbędzie. PCPR zwrócił się, jak co roku do wszystkich organizacji samorządowych i do sponsorów o współfinansowanie. Dodała również, że pan Przybysz wystąpił jak gdyby poza Towarzystwem Przyjaciół Dzieci, ponieważ zmieniały się tam władze nie mniej jednak Towarzystwo Przyjaciół Dzieci pomogło finansowo. Osobiście pani Kierownik ma pozytywne odczucia z tej imprezy, z tych organizacji, wszystkie samorządy, organizacje, które zawsze się włączyły i tym razem się włączyły w tym także Gmina Dąbrowa, Trzemeszno i Orchowo. Poprosiła, aby tak zostało i temat ten został zamknięty od tej strony, że impreza była niezwykle udana, są to odczucia dzieci, rodziców, a także Pani Kierownik od strony współpracy ze wszystkimi. Rozmawiała z panią Wójt z Gminy Dąbrowa, która twierdziła, że jak gdyby spychano na margines Gminę Dąbrowa, ale to nie prawda, ponieważ gdyby tak było to impreza została by przeniesiona i dodała, że nawet pan Burmistrz Strzelna przed chwilą zapraszał do Przyjezierza z ta imprezą. Jest dużo miejsc, w których mógł się ten festyn odbyć, ponieważ wpisał on się w kalendarz imprez, wpisał się w Powiatowy Program Działania Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych, ale Kierownik uważa, że nie ma takiej potrzeby i współpracuje się dobrze. Kierownik powiedziała, że ustaliła z panią Wójt sposób finansowania bardzo rozsądny, aby wszyscy zgłosili się z pełną kwotą, jaka jest potrzebna na sfinansowanie tej imprezy do Stowarzyszenia Sąsiedzi gdyż jest to stowarzyszenie, które finansuje się ze składek wszystkich samorządów. Jak twierdzi pani Wójt jest za tym aby Stowarzyszenie wypłaciło pieniądze na całą imprezę bez licytacji która Gmina dała więcej. Impreza się udała, dzieci bawiły się, pogoda jak zwykle się udała, a Gmina Dąbrowa jest bardzo gościnna i chciałaby, aby tak już zostało. Terminy były i pisma wysyłane równo, bo w tej kwestii były spory nie chciałaby wracać do tego gdzie one zginęły i co się z nimi stało. Wszystko zagrało, doświadczenia są kolejne, wnioski zostaną wyciągnięte, co do dostarczania pewnych pism czy uzgodnień wcześniejszych. Co roku uczymy się więc w przyszłym roku impreza ta będzie jeszcze bardziej udana.

Wicestarosta Mogileński Przemysław Zowczak zaczął od powiedzenia kilku słów na temat akcji pomocy dla Dominiki Szczepanik. Na apel pana Starosty Tomasza Barczaka, który ma przed sobą odpowiedziało bardzo dużo osób i bardzo wiele osób oddało krew. W ostatnią niedzielę był ambulans na boisku Zespołu Szkół w Mogilnie i sam Wicestarosta był tam trzy razy, było niesamowite to, co się tam działo. Wiele ludzi, którzy potrafili stać nawet dwie, trzy godziny w kolejce żeby oddać krew. Z tego, co informował ojciec dziewczynki, to oddano ok.40 litrów krwi, jest to olbrzymi sukces. Wiele osób odpowiedziało na apel Starosty, dlatego serdecznie podziękował tym wszystkim osobom. Dużo  wpłaciło pieniądze na konto, między innymi pewną kwotę pieniędzy wpłacili pracownicy Starostwa. Oprócz tego pracownicy Starostwa skontaktowali ojca dziewczynki z fundacją, która będzie mogła w wielu kwestiach pomóc. Jest także duże zaangażowanie w pomoc modernizacji budynku, ponieważ wcześniej dziewczynka ta mieszkała w nienajlepszych warunkach. Jak przyznał Wicestarosta był tam osobiście z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego z panem Maciejem Matuszkiewiczem żeby doradzić i pomóc w zorganizowaniu pewnych spraw. Także zaangażowanie Starostwa jest spore i Wicestarosta podziękował jeszcze raz wszystkim osobom, które oddały krew ale również tym wszystkim którzy umożliwili sprawne przeprowadzenie akcji oddawania krwi między innymi był to pan woźny, który przez cały czas był, pomagał, otwierał drzwi i przenosił stoły, krzesła i jak mówi jeszcze raz było w to zaangażowanych wiele osób.
Następnie Wicestarosta odniósł się do interpelacji Radnego Jana Szarka, w której był poruszony temat Sołtysa wsi Strzelno Klasztorne. Wicestarosta przyznał, że popełnił on jeden błąd, ponieważ nie skontaktował się z panem Sołtysem i nie wyjaśnił dlaczego do tej pory nie dotarł z panią Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych. Obiecał jednak, że zrobią to później. Otóż pani Dyrektor przez dłuższy czas nie była obecna w pracy. Temat ten wyskoczył na zebraniu sołeckim, później był poruszony na którejś z sesji Rady Miejskiej. Wicestarosta obiecywał że przyjadą z panią Dyrektor. Ponieważ sygnałów jest momentami kilka a nawet kilkanaście, to wcześniej chciał zebrać kilka spraw i pojechać na południe z panią Dyrektor na teren Gminy Strzelno. W między czasie pani Dyrektor przez dłuższy czas była w pracy i nie wiadomo było, kiedy do tej pracy będzie mogła wrócić i w związku z tym tak Wicestarosta nie pojawił się. Po powrocie pani Dyrektor Wicestarosta sygnalizował ten problem i umawiał się z panią Dyrektor, że kiedy tylko nadrobi pewne zaległości w Zarządzie Dróg Powiatowych i uda się to załatwić Wicestaroście sprawy, które spowodowały, że był bardzo zajęty odbędzie się wyjazd na teren Gminy Strzelno i udać się między innymi na teren Sołectwa Strzelno- Klasztorne. Winą Wicestarosty jest, że wcześniej nie wyjaśnił tego Sołtysowi, za co od razu przeprosił i sądzi również, że nie będzie musiał Radny wyjaśniać tego na sesji, bo zrobi to Wicestarosta na następnej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie. Wyjaśni to również Sołtysowi. Następnie Wicestarosta postanowił odnieść się do kilku kwestii, które poruszył Radny Jerzy Szczotka. Zapytał się, o jakie badania lekarskie Radnemu chodziło?

Radny Jerzy Szczotka wytłumaczył, że Wicestarosta w odpowiedzi nie napisał, o jakie chodziło, a generalnie rzecz ujmując, to są lekarze z uprawnieniami do wydawania zaświadczeń o zdolności do prowadzenia pojazdów. Dodał także, że jak Wicestarosta wyjaśni, o co chodziło, to może Radny ustosunkuje się do tego.

Wicestarosta Przemysław Zowczak przypomniał, że na poprzedniej sesji wyjaśniał, o co chodzi i tłumaczył dość precyzyjnie i jeśli Radny tego nie pojął, przeprosił. Wtedy, kiedy przychodzi interesant i chce otrzymać nowe prawo jazdy w sensie pierwsze albo kolejne wtedy, kiedy poprzednie było ważne na czas określony ze względu na przykład na ważność badań lekarskich to taka osoba musi sama przynieść zaświadczenie od właściwego lekarza. Natomiast wtedy, kiedy są jakieś wątpliwości to jedynym organem, który jest w stanie rozstrzygnąć czy dana osoba jest zdolna do prowadzenia pojazdów mechanicznych ze względu na swój stan zdrowia czy tez nie, jest Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy właściwy terytorialnie. Jeśli chodzi o właściwość terytorialną dotyczącą naszego Powiatu, to Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Bydgoszczy i żaden inny. Ktoś może nawet przynieść dziesięć zaświadczeń od lekarzy uprawnionych tyle, że ci lekarze w tych sprawach nie są organami właściwymi. Wicestarosta mówił o tym na poprzedniej sesji i żadnej dowolności ze strony Starostwa nie ma i do żadnego innego organu nie można było interesantów skierować. Wicestarosta odniósł się do swojej odpowiedzi na interpelację Radnego Jerzego Szczotka. Zgodnie z art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego stroną jest każdy czy jego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Powiedział, że nie występował jako strona ani nie dotyczyło to jego obowiązku prawnego i nie dotyczyło to żądania Wicestarosty. Natomiast organem i jak sądzi Wicestarosta, Radny J.Szczotka też powinien mieć taką wiedzę jest nie urzędnik, który się podpisuje pod decyzją a jest Starosta Mogileński jako organ. W imieniu Starosty Mogileńskiego jako organu występują inni urzędnicy. Co do pism w sprawie pana Zarzyńskiego, to znakomita część tych pism podpisywał Naczelnik a rola Wicestarosty ograniczała się tylko i wyłącznie do sprawdzenia czy nie popełniamy jakiś uchybień. Natomiast Wicestarosta nie ingerował i nie wkraczał władczo w to postępowanie administracyjne. Po prostu tylko sprawdzał i kontrolował i jeśli rzeczywiście zależy Radnemu na wiedzy jak się sprawy przedstawiały, to osobą, która była świadkiem tego był Wicestarosta i stąd odpowiedź. Interpelacja Radnego nie była skargą tylko pytaniem jak było, i na to pytanie odpowiedział, ponieważ bezpośrednio to obserwował. Co do kolejnej kwestii według Radnego J.Szczotki niewłaściwych sformułowań użytych przez Wicestarostę w tym tekście, to po prostu jak Radny chciał wiedzieć jak było, to przeczytał jak było i przeczytał wypowiedź Wicestarosty bardzo względną. Jak przypomina mówił już o tym na ubiegłej sesji wtedy kiedy pan Zarzyński przyszedł do Starostwa z ciepłym jeszcze wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który odebrał bodajże dzień wcześniej i postawił sprawę jasno: Starostwo ma wydać natychmiast jemu prawo jazdy, bo jeśli tego nie zrobił to prostu zacznie robić jakieś inne określone kroki, miedzy innymi będzie pisać skargi. Wicestarosta konsultował to z prawnikiem i z Samorządowym Kolegium Odwoławczym, wielokrotnie kontaktował się z SKO.Wystąpiono do SKO z pismem, które odpowiedziało w jaki sposób ma wyglądać procedura i Starostwo nie mogło za dość uczynić żądaniu pana Zarzyńskiego i natychmiast jemu wydać prawo jazdy z kilku przyczyn o czym również Wicestarosta mówił na poprzedniej sesji. Po pierwsze wyrok był nieprawomocny i nie Starostwo było stroną w tym procesie, w tym postępowaniu, stroną było SKO i wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dotyczył decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która utrzymywała w mocy naszą decyzję, która nie była nasza tylko SKO. Starostwo nie było stroną w tym sporze prawnym i to była decyzja SKO czy oni będą się odwoływać od tego wyroku czy też nie. Sprawa druga jest to, że można wydać ten dokument czy w ogóle wystąpić do PWPW jedynie wtedy, kiedy Starostwo ma u siebie oryginały dokumentów. Te oryginały były wtedy w Sądzie Administracyjnym, musiały one wrócić z SKO i z SKO dopiero do Starostwa. Zapewnił również, że Starostwo nie było w stanie za dość uczynić prośbie pana Zarzyńskiego. Na koniec Wicestarosta odpowiedział Radnemu J. Szczotce, że w cywilizowanym kraju komentowanie tego typu odpowiedzi na interpelacje są niedopuszczalne. Odpowiedział również Radnemu J.Szarkowi w kwestii, którą poruszył podczas wypowiedzi Starosty. Zacytował dokładnie zapis, który Starostwo Powiatowe w Mogilnie otrzymało z SKO: „w przypadku wpłynięcia wniosku o wymianę prawa jazdy organ właściwy do wykonania wymiany w przypadku stwierdzenia uchybień przy wydawaniu prawa jazdy powinien wydać decyzję o odmowie wymiany prawa jazdy”. Wg. Radnego na tej podstawie Starostwo mogło wydać to prawo jazdy, nic bardziej błędnego. Starostwo Powiatowe wydaje tylko decyzje administracyjne, a prawo jazdy jest tylko pewną formą decyzji administracyjnej nie na podstawie jakichkolwiek pism z SKO, bo Starostwo Powiatowe wydaje prawo jazdy na podstawie przepisów i SKO tak naprawdę tym swoim stwierdzeniem wskazało jedynie to, że Starostwo Powiatowe jest organem właściwym natomiast SKO nikogo nie pouczało czy „musimy”, „możemy”, „nie możemy”. Po prostu wskazywało, że Starostwo Powiatowe jest organem właściwym i wydaje decyzje w oparciu o przepisy, a nie w oparciu o pismo z SKO. Natomiast przepisy jednoznacznie wskazują jak w takiej sprawie powinien zachować się właściwy organ. Winą Starostwa jest jedynie to, że w tamtym momencie nie weszło w spór prawny z Samorządowym Kolegium Odwoławczym przed Sądem Administracyjnym czy Starostwo jest organem właściwym w tej kwestii, czy też SKO. Podobna sytuacja miała miejsce w województwie Wielkopolskim, gdzie SKO w Poznaniu również uznało, że właściwym organem jest Starosta i SKO przegrało sprawę zarówno w pierwszej instancji w Sądzie Administracyjnym jak i w drugiej. Sprawa nie była tak jednoznaczna jak dzisiaj można było by oceniać z perspektywy czasu. Natomiast organ właściwy nieistotne czy jest to Starosta czy SKO na podstawie dokumentów, które są może podjąć tylko jedną decyzję o cofnięciu uprawnień panu Zarzyńskiemu, co zresztą SKO po wyroku sądu już uczyniło.

Radny Jerzy Szczotka powiedział, że jest mu trudno polemizować z Wicestarostą w tej sprawie nie znając akt tej sprawy i szczegółowych wyjaśnień uzasadnienia sądu itd. Tylko przytoczył prosty przykład: jeżeli organ właściwy stwierdził brak dokumentów do wydania prawa jazdy kategorii B, czy wszczął postępowanie administracyjne w celu wyjaśnienia i co się stało z dokumentami, jeżeli powziął podejrzenie, że prawo jazdy, które podlegało wymianie zostało sfałszowane czy zawiadomił organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podrobienia dokumentu? Nie zrobiono tego. Panowie postanowili być sędzią, oskarżycielem i wykonawcą? Tak się nie robi, bo jeżeli ktoś przynosi dokument, chce go wymienić i jest napisane jak w wół, że jest kategoria B, a nie ma dokumentów potwierdzających, to wszczyna się inną procedurę niż Wicestarosta tutaj prezentuje, że gdzieś do SKO się odwołuje. Zapytał się, na jakiej podstawie? Było podejrzenie, że nie należy się kategoria B trzeba było wszcząć odpowiednie kroki, bo być może wcale Radny nie twierdzi, że prawo jazdy mogły być podrobione, ale na jakiej podstawie można stwierdzić, że jest nie podrobione, było dochodzenie? Nie było. Poprosił, aby nie mówiono, że sformułowanie, jakie użył Wicestarosta wobec człowieka zbulwersowanego, który po 2,5 roku dostał prawo jazdy są właściwe. Wicestarosta nie używa takich sformułowań wobec obywateli, że ktoś go szantażował, a on się nie ugiął, bo tu pan mówi: „przed, którym się nie ugięliśmy”. Radny zapytał się czy całą grupę szantażował? Jeśli Wicestarosta miał świadków to trzeba było oddać sprawę do prokuratury, bo w tej chwili pisanie wypracowania nieopierającego się na żadnych dowodach, że ktoś szantażował Wicestarostę jest bezcelowe i bezsensu.

Wicestarosta Przemysław Zowczak zapytał jak Radny inaczej by to ujął? I sprawa o znaczeniu podstawowym, ani w odpowiedzi pisemnej na interpelację Radnego Jerzego Szczotki ani w wypowiedziach na sesji z mównicy nigdy Wicestarosta nie powiedział o sfałszowaniu prawa jazdy. Wicestarosta zwrócił się do Radnego i stwierdził, ze oboje mówią o zupełnie różnych kwestiach. Nigdy nie mówił o sfałszowaniu prawa jazdy. Dla Radnego pewne różne rzeczy, kategorie prawne wrzuca do jednego kosza, Wicestarosta mówił jedynie o tym, iż Starostwo Powiatowe nie jest w posiadaniu dokumentów, które stwierdzałyby, że pan Zarzyński powinien mieć uprawnienia do posiadania określonych kategorii prawa jazdy. Jak tłumaczy jakiś urząd kiedyś wydał mu ten dokument i nikt nie podnosił kwestii, że ten dokument jest podrobiony.

Radny Jerzy Szczotka zapytał się o wytłumaczenie następującej sprawy, że gdyby Radny przyszedł na przykład do urzędu, złożył kwestionariusz osobowy starając się o pracę i w dokumencie stwierdził, że jest inżynierem-górnikiem, czy powiedzmy innym specjalistą od latania z wyższym wykształceniem a tego wykształcenia tak naprawdę on nie ma, to co? Tam po stwierdzeniu, że Radny nie posiada wyższego wykształcenia a napisał, że ma wyższe wykształcenie jak określi to Wicestarosta? Jest to wprowadzenie w błąd urzędu, czy podrobienie dokumentów?

Wicestarosta Przemysław Zowczak powtórzył raz jeszcze, że nikt nie mówił o tym, że pan Zarzyński posługiwał się z fałszowanym prawem jazdy, a Radny myli po prostu pojęcia. Była kwestia sfałszowanego ewentualnie podpisu, ale była to kwestia podpisu na wniosku o prawo jazdy, a to jest zupełnie inna sytuacja i po prostu Starostwo uzyskało treść skargi, którą pan Zarzyński wysłał do Ministerstwa Transportu gdzie był odręczny dopisek na kserokopii prawa jazdy „to nie jest mój podpis”, Radny myli pewne kategorie prawne.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poprosił, aby oboje Panowie powoli zmierzali do końca dyskusji, która tak właściwie już nikogo nie interesuje poza osobami zaangażowanymi w te drobne szczegóły.


Radny Jan Szarek zabrał głos w celu wyjaśnienia. Przypomniał słowa Wicestarosty, który powiedział „nic bardziej błędnego niż rozumienie tej sprawy” przez Radnego, który zna bardziej błędne przekonania, ale nie dziś będzie się z nimi dzielił. Efekt tych rozmów, tego całego „galimatiasu” był taki, że jednak pan ten prawo jazdy dostał, tak stwierdził sąd.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka postanowił odnieść się do pytania Radnego J.Szarka o opóźnienie w sesji. Przewodniczący sądził, że w kuluarach przyczyny były wszystkim znane a jeśli nie to bardzo przeprosił. Panowie Starostowie i pani Skarbnik byli we Włocławku i został im wyznaczony termin niezależnie do naszych planów już po wyjściu zaproszeń, bo tak po prostu można było przesunąć sesję w godzinie czy w dwóch i wówczas można by było obradować. Przewodniczący Rady jeszcze raz przeprosił za taką niezręczność i myśli, że w przyszłości będzie unikać takich sytuacji. Kolejną interpelację do Przewodniczącego Rady skierował Radny Jerzy Szczotka, była to sprawa wystąpienia do Ministra Zdrowia w sprawie ewentualnego zwrotu pieniędzy z „ustawy 203”. W poprzedniej kadencji wiele czynności ze strony Rady zostało podjętych, ze strony dyrekcji, Zarządu Powiatu. Pewne decyzje już teraz są nieodwracalne, łącznie z pożyczką, która na tą okoliczność została podjęta jak również i umorzenie, które w tym momencie nastąpiło. W związku z tym wystosowanie takiego żądania, pisma nic by nie dało tym bardziej, że jak przypomniał Przewodniczący Rady, następca Kasy Chorych - Narodowy Fundusz Zdrowia był pozwany do sądu przez SPZOZ. Sąd podjął decyzję, że jeżeli ma się dochodzić należności to tylko od Sejmu jako organu, który uchwalił „ustawę 203” i takie były po prostu procedury, efekty. W związku, z czym Przewodniczący Rady dyskutował dzisiaj z Dyrektorem SPZOZ. Wystąpienie na wniosek czy na interpelacja Radnego byłaby po prostu już opóźniona, co byłoby w pewnym momencie czymś niestosownym, bo przekreślałoby pewnie czynności i ustalenia, które zostały już dokonane o wiele wcześniej, czyli jakby Rada wracała do punktu wyjścia a przecież jest o wiele dalej. Następna kwestia dotyczy sprawy inicjatywy uchwałodawczej Klubu Piasta. Przewodniczący Rady poprosił pana mecenasa, aby zgodnie z pytaniem Radnego Jerzego Szczotki udzielił odpowiedzi. Przewodniczący pytania tego nie powtórzy, ponieważ nie zdążył on precyzyjnie go zapisać, ale w stenogramie na pewno to pytanie się pojawi i zgodnie z nim Radca Prawny udzieli odpowiedzi. Poprosił również, że jak są inicjatywy uchwałodawcze to należy starać się sprecyzować wszystko to, co należy, a jeśli jest jakiś problem, to jak mówi Przewodniczący nie jest w stanie oddać wiernie będąc redaktorem uchwały czy propozycji ze strony Radnego i aby wziąć za to odpowiedzialność, dlatego też Przewodniczący pozwolił sobie na ostatniej sesji zaprosić Radnego do współpracy przy redagowaniu. Przewodniczący udzieli wszelkiej pomocy, która jest potrzebna i jak powtarza: pół godziny i będzie po prostu projekt uchwały przygotowany. Goście a też samorządowcy uczestniczący w sesji, też mieli by życzenie, aby Radni wiele rzeczy omówili na komisjach i pewnych szczegółów, polemiki wobec nich starali się nie prowadzić, bo jest to dla nich krępujące, a także męczące i jak każdy zdaje sobie z tego sprawę przebywając również na innych gremiach, co czasami się zdarza procedują jak i Radni. Poprosił, aby Radni pamiętali, że praca Rady daje świadectwo i w pewnym momencie trzeba zastosować odrobinę wstrzęmiźliwości. Natomiast są inne okazje, przy których te problemy, jakieś drobne kwestie można sobie nawzajem wyjaśnić. Sesja jest bardziej od stanowienia niż od polemiki bardzo czasami sprzecznych, bardzo niekiedy nieusankcjonowanych do końca i formalnie przepisów prawa i tutaj Radni nie są w stanie poprawić i na pewno też to się nie uda.

Przewodniczący Rady zaproponował 10 minut przerwy, a po niej przejść do procedur związanych z uchwałami.

Po przerwie na obrady nie wrócił Radny D.Kurzawa, M.Leszczyński, R.Musidłowski, K.Mleczko.

Ad.6
Przedstawienie sprawozdania z działalności Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Mogilnie za rok 2006.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Maciej Matuszkiewicz przedstawił sprawozdanie zgodnie z załącznikiem do protokołu. Kontrole obowiązkowe, to są te, które wymagają wydania później pozwolenia na użytkowanie, co jest na wniosek inwestora i na ilość ich  nie ma wpływu, było ich dwie, mniej niż w roku ubiegłym. Interwencji było 66 o trzy kontrole więcej niż w roku ubiegłym. Łącznie kontroli było 288 w porównaniu z 207 w roku ubiegłym. Liczby nie wiele mówią tym bardziej, że na przykład na obiektach, budowach czy innych mniejszych obiektów nie ma podstaw prawnych, aby wymagać obecność kierownika i nie jednokrotnie kontrolę trzeba powtórzyć bądź podczas obecności na budowie przez pracowników wezwać inwestora lub kierownika z odpowiednimi dokumentami do inspektoratu, co automatycznie wymaga dwu krotnego poświęcenia czasu w tej samej sprawie. W ubiegłym roku wydano postanowień i decyzji łącznie w ilości 84. Natomiast w tym roku wydano ich 60. Ilość ta spadła i pozornie wygląda niedobrze, ale jest to zjawisko bardzo korzystne, bo mimo przeprowadzenia większej ilości kontroli była wymagana jakby mniejsza ingerencja ze strony PINB na doprowadzenie kontrolowanych sytuacji do stanu zgodnego z prawem. Jest to pewien sukces, ponieważ sporo czasu i podczas kontroli sporo rozmów w inspektoracie poświecone jest na edukację budowlaną i te cyfry świadczą o tym, że tych wykroczeń jest coraz mniej, mimo większej ilości kontroli. ,,Przestępczość budowlana” spada i gdyby te liczby ująć w stosunku dzieląc decyzje i postanowienia przez ilość kontroli, to w roku ubiegłym ten wskaźnik wynosił 0,4 a obecnie 0,21, czyli jest to swoisty sukces. Zostało przyjętych 385 zgłoszeń o zamiarze rozpoczęcia robót w stosunku do roku ubiegłego było ich 159, a zawiadomień o zakończeniu było w ubiegłym roku 200, a w roku 2005 było 118. Tak, to wygląda w liczbach. Poruszył również temat zmian w ustawie prawo budowlane. Uważa, że z uwagi na gremium obecnych gdzie zasiadają obecnie ludzie, którzy decydują, którzy odpowiadają, którzy w jakimś sensie tą politykę budowlaną kreują przedstawił zmiany najbardziej istotne. Otóż w art.61 ustawodawca w sposób jednoznaczny zobowiązał właścicieli lub zarządców odpowiedzialnością za skutki wywołane siłami natury. Po tragedii katowickiej próbowano i był to rodzaj naciągania tej odpowiedzialności natomiast teraz w sposób, jednoznaczny, jeżeli kontrola stwierdzi, że na przykład na dachu zalega negatywna grubość pokrywy śnieżnej, co dalej oznacza, że może ona stworzyć zagrożenie to jest podstawa prawna, aby takiego właściciela czy zarządcę pociągnąć do odpowiedzialności łącznie z karami. Rozdział 103, mówi o karach, że dodatkowo oprócz nawet pozbawienia wolności sprecyzowano sprawę kary grzywny, która jest przeliczona na 100 stawek dziennych i oczywiście będzie to wymierzane przez sąd. Druga, dość istotna sprawa dla budynków o powierzchni przekraczającej 2tys. metrów oraz innych obiektów budowlanych o powierzchni dachu ponad 1tys. metrów. Dotychczasowe tak zwane roczne przeglądy zastąpiono w cyklu dwa razy w roku, to jest do końca maja i końca listopada z tym, że aby lepiej to wszystko bardziej zdyscyplinować osoby dokonujące tych przeglądów mają obowiązek bezzwłocznie powiadomić na piśmie PINB, a obowiązkiem PINB jest rejestrowanie tych informacji. Trzecia zmiana, to abolicja. Wyrzucono na pewien okres z ustawy drastyczne opłaty legalizacyjne. Jeżeli obiekt powstał w warunkach samowoli w przedziale czasu koniec stycznia 1994 r. do lipca 1998 r., to te obiekty po spełnieniu wymogów ze strony inwestora mogą uzyskać od nadzoru budowlanego decyzję o pozwoleniu na użytkowanie. Podstawowym warunkiem jest zgodność z zapisem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w dniu zakończenia budowy albo do jej poczekania. W związku z tym nie będzie tych opłat, jeżeli ktoś dobrowolnie tą sprawę zgłosi i wtedy będzie miał szansę ten obiekt zalegalizować. Takie są prawa w tej kwestii i na razie istnieją tylko do 1 stycznia 2008 r. Ustawa o zmianie ustawy w art. 3 ust. 5 mówi, że jeżeli obiekt odbiega od miejscowego planu na, tyle że można to naprawić to jest takie przyzwolenie, że PINB może postanowieniem to nakazać i jeżeli właściciel to usunie można ten obiekt zalegalizować. Jeżeli na przykład miejscowy plan narzuca wysokość obiektu czy kont spadku dachu i daje się to naprawić, to należy przystosować do planu. Co jest prostsze tańsze niż rozbiórka obiektu. Inspektor brał udział w posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa i Infrastruktury 26 czerwca br. gdzie rozmawiał między innymi na temat słynnego „Wrzosu”. Jest postępowanie egzekucyjne, sprawa jest u komornika, a następnym ruchem inspektora jest tzw. wykonanie zastępcze. Oczywiste jest, że PINB nie jest w stanie sam ogłosić przetargu, znając możliwości zapłaty za te roboty -  nie chce się ośmieszać i dlatego z taką propozycją nie wychodzi. Zaistniała taka możliwość, że Szef Wojewódzkiego Inspektoratu Budowlanego ma pewną pulę, którą ewentualnie mógł to przedsięwzięcie wspomóc, ale Inspektorów Powiatowych jest w Województwie dwudziestutrzech  i każdy ma swoje bolączki. Inspektor kazał zrobić kosztorys inwestorski, kwoty nie powiedział gdyż jest to tajemnica zamówień publicznych, nie mniej w stosunku do kwoty, którą można uzyskać od Wojewódzkiego Inspektora potrzeba do szczęścia dodatkowo w granicach jeszcze 12 tys. zł To byłyby środki na zabezpieczenie przede wszystkim piwnic budynków, bo budynek jest częściowo podmyty, częściowo wisi w powietrzu. Inspektor wraz z nowym Zarządcą ustanowionym przez sąd jest na najbliższy wtorek umówiony z Burmistrzem Mogilna i jeżeli nie znajdą porozumienie to zostanie wydana decyzje o obowiązku opróżnienia tego budynku przez zamieszkałe tam trzy rodziny i oznakowania, że obiekt jest niebezpieczny i grozi zawaleniem. Na tym rola inspektoratu się kończy i nic więcej nie może zrobić, aby sprawa była późniejsza to można taką decyzję podać do wiadomości Organów Ścigania. Nie mniej Inspektor ma świadomość, że ani właściciel ani obecny Zarząd do tego nie dołoży, dlatego zaapelował do pana Burmistrza Mogilna nie wiedząc, jakimi środkami i jakimi metodami, ale te pieniądze, które może uzyskać od Wojewódzkiego Inspektora plus te 12 tys. zł mogłoby dać na razie pełne zabezpieczenie tego obiektu w przeciwnym razie niestety zrobi to, co mówił wcześniej, czyli nakaże wykwaterowania budynku.

Radny Krzysztof Szarzyński powiedział, że w Strzelnie również jest podobny problem koło ulicy Inowrocławskiej jest kamienica i tak samo jak „Wrzos” stwarza zagrożenie. Zapytał się czy problem ten jest znany i poprosił, aby przedstawiono krótko temat i zapytał czy można jeszcze coś zrobić żeby bezpieczeństwo było utrzymane?

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Maciej Matuszkiewicz zna ten obiekt i dotychczasowe ruchy w postaci zabezpieczeń doraźnych, które były wykonywane dzięki pomocy pana Burmistrza Strzelna, polegające na zerwaniu luźnych tynków, zrzuceniu drewnianego gzymsu, który mógł spaść na głowy przychodniów. Możliwości PINB się skończyły. Właściciel był napominany przez Straż Miejską, policję. Różnego rodzaju kontakty niestety niewiele dały. W razie gdyby coś się stało, to on za to odpowiada, bo jest obciążony decyzją, ale nie o to chodzi, a innych informacji na ten temat nie posiadał.

Radny Jacek Kraśny zapytał czy sam Zarząd chce pomocy, bo jak sobie przypomina to we wrześniu, czy październiku Zarząd nie chciał pomocy od Starostwa Powiatowego i dlatego jest jak jest. Wtedy nikt nie myślał o pieniądzach tylko o pomocy i okazało się, że jej nie chcą, żyją oni jeszcze w dawnych czasach przynajmniej jedna osoba, która jest współwłaścicielką w Zarządzie i ta osoba mówi ciągle, ze tam jakaś osoba jest winna komuś i nie potrzeba niczego dokładać i nie potrzeba żadnej życzliwości. Jeżeli tak wszyscy będą się bawić jak jest to przez cały ten okres czasu, to trzeba szybko działać, bo minęło tyle czasu, że może rzeczywiście być tragedia. Radny patrzył w styczniu jak były wichury i wszyscy chyba się dookoła modlili i zapewne Inspektor najmocniej żeby tam nic się nie stało. Oprócz fundamentu jest tam do wymiany cały dach i praktycznie fundamenty to jest minimum tego, co trzeba zrobić, a cały dach, cały strych także stanowią zagrożenie. Powinno się mówić otwarcie i szybko działać, bo widzi, że sprawa komornicza dość długo się toczy i nie zmieniło się nic. Minął rok a sprawa ta wciąż stoi w miejscu i nikt nie chce pomóc oprócz Rady Powiatu. To kula u nogi dla nas wszystkich a ci sami, którzy tam mieszkają nie interesują się tym.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Maciej Matuszkiewicz wspomniał o dwóch sprawach. Na początku mówił o fundamentach, lecz nie dopowiedział o kominach to przedmiot decyzji, która jest nadal w obiegu prawnym i tylko na to można ogłaszać wykonanie zastępcze. Upłynęło wiele lat i stan obecny dachu jest wynikiem upływu czasu i z tych ewentualnych środków, które Inspektor uzyska od Wojewódzkiego Inspektora o dachu nie może mówić, bo nie było by podstaw prawnych żeby to realizować. Radny wyraził się: „czy Zarząd tego chce?”. Inspektor prosił, aby nie mylić dwóch pojęć, bo Zarząd, obecnie Spółka J.S. Nieruchomości z Inowrocławia dostała zarząd nad budynkiem poprzez sąd. To współwłasność i przyznał, że Radny być może ma racje, że wszyscy się troszczą oprócz tych, którzy najwięcej powinni. Chcemy pomóc, ale jak nie znajdzie się innych rozwiązań to inspektor wyda pismo o opróżnieniu tego budynku i tu jego odpowiedzialność się kończy z tym, że nie w pełni to zadowala.

Radny Jerzy Szczotka stwierdził, że dochodziły do niego głosy, że na ten dom, który był przy samej drodze ze strony Bydgoszczy we Wszedniu Inspektor dał nakaz rozbiórki, gdzie podobno rodzina nie bardzo ma, z czego pobudować nowy dom. Zapytał się jak takie sprawy są rozwiązywane, bo rozumie, że są to jakieś odszkodowania, ale czy jest to w jakiś sposób wyceniane, kto to robi i jak są zwracane koszty za takie rzeczy osobie poszkodowanej, bo ostatnio jak wspomina taki sam przypadek jest w Kwieciszewie.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Maciej Matuszkiewicz powiedział, że nie ma on tak szerokich uprawnień żeby wydać decyzje nakazującą rozbiórkę w takich przypadkach. Może i musi to zrobić, jeżeli obiektu nie można zalegalizować, ale takiego, który powstał w warunkach samowoli. W wypadkach, jaki miał miejsce w Wiecanowie Inspektor może tylko nakazać opróżnienie budynku, oznakowanie, jeżeli grozi zawaleniem i mając budynek pusty - mając furtkę do drugiego artykułu, który mówi o obiektach nie użytkowanych, nienadających się do remontu lub naprawy, ale musi przeprowadzić rozprawę administracyjną i uzyskać zgodę właściciela. Jeżeli właściciel taką zgodę wyrazi, to można dopiero wydać nakaz rozbiórki tego budynku. Co to daje? W takim przypadku właściciel nie musi mieć projektu rozbiórki, czekać na pozwolenie na rozbiórkę tylko w wyniku nakazowej decyzji PINB rozbiera budynek. Rozmowa się odbyła, współwłaściciele, czyli mąż i żona byli obecni, wyrazili swoją zgodę i już żeby było bezpiecznie, żeby mieli oni czas do namysłu to w tego typu decyzjach pisze wyjątkowo, czego się nie robi w innych przypadkach, zaznacza się termin tej rozbiórki i zaznacza się w decyzji, że do rozbiórki można przystąpić nie wcześniej jak po upływie 6 tygodni od wydanej decyzji. Więc mieli oni czas na przemyślenia. Pieniądze, co Inspektor wie bardziej prywatnie, Państwo ci mieli zamiar odzyskać z ubezpieczyciela właściciela pojazdu, który tej szkody dokonał. Dziwi to, co powiedział Radny, bo oni w sposób, jednoznaczny, bo szkody komunikacyjne w wyniku wypadku samochodowego nie były aż tak wielkie, ale obnażyły całkowicie stan techniczny tego budynku, który podczas wykonywania, miał szereg wad, nie doróbek, również bliska sąsiedztwość ruchliwej drogi, na co inspektor posiada dokumenty, ci Państwo wyrazili zgodę, że chcą decyzję, aby budynek rozbierać. Dodał w kwestii formalnej, że właściciele mają prawo od decyzji jego się odwołać, czego nie zrobiono. W związku z tym decyzja stała się prawomocna i budynku z tego, co wie na mapie nie ma.

Na obrady wrócił Radny Krzysztof Mleczko.

Ad.7
Podjęcie uchwały o zmianie uchwały nr III/16/06 Rady Powiatu w Mogilnie z dnia 29 grudnia 2006r. w sprawie budżetu Powiatu Mogileńskiego na 2007r

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poprosił panią Skarbnik o wyjaśnienia, ponieważ w uchwale są określone niewielkie zmiany w stosunku do tego, co zawiera projekt uchwały przesłany Radnym. Pewna część Radnych zapoznała się z tymi kosmetycznymi zmianami podczas posiedzenia Komisji Budżetu i Rewizyjnej, nie mniej chyba Komisja Oświaty takiej informacji bezpieczeństwa nie miała, chociaż niektóre osoby się tutaj pokrywają, dlatego też prosi o krótką informacje na ten temat.

Skarbnik Powiatu Karina Kostyra przedstawiła zmiany zgodnie z załączonym do protokołu projektem uchwały i stwierdziła, ze nie były drukowane projekty uchwał ze względów oszczędnościowych.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka odczytał projekt uchwały o zmianie uchwały nr III/16/06 Rady Powiatu w Mogilnie z dnia 29 grudnia 2006r. w sprawie budżetu Powiatu Mogileńskiego na 2007r  i poddał pod głosowanie.
W wyniku głosowania 13 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.

Ad.8
Podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Mogilnie za rok 2006.

Radny Jacek Kraśny stwierdził, że wszyscy obecni znają treści uchwał i zaproponował, aby nie czytać.

Przewodniczący Rady stwierdził, że wyjątkowo w dniu dzisiejszym z uwagi na przedłużający się czas jest taka możliwość przy zgodzie Radnych. Następnie zapytał się czy projektu uchwały są pytania i uwagi?

Radny Jan Szarek zgłosił drobną uwagę do §1 pkt. 2 gdzie jest napisane „Ujemny wynik finansowy zostanie pokryty z zysku SPZOZ w latach następnych”. Czy Dyrektor SPZOZ miałby w tej kwestii coś do wyjaśnienia?

Dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger powiedział, że to dotyczy aktów prawnych, które obowiązują w Polsce. Taki jest przyjęty zapis we wszystkich aktach prawnych, tj. na podstawie wzorcowego statutu opracowanego przez Ministerstwo. To nie nasze słowa a zwroty, które są w odpowiednich przepisach prawnych i dlatego taki zwrot jest użyty. Ustawa odpowiednia mówi o tym, jakie mogą być koleje, jeżeli Zakład Opieki Zdrowotnej ma wynik ujemny i to jest jedno z sformułowań, które jest w ustawie przyjęty. To słowa cytowane z ustawy

Radny Jacek Kraśny zapytał się czy jeżeli będzie zysk to zostanie pokryte?

Dyrektor J. Kriger odpowiedział, że tak. Wynik jest dodatni tak jak kiedyś, dlatego strata ta się zmniejsza. Obecny wynik z uwagi na sprawy pożyczki rocznej to jest zysk w wysokości 2 mln. zł. To znowu złudne, bo będzie to się rozkładało na poszczególne miesiące, ale to są sformułowania, które są narzucone z góry.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Mogilnie za rok 2006 pod głosowanie.
W wyniku głosowania 11 głosami za, 1 przeciw i przy 0 wstrzymujących (jeden Radny nie brał udziału w głosowaniu) uchwała została przyjęta.

Ad.9
Podjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia zmian w Statucie Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Mogilnie.

Radny Jerzy Szczotka zapytał o zmianę nazwy Oddziału Wewnętrznego na filię Oddziału Wewnętrznego, jakiego oddziału jest to filia oddziału w Strzelnie filia w Mogilnie czy odwrotnie?

Dyrektor J. Kriger powiedział, że nieszczęściem jest to, że szpital jest rozdzielony na dwie części w odległości 16 km, ale powinno się to traktować jako jeden szpital, ponieważ w statucie, który powstał tam kiedyś przyjęto podział filia w Strzelnie i filia w Mogilnie to nieszczęście, bo powinno się mówić o Szpitalu Powiatu Mogileńskiego z siedzibą oddziału. Kiedyś dyskutowano, która filia jest ważniejsza, ale nie ma ważności fili, bo to jest Szpital Powiatu Mogileńskiego. Z uwagi na fakty, że jest chęć szkolenia lekarzy na oddziale wewnętrznym, a jest to też jednym z kryteriów, które będzie brane pod uwagę przy tworzeniu sieci szpitalnych, korzystniejsze będzie, jeżeli oddział będzie 60 łóżkowy posiadający sumarycznie więcej kadry lekarskiej. Wyposażony w większą ilość sprzętu, bo tak to wszystko dzieli się przez dwa i wykonujących sumarycznie więcej badań. To było jednym z kontekstów sprawy i nie ważne jest dla Dyrektora gdzie to jest, bo jest jeden Szpital Powiatu Mogileńskiego. Uściślając temat stwierdził, że oddziałem wiodącym i jest ta część oddziału, która jest w Strzelnie, co w niczym nie umniejsza tej części oddziału wewnętrznego, która jest w Mogilnie. Trzeba to nazwać i stąd takie nazewnictwo. Pozostałe rzeczy to były uporządkowanie oznaczeń literowych w części dotyczącej opisu tego, co jest w Mogilnie, nie było oznaczeń literowych od A do L i z uwagi na to, że fundusz nie zakontraktował usług na pododdziale urazowo-ortopedycznym i na pododdziale ortopedycznym z uwagi na to, że należałoby stworzyć takie poddziały z kadrą lekarską, z oddzielną kadrą pielęgniarską, dlatego należy to wykreślić, bo podając wszystkie dane do Centrum Zdrowia Publicznego, muszą być one zgodne ze statutem z tym, co faktycznie posiada szpital. Dane, które są wysyłane do Centrum Zdrowia Publicznego muszą być uaktualniane stąd te zmiany w statucie.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie zatwierdzenia zmian w Statucie Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Mogilnie pod głosowanie.
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.


Ad.10
Podjęcie uchwały w sprawie przeznaczenia środków finansowych na pomoc zdrowotną nauczycieli szkół, dla których organem prowadzącym jest Powiat Mogileński oraz przyjęcia regulaminu gospodarowania tymi środkami.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie przeznaczenia środków finansowych na pomoc zdrowotną nauczycieli szkół, dla których organem prowadzącym jest Powiat Mogileński oraz przyjęcia regulaminu gospodarowania tymi środkami pod głosowanie.
W wyniku głosowania 11 głosami za, 0 przeciw i przy 2 wstrzymujących uchwała została przyjęta.

Ad.11
Podjęcie uchwały w sprawie założenia Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego dla Chłopców upośledzonych umysłowo w stopniu lekkim w Szerzawach k/Mogilna.

Radny J. Szczotka powiedział, że na Komisji nie bardzo, kto miał przedstawić szczegóły w sprawie tych zmian, więc poprosił, aby króciutko przedstawiono, jaki jest cel tych zmian i co się z tym wiąże.

Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka zapytał się czy chodzi o projekt uchwały?

Radny Jerzy Szczotka powiedział, że chodzi głównie o cel i obszerne zmiany w nazewnictwie i czy ma to związek ze zmianą statusu, jaki jest w ogóle cel?

Na obrady wrócił Radny D.Kurzawa a opuścił K.Gołaszewski.

Naczelnik Wydziału Oświaty, Wychowania, Kultury, Kultury Fizycznej i Sportu Andrzej Konieczka przypomniał, że dwa miesiące temu podczas obrad Komisji Oświaty była rozmowa na temat dalszej perspektywy funkcjonowania Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Szerzawach i tam zgodnie Radni stwierdzili, że warunki, które są w tej chwili stworzone w tym obiekcie są na tyle dobre, że szkoda byłoby gdyby ten Ośrodek był pusty. Pusty jest z tego względu, że coraz mniej dzieci jest kierowanych do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla dzieci upośledzonych umysłowo. Jest potrzeba, jaka jest i część szkół masowych prowadzi kształcenie w ramach klas integracyjnych gdzie upośledzone w stopniu lekkim bądź umiarkowanym dzieci przebywają w szkołach masowych. Na dzień dzisiejszy jest ośrodek, w którym jest 130 miejsc, a dzieci przebywa w różnych okresach roku w ilości, w granicach od 60 do 80. Mając na uwadze wolne miejsca i pewne możliwości organizacyjne a mianowicie: wydzielenia jednego poziomu -parteru, bo jest to budynek dwupiętrowy. Radni wówczas przystali na taki pomysł, aby wydzielić parter budynku i zorganizować tam nowy ośrodek. To jest właśnie kontynuacja tego pomysłu. Dwa miesiące temu było to rozpatrywane, był czas, aby to uzgodnić z kuratorium, poczynić wszelakie rozważania dotyczące modernizacji, przystosowania, itd. Dzisiaj nastał czas podjęcia decyzji. Powstanie Ośrodek dla Chłopców Upośledzonych Umysłowo w stopniu lekkim i do tego jeszcze z zaburzonym zachowaniem, czyli jest to taki ośrodek jak w Strzelnie plus upośledzenie w stopniu lekkim. Będzie to ośrodek dla 30 chłopców w wieku szkoły podstawowej 4- 6 klasa i gimnazjum, które to będą to klasy, czy szkoła podstawowa, czy gimnazjum zależało będzie od potrzeb. Kierowanie odbywa się przez centrum usytuowane przy MEN, uczniów nie pozyskujemy sami, ale zostają tu kierowani. Cel działania jest jeden: wykorzystać obiekt, który jest na dzień dzisiejszy gotowy. Osoby, które wizytowały ośrodek widziały, że to jest wstanie technicznym, co najmniej dobrym i szkoda byłoby, aby ten obiekt niszczał.

Obrady opuścił Wicestarosta P.Zowczak.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie założenia Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego dla Chłopców upośledzonych umysłowo w stopniu lekkim w Szerzawach k/Mogilna pod głosowanie.
W wyniku głosowania 11 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.

Ad.12
Podjęcie uchwały w sprawie założenia Szkoły Podstawowej Specjalnej Nr 2 dla uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim w Szerzawach k/Mogilna.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie założenia Szkoły Podstawowej Specjalnej Nr 2 dla uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim w Szerzawach k/Mogilna pod głosowanie.
W wyniku głosowania 11 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.

Ad.13
Podjęcie uchwały w sprawie zmiany nazwy Gimnazjum Specjalnego w Szerzawach k/ Mogilna.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie zmiany nazwy Gimnazjum Specjalnego w Szerzawach k/ Mogilna pod głosowanie.
W wyniku głosowania 11 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.

Na obrady wrócił radny K.Gołaszewski.

Ad.14
Podjęcie uchwały w sprawie zmiany nazwy Szkoły Podstawowej Specjalnej w Szerzawach k/Mogilna.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie zmiany nazwy Szkoły Podstawowej Specjalnej w Szerzawach k/Mogilna pod głosowanie.
W wyniku głosowania 12 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.


Na obrady powrócił Wicestarosta P.Zowczak.

Ad.15
Podjęcie uchwały w sprawie założenia Gimnazjum Specjalnego Nr 2 dla uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim w Szerzawach k/Mogilna.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie założenia Gimnazjum Specjalnego Nr 2 dla uczniów z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim w Szerzawach k/Mogilna pod głosowanie.
W wyniku głosowania 14 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.

Ad.16
Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia planu sieci publicznych szkół prowadzonych przez Powiat Mogileński.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie ustalenia planu sieci publicznych szkół prowadzonych przez Powiat Mogileński pod głosowanie.
W wyniku głosowania 14 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.

Ad.17
Podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nieodpłatne nabycie w formie darowizny prawa własności działki gruntowej na rzecz Powiatu Mogileńskiego.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nieodpłatne nabycie w formie darowizny prawa własności działki gruntowej na rzecz Powiatu Mogileńskiego pod głosowanie.
W wyniku głosowania 14 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.

Ad.18
Podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na dokonanie na rzecz Skarbu Państwa darowizny nieruchomości wchodzącej w skład zasobu nieruchomości Powiatu Mogileńskiego z przeznaczeniem na działalność Sądu Rejonowego w Mogilnie.

Radny Jerzy Szczotka zapytał Starostę, kiedy Powiat byłby gotowy do przekazania nieruchomości Sądowi? Oby stało się to jak najszybciej-dodał. Radny mówił już, dlaczego ale przypomniał, że byłyby mniejsze straty dla Powiatu w przypadku szybszego przejęcia budynku przez Sąd.

Przewodniczący Rady dodał, że w §3 jest napisane, że uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Starosta Mogileński Tomasz Barczak stwierdził, że takie są procedury i konieczna jest zgoda Wojewody.

Naczelnik Wydziału Geodezji, Kartografii i Katastru Aleksandra Kędzierska wyjaśniła, że konieczna jest pozytywna decyzja Wojewody i mając odpowiednie dokumenty można przystąpić do aktu notarialnego. To są ok. 2 miesiące, biorąc pod uwagę okres letni.

Wobec braku uwag Przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka poddał projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na dokonanie na rzecz Skarbu Państwa darowizny nieruchomości wchodzącej w skład zasobu nieruchomości Powiatu Mogileńskiego z przeznaczeniem na działalność Sądu Rejonowego w Mogilnie pod głosowanie.
W wyniku głosowania 14 głosami za, 0 przeciw i przy 0 wstrzymujących uchwała została przyjęta.

Ad.19
Do sprawozdanie Starosty z działalności Zarządu za okres międzysesyjny pytań i uwag nie było w związku z powyższym przewodniczący poddał sprawozdanie pod głosowanie.
W wyniku głosowania 13 głosami za, 0 przeciw i przy 1 wstrzymującym sprawozdanie zostało przyjęte.


Ad.20
Radny Dariusz Kurzawa przedstawił wniosek w związku z dyskusją z ostatniej sesji Rady Powiatu gdzie rozmawiano na temat sytuacji gospodarki wodnej na terenie Powiatu Mogileńskiego, zwłaszcza interesowała Radnych sprawa dotycząca sytuacji Jeziora Ostrowskiego powiązanej z ośrodkiem w Przyjezierzu oraz z sytuacją Jeziora Gopła. Był też podjęty temat stepowienia Kujaw i problemów na terenie Powiatu związanych z gospodarką wodną i suszą. Wystąpił jako Radny z terenu Gminy Jeziora Wielkie, nie jako członek Zarządu, bo wniosek będzie składany do Przewodniczącego Zarządu do Starosty. Radny chciałby, aby Rada Powiatu bardzo aktywnie włączyła się w pomoc gminom z terenu Powiatu i nie tylko. W szczególności chodzi o gminę Strzelno i Jeziora Wielkie, bo są one najbardziej dotknięte tym problemem, aby wspomóc je w działaniach dotyczących kopalni węgla brunatnego w Koninie, żeby włączyć się aktywnie w ratowanie jezior. Radny przypomniał, że teren może stać się pustynią i o czym mówiono na poprzedniej sesji Rady Powiatu i rzeczywiście potomkowie nie będą pamiętali o tym, że ten rejon słynął z pięknych jezior- Ostrowskiego czy Gopło. Zawnioskował do Starosty, aby wziąć to pod uwagę i wspomóc aktywnie gminy Strzelno i Jeziora Wielkie.

Radny Jerzy Szczotka zdał pytanie w związku z powyższą inicjatywą. Jak miałyby te działania wyglądać, jak miałyby być ukierunkowane i z jakich instrumentów mieliby skorzystać Radni, żeby działać na rzecz tych właśnie problemów? Może Radny ma jakiś plan, dlatego poprosił o podzielenie się swoimi uwagami na ten temat.

Pan Przewodniczący stwierdził, że jest to wniosek, pewna propozycja i sądzi, że pan Kurzawa jako Członek Zarządu oraz Zarząd Powiatu przyjmując słuszny wniosek do realizacji, wspólnie z odpowiednimi komórkami po prostu zastanowią się, jaką formę presji przyjąć, aby go zrealizować. Na pewno będzie mile przyjmowany każdy projekt z Państwa strony, jeśli się taki pokaże żeby po prostu wzmocnić krótko mówiąc oddziaływanie Radnych w rozwiązywaniu problemu.

Radny Dariusz Kurzawa powiedział, że koncepcja, to może zbyt dużo powiedziane, ale na pewno nie będzie to tak jak jedna gazeta pisała, że będą protesty, blokady, czy coś takiego. Temat był podjęty na poprzedniej sesji i jeżeli chodzi o zanieczyszczenie jezior a Radny zajął się sprawą ubytku wody w jeziorach na terenie gminy Jeziora Wielkie i Strzelno. Cyklicznie odbywają się spotkania z przedstawicielami kopalń, są sporządzone ekspertyzy tak jak mówił wcześniej- zależy, kto występuje o ekspertyzę, czy jest to kopalnia, czy gmina, to ekspertyza jest odpowiednio dopasowana do zapotrzebowania. Jeżeli kopalnia to wykazuje, że nie ma ona żadnego wpływu na ubytek wody, jeżeli gmina podaje, że te ubytki są. Zresztą wszyscy mogą obserwować jak to wszystko wygląda. To jest też niejako po rozmowach jednego z Radnych klubu Piast z gminy Jeziora Wielkie, gdzie dyskusja została podjęta na temat sytuacji jezior. Przedstawiciele gmin się spotykają z przedstawicielami kopalni, przedstawicielami Wojewody. Starostą, Zarządem Powiatu Mogileńskiego i Radą Powiatu Mogileńskiego może będą mieli większy wpływ i będą siłą dodatkową, wspierającą gminy w tej walce, ponieważ wszyscy się orientują, że Wojewoda zajął takie stanowisko, że on niejako nie jest stroną w sporze i nie podejmie w tej kwestii żadnych działań. Jako Powiat wszyscy powinni wspólnie wypracować wspólnie stanowisko i wspomóc gminy jako Rada Powiatu. Radny Kurzawa sądzi, że Radny J.Szczotka włączy się aktywnie w takie prace, na razie to taki pomysł, idea przedłożona panu Staroście. Kontynuacja będzie, będą rozmowy i wspólne stanowisko, będziemy w stanie wypracować wspólny program działania.

Starosta T. Barczak powiedział, że na Zarządzie dyskutowano, o wystosowaniu do Radnych propozycji, a mianowicie czy by nie było dobrze gdyby Rada uchwaliła medal lub coś w rodzaju zasłużonego dla Powiatu Mogileńskiego. To luźna propozycja Zarządu, który na temat dyskutował. Dobrze byłoby coś takiego opracować, uchwalić i potem mieć taką rzecz dla wybitnych ludzi Powiatu Mogileńskiego. Oczywiście najpierw trzeba opracować odpowiedni regulamin wręczania.

ad.21
Zapytań i oświadczeń radnych gminnych, wojewódzkich i mieszkańców nie było.

Ad.22
Odpowiedzi na wnioski i zapytania nie było.

Ad.23
Przewodniczący Rady Wiesław Gałązka przedstawił propozycję Przewodniczącego Komisji Oświaty, Zdrowia i Edukacji wyrażoną na początku sesji w sprawie pewnych rozmów, pewnego zastanowienia się nad problemami, które właśnie dotyczące trzech bardzo ważnych dziedzin, inwestycji to jest: Dom Pomocy Społecznej, szpital i sala gimnastyczna. Dobrze byłoby gdyby organ wykonawczy, jakim jest Zarząd po raz któryś z kolei zastanowił się, jeszcze raz, ponownie przedyskutował i potem zaprosił Radnych na spotkanie, aby wymienić zdania, poglądy jak również wysłuchać opinii ze strony Radnych. Na dzisiejszej zbiórce uzyskano kwotę w wysokości 310,00 zł. Do zbiórki tej włączyli się Radni Powiatowi oraz zaproszeni goście. Przewodniczący podziękował za hojność dla młodej mieszkanki Powiatu Mogileńskiego. Następnie zapytał się czy w tym punkcie są jeszcze jakieś głosy?

Zgłoszeń nie było.

Ad.24
Na tym porządek sesji wyczerpano. Przewodniczący obrad podziękował wszystkim za przybycie i zakończył obrady sesji Rady Powiatu o godz.14.20
 


 

Metadane

Źródło informacji:Anita Barczak
Data utworzenia:(brak danych)
Wprowadził do systemu:Anita Barczak
Data wprowadzenia:2007-12-05 09:29:23
Opublikował:Anita Barczak
Data publikacji:2007-12-05 09:36:09
Ostatnia zmiana:2007-12-05 09:35:34
Ilość wyświetleń:702

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij